onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Jutro na gali w Częstochowie Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) zmierzy się z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Rywal Polaka zaskoczył podczas dzisiejszej ceremonii ważenia niezwykle niską wagą. 92,8 kg to blisko 15 kilo mniej niż  Kameruńczyk zanotował przed swoją poprzednią walką, z Jarrellem Millerem. Adamek twierdzi, że forma Kassiego nie robi na nim szczególnego wrażenia.

- Jakiej wagi by nie miał, ja na pewno zrobię wszystko, żeby dobrze wypaść, bo kibice po to włączają telewizory i po to przychodzą do areny - powiedział polski czempion. - Jestem przygotowany na otwartą wojnę i zobaczymy, co wniesie do ringu Kassi!

- Będę starał się sprostać i wygrać walkę w dobrym stylu. Niska waga rywal nie oznacza, że trzeba się bać, szybki Adamek wygra z każdym - oświadczył pięściarz z Gilowic, który w przeciwieństwie do oponenta trochę przytył od ostatniej walki. Zapytany o nieco wyższą wagę Adamek odparł z uśmiechem: - Dobre jedzenie, polskie...

Add a comment

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) okazał się dużo cięższy od Freda Kassiego (18-6-1, 10 KO) podczas ceremonii ważenia przed jutrzejszą walką na gali w Częstochowie.

"Góral" wniósł na wagę 101,1 kg, czyli nieco więcej niż przed czerwcowym starciem z Solomonem Haumono. Kameruński rywal Polaka zanotował 92,8 kg. 

W limicie dywizji junior ciężkiej zmieścili się bohaterowi co-main eventu sobotniej gali -  Adam Balski (10-0, 8 KO) i Demetrius Banks (9-2, 4 KO).

Add a comment

- Jestem w dobrej formie. Czas na weryfikację - mówi były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) przed sobotnią walką z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali w Częstochowie.

Pojedynek z Kassim to walka o być albo nie być?
Tomasz Adamek: Od jakiegoś czasu zawsze jest. Jeżeli wygrywasz - idziesz w górę, jeśli przegrywasz – w dół. To proste. Ja w boksie swoje zrobiłem. Dwa tytuły mistrza świata, trzeci raz się nie udało. Przy powrotach zawsze jest taka myśl – jeśli wygram w dobrym stylu, to znaczy, że mogę liczyć na dużą walkę. Zweryfikuje sobotnia walka.

Twój trener mówi o tym, że widział wiele błędów w walce z Haumono. O jakich błędach mówił?
Nawet jeśli ci je opowiem, nie zrozumiesz, bo nie jesteś trenerem bokserskim. Każdy popełnia błędy, nawet gdy jesteś wielkim mistrzem. Jesteśmy drugi obóz razem. I tak szybko się oswoiłem z jego stylem, myślami. Na drugim obozie jest o wiele lepiej. Błędy zawsze były i będą. Oby było ich jak najmniej. To jest kolejny obóz, uważam, że bardziej się rozumiemy. To, co założyliśmy sobie przed nim, zostało zrealizowane. Trzeba wejść do ringu i wygrać w dobrym stylu. Wtedy kibice jeszcze mnie zobaczą.

Podnosisz lewą rękę do góry, czy będzie cały czas opuszczona?
Podniosłem trochę całą gardę. W ostatniej walce widać było, że trzymałem ręce w górze. Mówię – błędy się popełnia, jesteśmy tylko ludźmi. Oby było ich najmniej i oby była piękna walka. Tego życzę sobie i kibicom, po to przychodzą i siadają przed telewizorami – by zobaczyć świetnego Adamka wygrywającego w dobrym stylu.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

- To rywal, który potrafił najlepszym na świecie napsuć w ringu sporo krwi - mówi Mateusz Borek o Fredzie Kassim (18-6-1, 10 KO), sobotnim rywalu Tomasza Adamka (51-5, 30 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice na gali w Częstochowie. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport.

