Patronat medialny


 


Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) ma za sobą pierwszą wizytę przedstawicieli antydopingowej komisji VADA w ramach wyrywkowych kontroli przed walką o pas WBC wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO).

Polski pięściarz i jego rywal objęci są programem Clean Boxing Program zakładającym niezapowiedziane testy antydopingowe. Wawrzyk wizytę VADA opisał z humorem na Facebooku.

"Dzwonek do drzwi, otwieram, tam ładna pani mówi, że z Portugalii. Myślałem zgubiła się, pomogę, swoją łamaną angielszczyzną zapraszam do środka. Mówi "Vada", ja mówię "Andrzej", znowu "Vada", myślę "ładne imię", odpowiadam "Andrzej". A jej o moje siusiu i krew chodziło. Tak jej się spodobało u mnie, że rano powtórzyła odwiedziny." - relacjonuje challenger WBC. 

Starcie Wawrzyka z Wilderem będzie główną atrakcją gali Preemier Boxing Champions zaplanowanej 25 lutego w amerykańskim Birmingham.