Patronat medialny


 


Amir Khan (23-1, 17 KO), który będzie dzisiaj w Las Vegas podglądał dwóch potencjalnych rywali - Marqueza i Diaz, powiedział, że najbardziej zależy mu jednak na walce z Marcosem Maidaną (28-1, 27 KO). Brytyjczyk mówi, że męczy go już to, że wszyscy wypominają mu, że unika Argentyńczyka i najchętniej zamknąłby usta Maidanie i wszystkim innym, którzy mówią, że obawia się tej konfrontacji. 

- Bardzo mi zależy na walce z Maidaną, przede wszystkim po to by zamknąć usta jemu i wszystkim innym - powiedział Khan. - Mam umiejętności, które pozwolą mi go pokonać. Mam długie ręce i nie wydaje mi się, żeby on umiał sobie poradzić z moją siłą i szybkością. Oczywiście są też inne możliwości jak chociażby Michael Katsidis.