onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że ze względów finansowych zagrożona jest kontynuacja drugiego sezonu World Boxing Super Series. Mike Coppinger z magazynu "The Ring" podał, że część pięściarzy do tej pory nie otrzymała bonusowych wynagrodzeń za zwycięstwa w walkach ćwierćfinałowych. Wczoraj reprezentujący jednego z ćwierćfinalistów turnieju w kategorii koguciej Nonito Donaire'a Richard Schaeffer zapewnił jednak, że sprawy nie mają się aż tak źle. 

Jak pisze Steve Kim z ESPN, powołując się na Schaefera, już wkrótce mają zostać ogłoszone daty i lokalizacje pojedynków półfinałowych. Ponadto toczą się już podobno rozmowy na temat organizacji finałów we wszystkich trzech kategoriach wagowych. 

Półfinały WBSS, w tym walka Krzysztofa Głowackiego (31-1, 19 KO) z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO), wedle pierwotnych założeń powinny się odbyć na przełomie lutego i marca.

Mike Coppinger z magazynu "The Ring" poinformował, że wedle jego wiedzy z powodów finansowych zagrożona jest kontynuacja drugiego sezonu World Boxing Super Series.

Dziennikarz "Biblii Boksu" podaje, że część pięściarzy do tej pory nie otrzymała bonusowych wynagrodzeń za zwycięstwa w walkach ćwierćfinałowych. Póki co organizatorzy WBSS i przedstawiciele platformy DAZN, pokazującej prestiżowe zawody w USA, nie komentują sprawy.

W ramach drugiej edycji WBSS rozegrane zostały wszystkie ćwierćfinały turniejów w wagach koguciej, super lekkiej i junior ciężkiej. Półfinały, w tym walka Krzysztofa Głowackiego (31-1, 19 KO) z Mairisem Briedisem (25-1, 18 KO), powinny się odbyć na przełomie lutego i marca, jednak dotąd nie zostały podane żadne konkretne daty ani lokalizacje.

W pierwszym ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej, będącym także eliminatorem IBF, Andrew Tabiti (17-0, 13 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Rusłana Fayfera (23-1, 16 KO).

Pojedynek niezwyciężonych pięściarzy niestety nie okazał się emocjonującym widowiskiem. Fayfer boksował bardzo chaotycznie, a Tabiti długo nie potrafił znaleźć właściwego rytmu walki. 

Rosjanin nieoczekiwanie dojść często łapał faworyzowanego rywala swoimi niekonwencjonalnymi choć sygnalizowanymi atakami. Dopiero w drugiej fazie rywalizacji, gdy Fayfer nieco osłabł, Tabiti zaczął czysto trafiać i zyskiwać optyczną przewagę. W dwunastej rundzie Fayfer stracił punkt za klinczowanie.

Ostatecznie sędziowie punktowali 116-111, 115-112, 114-113 dla Tabitego, który w półfinale WBSS skrzyżuje rękawice ze zwycięzcą zaplanowanej na przyszłą sobotę walki Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) - Yunier Dorticos (22-1, 21 KO).

W starciu ćwierćfinałowym turnieju w dywizji koguciej mistrz WBO Zolani Tete (25-3, 21 KO) wygrał jednogłośnie na punkty (114-111, 114-111, 114-110) z Michaiłem Aloyanem (4-1, 0 KO).

Jutro na gali w Jekaterynburu odbędą się dwa ćwierćfinałowe pojedynki turnieju WBSS. W wadze junior ciężkiej Andrew Tabiti (16-0, 13 KO) zmierzy się z Rusłanem Fayferem (23-0, 16 KO), a w koguciej Zolani Tete (27-3, 21 KO) skrzyżuje rękawice z Michaiłem Aloyanem (4-0, 0 KO). Dziś odbyła się ceremonia ważenia.Transmisja z gali w sobotę TVP Sport o godz. 22.00.

Andrew Tabiti (16-0, 13 KO) i Ruslan Fayfer (23-0, 16 KO) spotkali się dziś na konferencji prasowej w Jekaterynburgu przed sobotnim ćwierćfinałem turnieju WBSS w wadze junior ciężkiej. Obaj byli bardzo pewni siebie. 

