Patronat medialny


 


28 listopada na gali w Dusseldorfie Władimir Kliczko (64-3, 53 KO) po raz dziewiętnasty z rzędu bronił będzie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej. Wczoraj minęło 19 lat od zawodowego debiutu Ukraińca, który pierwszą profesjonalną walkę stoczył w 1996 roku, nokautując w pierwszej rundzie Fabiana Mezę.

- To była mała hala w Hamburgu, na jakieś 400 osób, ale była pełna - wspomina pojedynek sprzed lat Kliczko w rozmowie z ESPN. - Wszystko mi się wtedy podobało. Nie było kasków jak w boksie amatorskim, nie było koszulek, mieliśmy profesjonalnie zabandażowane dłonie. Wszystko przeżywałem mocniej, to była dla mnie nowość. 

- Wtedy chciałem tylko wyjść do ringu i zrobić swoje. Nie myślałem o biciu rekordów. Nigdy nie sądziłem, że to będzie trwało tak długo, czas biegnie tak szybko - stwierdził "Dr Stalowy Młot".

Obchodzący niedługo 40. urodziny Władimir Kliczko w swojej karierze czterokrotnie sięgał po mistrzostwo świata królewskiej dywizji. Na tronie WBO zasiadał w latach 2000-2003. W roku 2006 wywalczył trofeum federacji IBF, którego broni do dziś. W międzyczasie Ukrainiec odzyskał jeszcze tytuł WBO i dołożył do swojej kolekcji pas WBA.