Patronat medialny


 


Oglądaj walkę Joshua vs Usyk na DAZN

21 kwietnia w Częstochowie odbędzie się kolejna gala z cyklu Polsat Boxing Night. W pojedynku wieczoru imprezy reklamowanej pod hasłem "Noc Zemsty" wystąpi Tomasz Adamek (52-5, 30 KO). 

Nieoficjalnie mówi się, że rywalem byłego mistrza świata wag półciężkiej i junior ciężkiej mógłby być Eric Molina (26-5,19 KO), który znokautował Polaka w 2016 roku. 

Podczas częstochowskiej gali w ringu zaprezentują się także: Mateusz Masternak (40-4, 27 KO), Damian Jonak (39-0-1, 21 KO), Adam Balski (11-0, 8 KO), Robert Parzęczewski (18-1, 11 KO) i Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO).

Add a comment

Wczoraj do Polski przyleciał Tomasz Adamek (52-5, 30 KO). Były mistrz świata wag junior ciężkiej i półciężkiej co prawda teoretycznie przybył, by obejrzeć na żywo w akcji pięściarzy na gali w Zgorzelcu, jednak szybko rozpoczęły się spekulacje na temat możliwego powrotu "Górala" na ring.

- Jak mówi polskie przysłowie, "nigdy nie mów nigdy". Na razie przyleciałem, aklimatyzuję się. Coś się kroi, ale co będzie to trudno powiedzieć. Czekamy cierpliwie i zobaczymy - stwierdził tajemniczo Adamek w rozmowie z Polsatem Sport.

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, możliwe jest, że najbardziej utytułowany polski pięściarz wiosną stoczy kolejną walkę w ojczyźnie. W kontekście tym pojawiła się nawet konkretna data - 21 kwietnia, której póki co oficjalnie nie potwierdził nikt z obozu ex-czempiona.

Add a comment

Mateusz Borek: Jaki był dla ciebie rok 2017?
Tomasz Adamek: Myślę, że udany, dlatego że wygrałem dwie walki! Jestem zdrowy i praca, którą sobie założyliśmy, została wykonana. Żadnej kontuzji, Bogu dziękować.

Która z twoich porażek była do uniknięcia?
Najbardziej żałuję porażki z Kliczką. Wtedy nie posłuchałem Ziggy'ego, który mówił bym jechał do Polski na 8-10 tygodni. Ja pojechałem na 10 dni... Uważam, że te ciężkie przygotowania sprawiły, że złapała mnie aklimatyzacja... Byłem ospały, zawiodłem kibiców. Myślałem, że powalczę i powojuję. Rok 2018 będzie moim ostatnim, stoczę dwie walki i koniec.

Czyli rok 2018 jest ostatnim w karierze Tomasza Adamka i nie będzie już powrotu.
Nie, bo nie ma co przesadzać. Jestem zdrowy, mam kochającą żonę i córki. Wracam, bo chcę, bo chcę poczuć adrenalinę, trenuję ciężko...

Nie przeraża cię takie życie po życiu? Całe życie byłeś w boksie, a tego zabraknie...
Nie, dlaczego? Będę miał coś do roboty! Możemy pobawić się w trenerkę, menadżerkę czy promotorkę. Pasuje mi krawat i koszula.

Zapis pełnej rozmowy na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Nazwisko Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) znalazło się na liście potencjalnych rywali Tomasza Adamka (52-5, 30 KO). "Góral", który w sobotę w Częstochowie pokonał na punkty Freda Kassiego, kolejną walkę stoczyć ma wiosną przyszłego roku.

Promujący Adamka Mateusz Borek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" obok Izu jako możliwych oponentów czempiona z Gilowic wymienił Chrisa Arreolę (36-5-1, 31 KO) i Derecka Chisorę (27-8, 19 KO).

Izuagbe Ugonoh po raz ostatni boksował w lutym, przegrywając przez nokaut z Dominikiem Breazealem. Po pierwszej profesjonalnej porażce gdańszczanin zrobił sobie dłuższą przerwę od boksu, jednak ostatnio powrócił na salę treningową.