- Mam więcej doświadczenia niż on. Nie będę teraz nic zdradzał, wszystko pokaże w walce. Wszystko, co macie zobaczyć, zaprezentuję w sobotę - zapowiedział Fayfer.

- Jestem w szczytowej formie. Przyleciałem tu po zwycięstwo, po nic innego - znokautuję tego gościa! - oznajmił Tabiti.

Zdaniem bukmacherów faworytem nadchodzącego pojedynku będzie Tabiti, na którego kurs wynosi 1,25 przy 3,75 na Fayfera. Transmisja z sobotniej gali w TVP Sport.

W najbliższą sobotę na gali w Jekaterynburu odbędą się dwa ćwierćfinałowe pojedynki turnieju WBSS. W wadze junior ciężkiej Andrew Tabiti (16-0, 13 KO) zmierzy się z Rusłanem Fayferem (23-0, 16 KO), a w koguciej Zolani Tete (27-3, 21 KO) skrzyżuje rękawice z Michaiłem Aloyanem (4-0, 0 KO). Transmisja z gali w TVP Sport.

Niepokonany na zawodowych ringach Naoya Inoue (17-0, 15 KO) awansował do półfinału turnieju World Boxing Super Series w kategorii koguciej. Dzierżący pas WBA japoński "Potwór" potrzebował zaledwie 70  sekund, by na gali w Jokohamie zdemolować Juana Carlosa Payano (20-2, 9 KO).

Podczas tej samej imprezy rozegrano także walkę ćwierćfinałową WBSS w wadze super lekkiej, w której broniący tytułu WBA Kiryl Relikh (23-2, 19 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Eduardem Trojanowskim (27-2, 24 KO).

W finale turnieju World Boxing Super Series w kategorii super średniej Callum Smith (25-0, 18 KO) znokautował w siódmej rundzie George'a Grovesa (28-4, 20 KO).

Walka rozpoczęła się pomyślnie dla Smitha, który dobrze wykorzystywał przewagę zasięgu ramion, umiejętnie trzymając rodaka na dystans. W trzeciej odsłonie "Mundo" po raz pierwszy zamroczył Grovesa, trafiając prawym prostym w wymianie. "Saint George" zdołał jednak dojść do siebie i w kolejnych starciach zaczął momentami przejmować inicjatywę.

Gdy w siódmej rundzie wydawało się, że Groves, korzystając z ringowego doświadczenia, rozpracował już oponenta, Smith wypalił potężnym lewym sierpem, dopadł zranionego przeciwnika w narożniku i serią ciosów posłał go na deski. Półprzytomny Groves dał się wyliczyć na klęcząco do dziesięciu i walka została zastopowana.

Stawką piątkowego pojedynku oprócz trofeum Muhammada Alego były mistrzowskie pasy federacji WBA (Super) i magazynu "The Ring".

George Groves (28-3, 20 KO) i Callum Smith (24-0, 17 KO) zmieścili się w limicie kategorii super średniej przed jutrzejszym finałem turnieju World Boxing Super Series. Pięściarze będą rywalizować o trofeum Muhammada Alego oraz tytuł mistrza świata federacji WBA. Pojedynek zostanie rozegrany na gali w Arabii Saudyjskiej.

 

10 listopada Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) zmierzy się z Maksimem Własowem (42-2, 25 KO) w ćwierćfinałowym pojedynku turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej. Zapraszamy do obejrzenia migawki z treningu siłowego "Główki" pod okiem Pawła Gassera.

Pojawiły się pierwsze kursy bukmacherów na rozpoczynający się jesienią drugi turniej World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej. Faworytem "buków" jest były czempion WBC Mairis Briedis, na którego na razie stawiać można, w zależności od firmy, przy przeliczniku 1,73 lub 2,88.

Kursy na Krzysztofa Głowackiego, który w ćwierćfinale zmierzy się z Maksimem Własowem, wynoszą aktualnie 5,00 lub 9,00, zaś na Mateusza Masternaka, który w pierwszej walce stanie naprzeciw Yuniera Dorticosa - 17,00 lub 41,00.

