Patronat medialny


 


Sillahk28 sierpnia to prawdopodobna data kolejnego występu wschodzącej gwiazdy wagi półciężkiej Ukraińca Ismayla Sillakha (12-0, 11 KO). Jak zapewnia Ivaylo Gotzev - menadżer "Czarnego Rosjanina", który w ostatniej walce efektownie rozprawił się z solidnym Danielem Judah - trudno jest mu kontraktować nowe pojedynki dla swojego podopiecznego,  bo potencjalni rywale unikają go jak ognia.

- Po tym jak Ismayl zlał Judah, potraciliśmy wiele kontaktów. Ludzie boją się zaryzykować wszystkiego, co mają przeciwko Sillakhowi, bo mają do stracenia wiele, a szansa ugrania czegokolwiek jest minimalna - opowiada Gotzev. - Judah na walkę zgodził się tylko dlatego, że o Ismaylu wiedział bardzo mało. Sądził, że stanie naprzeciw jakiegoś żółtodzioba i srogo zapłacił za tę pomyłkę.

- Dlatego właśnie nie mam teraz pojęcia, z kim teraz Ismayl zaboksuje. Przekonamy się wkrótce - kończy menadżer 25-latka z Ukrainy.