Add a comment

Matt Nussbaum, menadżer Freda Kassiego (18-7-1, 10 KO), który w sobotę uległ na punkty na gali w Częstochowie Tomaszowi Adamkowi (52-5, 30 KO), wydał oświadczenie podsumowujące pojedynek. Opiekun rywala "Górala" serdecznie podziękował organizatorom walki za znakomite przyjęcie w Polsce, dodając jednak, że nie jest do końca zadowolony z ostatecznej punktacji boju. Fragmenty oświadczenia poniżej.

"Zrobiliśmy to, co zaplanowaliśmy, waga była niższa i w związku z tym praca nóg byłą lepsza. Fakty są takie, że dwukrotny mistrz świata ani razu nie trafił mocno Freda w głowę przez 10 rund. Widząc, że Fred ma szybsze nogi, Adamek zmienił taktykę i trafił na korpus kilka razy pięknymi prawymi, zarabiając kilka punktów, a sala oszalała. Nigdy jednak nie zamroczył Freda, podczas gdy Ferd dwa razy w środkowych rundach zachwiał Adamkiem, wtedy publiczność milczała.(...) 

"Sądzimy, że sędziowie bardziej sugerowali się reakcją widowni niż tym, co faktycznie działo się w ringu. U mnie Fred wygrywał 2-3 punktami, wychodząc do dziesiątej rundy, którą jednak wyraźnie wygrał Adamek. By wygrać na cudzym ringu trzeba prowadzić 4-5 rundami, co nam się nie udało. (...)

Gdy Fred złapał Adamka w środku walki, nie mógł go skończyć, wypuściliśmy wygraną z rąk. To moja wina, bo wciąż nie znalazłem sposobu, by on odpowiednio odppoczął po długich podróżach. Gdyby walka była w Nowym Orleanie wypoczęty Fred pewnie znokautowałby Adamka w piątej albo szóstej rundzie."

Add a comment

W sobotę w Częstochowie Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) zanotował drugie tegoroczne zwycięstwo, pokonując na punkty Freda Kassiego. Zdaniem promującego Adamka Mateusza Borka na informacje w sprawie sportowej przyszłości "Górala" trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

- Tomek na pewno nie jest w takiej sytuacji życiowej, że musi tracić zdrowie dla pieniędzy, bo jest człowiekiem bogatym i ustawionym. Pewnie jakąś decyzję podejmiemy w najbliższych tygodniach - powiedział szef MB Promotions.

Wcześniej, jeszcze przed starciem z Kassim, mówiło się, że "Góral" w przypadku wygranej powróci na ring wiosną 2018 roku pojedynkiem z mocniejszym rywalem niż Kameruńczyk.

Add a comment

Przy okazji piątkowego czatu z kibicami Dana Rafeel wrócił wspominaniami do słynnej walki Tomasza Adamka z Paulem Briggsem z maja 2005, w której "Góral" po dwunastorundowej ringowej wojnie sięgnął po pas WBC kategorii półciężkiej. Dziennikarz ESPN przyznał, że widowisko, jakie stworzyli w Chicago Polak i Australijczyk do dziś pozostaje w jego pamięci.

"To był najbardziej krwawy pojedynek, jaki kiedykolwiek widziałem." - ocenił Rafael. - "Adamek od pierwszej rundy krwawił z nosa, który złamał dwa tygodnie wcześniej. Nigdy tego nie zapomnę."

"Siedziałem wówczas koło Rona Borgesa z Boston Globe i jakoś w okolicach ósmej czy dziewiątej rundy powiedziałem mu, że robi mi się niedobrze od tej ilości krwi. To był jedyny raz na przestrzeni 20 lat, kiedy coś takiego mi się przydarzyło." - stwierdził pięściarski ekspert ESPN.

Tomasz Adamek tytułu wywalczonego z Briggsem z powodzeniem bronił dwukrotnie, by po przegranej z Chadem Dawsonem przenieść się do wagi junior ciężkiej.

Add a comment