Kursy wg Ladbrokers/Coral: Briedis - 1,73, Głowacki - 5,0, Dorticos - 6,5, Własow - 8,0, Tabiti - 10,0, Masternak - 17,0, Fayfer - 26,0, Mikaelian - 41,0.

Kursy wg Betfair/Paddypower: Briedis - 2,88, Dorticos - 3,0, Tabiti - 6,0, Głowacki - 9,0, Własow - 10,0, Fayfer - 13,0, Masternak - 41,0, Mikaelian - 51,0.

Wakujący pas mistrzowski magazynu "The Ring" będzie stawką finałowego pojedynku World Boxing Super Series w kategorii super średniej, w którym zmierzą się George Groves (28-3, 20 KO) i Callume Smith (24-0, 17 KO) - potwierdzili oficjalnie organizatorzy prestiżowego turnieju. Walka odbędzie się 28 września na gali w Jeddah, w Arabii Saudyjskiej.

Tytuł czempiona "The Ring" wcześniej należał do Andre Warda, jednak Amerykanin zwakował go, kiedy przeszedł do kategorii półciężkiej.

Organizatorzy World Boxing Super Series potwierdzili w oficjalnym komunikacie ćwierćfinałowe pary pierwszej rundy drugiego sezonu turnieju w kategorii junior ciężkiej, w którym wystartuje dwóch Polaków - Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) i Mateusz Masternak (41-4, 28 KO).

"Główka" rywalizację w prestiżowych zawodach rozpocznie od starcia z Rosjaninem Maksimem Własowem (42-2, 25 KO), a "Master" skrzyżuje rękawice z Yunierem Dorticosem (22-1, 21 KO) 

Pozostałe dwie pozostałe pary turniejowe utworzą Andrew Tabiti (16-0, 13 KO) i Rusłan Fajfer (23-0, 16 KO) oraz Mairis Briedis (24-1, 18 KO) i Noel Mikaelian (23-1, 10 KO), znany szerzej jako Noel Gevor.

Ponieważ Głowacki został w turnieju rozstawiony z numerem trzecim, w przypadku wygranej w ćwierćfinale w kolejnej rundzie trafi na zwycięzcę boju Briedis (1) - Mikaelian. Masternak, którego sparowano z turniejową dwójką, w półfinale ma szansę stanąć naprzeciw lepszego z pary Fayfer (4) - Tabiti.

Murat Gasijew (26-1, 19 KO) stracił w sobotnim finale World Boxing Super Series na rzecz Oleksandra Usyka mistrzowskie pasy WBA i IBF wagi ciężkiej, ale nie stracił kibiców. 

Jak informują rosyjskie media, urodzonego w Północnej Osetti "Irona" powitały w niedzielę na lotnisku we Władykaukazie ponad 2 tysiące kibiców! Gasijew został podjęty tradycyjnymi piwem i pierogami, a następnie w eskorcie udekorowanych osetyńskimi flagami samochodów udał się w kierunku miasta.

- Oczywiście nie chciałem tak rozczarować moich fanów, ale taki jest sport. Z pomocą Boga wrócę na ring z nowymi siłami - skomentował Gasijew pierwszą porażkę w zawodowej karierze.

Artur Szpilka, który przed finałem WBSS gotów był się założyć o 1000 złotych, że Murat Gasijew (26-1, 19 KO) pokona Oleksandra Usyka (15-0, 11 KO), po walce docenił klasę zwycięskiego Ukraińca.

- Oglądając chociażby walkę Usyka z Hunterem czy Briedisem, gdzie naprawdę sporo przyjął, spodziewałem się, że może zebrać jakiś cios od Gasijewa i gdzieś tam się wykolei, czy to będzie wątroba czy głowa, jednak zaboksował fenomenalnie - przyznał "Szpila". - Wiedzieliśmy, że nogi ma niesamowite, że potrafi boksować, ale nie spodziewałem się, że aż tak wejdzie w tę walkę, że tak naprawdę zabierze Gasijewa do szkoły. Powiem szczerze, że bardzo mi zaimponował tą walką, bo nie dał mu najmniejszej szansy. Spodziewałem się, że Gasijew może mieć ciężko z Usykiem, bo oglądałem walkę Gasijewa z Lebiediewem kilka razy i widziałem, że jak Lebiediew chodził na nogach, to Gasijewowi ciężko było do niego podejść i zrobić jakąś akcję. Liczyłem jednak, że może jakoś zaskoczyć Usyka.

