Patronat medialny


 


54-letni Mike Tyson w walce o tytuł mistrza świata kategorii ciężkiej? Brzmi zupełnie nieprawdopodobnie, ale taki scenariusz wymyślił sobie posiadacz pasa WBA World Trevor Bryan (21-0, 15 KO). 

Amerykanin, który po (wice)mistrzowskie trofeum sięgnął, pokonując Bermane'a Stiverne'a szuka dużych pojedynków i desperacko rzuca kolejne wyzwania. 

- Jestem jedynym mistrzem wagi ciężkiej z USA. Jestem głodnym młodym lwem. Dawać mi tu Joshuę, Furego! Odbiorę im pasy i zostanę bezdyskusyjnym czempionem. Mogę nawet dać szansę zaboksowania o pas Mike'owi Tysonowi! - oświadczył Bryan. 

Propozycja podopiecznego Dona Kinga wydaje się absurdalna, jednak władze WBA ostatnio wielokrotnie udowadniały, że dla pieniędzy potrafią przystać na kompletne absurdy - żeby nie szukać daleko, Stiverne wychodzący do walki o tytuł z Bryanem w ciągu pięciu poprzednich lat stoczył dwie walki, obie przegrywając przed czasem.