Patronat medialny


 


Kliczko Haye

Zdaniem mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) jego lipcowy rywal - czempion WBA David Haye (25-1, 23 KO) nie jest go w stanie w ringu niczym zaskoczyć. - Nauczyłem się z dotychczasowych walk, że boks jest jak szachy, pewne rzeczy można przewidzieć. Haye nie będzie nigdy walczył jak Lennox Lewis czy Mike Tyson. Każdy walczy w określony sposób. To jest wszystko do przewidzenia - tłumaczy Kliczko, a zapytany, jaką figurą "Hayemaker" jest w jego pięściarskich szachach odpowiada:

- Nie nazwałbym go królem czy hetmanem, może raczej skoczkiem, bo jest bardzo porywczy. Skoczek to jedna z najniebezpieczniejszych figur w szachach.

- Haye musi wyjść i bić się i tak zrobi. Spodziewam się, że rzuci się na mnie, próbując coś osiągnąć, zanim zostanie znokautowany - typuje Ukrainiec, stawiany przez fachowców roli faworyta pięściarskiego szlagieru.