Były challenger do pasa WBC królewskiej dywizji zaznaczył jednocześnie, że z perspektywy widza nie jest wielkim fanem stylu, jaki w ringu prezentuje Usyk. - Powiem szczerze, że mi się taki boks aż tak nie podoba, bo tam było takie drapanie, cztery-pięć ciosów, ale to odbierało chęć do walki - stwierdził Szpilka.

Miły akcent na zakończenie znakomitego turnieju World Boxing Super Series. Świeżo koronowany bezdyskusyjny król wagi junior ciężkiej Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) odwiedził w szatni pokonanego Murata Gasijewa (26-1, 19 KO).

Kalle Sauerland nie chce póki co przesądzać, czy w drugim sezonie World Boxing Super Series ponownie wystąpią zawodnicy kategorii junior ciężkiej. W pierwszej edycji zawodów o trofeum Muhammada Alego w limicie 91 kg triumfował Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO), który w finałowym pojedynku pokonał na punkty Murata Gasijewa (26-1, 19 KO), unifikując cztery mistrzowskie tytuły.

- Zakończyliśmy ten turniej, mamy ogłosić trzecią wagę [wcześniej ogłoszono kogucią i super lekką - red.], może to będzie junior ciężka... Myślę, że nikt by nie narzekał. Ale obaj pięściarze mają swoich promotorów i obaj mogą teraz za siebie decydować - powiedział współorganizator WBSS,

- To dla mnie smutny moment, bo dobrze się razem bawiliśmy, było wspaniale, jednak sądzę, że o kolejnych krokach powinni teraz zadecydować promotorzy. Obaj bokserzy mogą iść do wagi ciężkiej, obaj mogą zostać w junior ciężkiej. To wspaniali sportowcy - dodał Sauerland.

Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) po zunifikowaniu wszystkich tytułów w kategorii junior ciężkiej nie chciał jednoznacznie zadeklarować, czy zwakuje zdobyte trofea i przejdzie do wagi ciężkiej. Ukrainiec oznajmił natomiast, że chętnie zmierzy się z Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO), który wcześniej wspominał o walce ze zwycięzcą turnieju WBSS.

- Teraz chcę odpocząć i razem z moją drużyną zastanowimy się, co dalej. Słyszałem, że Tony Bellew chciał walczyć z wygranym. On już boksował w ciężkiej. Może teraz mnie słyszy: drogi przyjacielu, jestem gotowy! - rzucił wyzwanie Brytyjczykowi Usyk.

Zapytany, w jakim limicie wagowym chciałby się spotkać z "Bobmardierem" czempion z Symferopola odparł: - Jeśli on nie chce zbijać wagi, to ja pójdę w górę. Najwyżej będę jadł więcej spaghetti i przytyję.

W finałowym pojedynku turnieju World Boxing Super Series Oleksandr Usyk (15-0, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Murata Gasijewa (26-0, 19 KO). 

Stawką walki były mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO, IBF, WBC i magazynu "The Ring" kategorii junior ciężkiej oraz Trofeum Muhammada Alego.

Usyk dominował nad rywalem od pierwszego do ostatniego gongu, zasypując go seriami ciosów z rożnych płaszczyzn, świetnie pracując na nogach i znakomicie operując prawym prostym. Gasijew do końca starał się trafić Ukraińca mocnym ciosem z prawej ręki, próbował też uderzeń na korpus, ale na każdy atak Usyk odpowiadał kilkoma błyskawicznymi kontrami. Ostatecznie po dwunastu rundach punktowali 120-108, 119-109, 119-109.

Wcześniej w Moskiwe Mairis Briedis (24-1, 18 KO) wypunktował Brandona Deslauriera (11-2-1, 1 KO), a Cecilia Braekhus (34-0, 9 KO) obroniła pasy WBA, WBO, IBF i WBC wagi półśredniej, wygrywając na punkty z Inną Sagajdakowskają (7-1, 3 KO).

Najnowsze komentarze