Add a comment

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) i Fred Kassi (18-6-1, 10 KO) stanęli dziś twarzą w twarz na konferencji prasowej. Starcie pięściarzy będzie główną atrakcją sobotniej gali w Częstochowie.

Add a comment

- Ten obóz przygotowawczy był lepszy niż poprzedni - powiedział były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) na finałowej konferencji prasowej przed walką z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). W sobotę pięściarze zmierzą się na gali w Częstochowie.

- Po raz kolejny jest mi dane walczyć w Polsce. Bardzo się cieszę z tego. Chcę pokazać dobry boks, po to trenowałem osiem tygodni. Chcę dać dobrą walkę i wygrać w dobrym stylu - zapowiedział na spotkaniu z mediami "Góral".

- Dziękuję Adamkowi za tę szansę. Od dawna byłego jego fanem. Czuję się gotowy do walki i jestem podekscytowany tym występem. Chcę dać dobrą walkę kibicom, jeśli oglądaliście moje walki, to wiecie, że zawsze wychodzę po zwycięstwo - odpowiedział Fred Kassi, który w ostatnich występach przegrywał z Jarrellem Millerem i Hughie Furym.

- Możemy wiele mówić, ale w sobotę wszystko trzeba pokazać w ringu. Wszyscy wiedzą, że jeśli jestem szybki to wygram z każdym. Nieważne czy Kassi będzie zmieniał pozycję na odwrotną, czy boksował normalnie. Zdrowie jest, więc wszystko powinno być w porządku. Zapraszam wszystkich do areny, będzie się działo - podsumował Adamek, dla którego będzie to drugi tegoroczny występ.

Add a comment

- Tomek chce stoczyć jeszcze jedną dużą walkę i gdzieś z tyłu głowy myślimy już o wiośnie 2018 roku - mówi "Gazecie Wrocławskiej" Mateusz Borek, organizator sobotniej walki Tomasza Adamka (51-5, 30 KO) z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Pojedynek z udziałem byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych będzie główną atrakcją gali w Częstochowie.

- Najpierw trzeba pokonać Kassiego. Jeśli to się nie uda, to będzie to game over naszego mistrza. W kontekście wiosny może będzie to gala Polsat Boxing Night, może Wyspy Brytyjskie - zdradza dziennikarz Polsatu.

Adamek jest murowanym faworytem sobotniej walki, chociaż Borek przestrzega przed lekceważeniem Kassiego, który boksował m.in. z Chrisem Arreolą oraz Hughie Furym.

- Moim zdaniem brakuje mu porządnego promotora. To dlatego nigdy nie zrobiło się o nim dostatecznie głośno, bo umiejętności ma i na pewno nie położy się przed Tomkiem Adamkiem - ocenia Borek.

Dla Tomasza Adamka będzie to drugi tegoroczny występ. W czerwcu "Góral" wygrał na punkty z Solomonem Haumono.

Pełna treść artykułu w "Gazecie Wrocławskiej" >>

Add a comment

Do walki Tomasza Adamka z Fredem Kassim (18 listopada w Częstochowie) coraz bliżej. Kameruńczyk mieszkający w USA nie jest chłopcem do bicia, więc wszystko może się zdarzyć.

Fred Kassi pokazał, że jest niewygodnym i sprytnym pięściarzem.  Warunki jak na wagę ciężką ma przeciętne (niższy od Adamka), nie dysponuje nokautującym ciosem, ani granitową szczęką, ale bardzo umiejętnie potrafi neutralizować atuty rywali.

Myślę, że to będzie zupełnie inna walka niż ta, którą Adamek stoczył 24 czerwca na Polsat Boxing Night z Solomonem Haumono. Kassi jest słabszy fizycznie od Australijczyka, ale więcej umie i chociażby dlatego może sprawić więcej kłopotów Adamkowi. Ale jeśli ten jest tak dobrze przygotowany jak mówi, a potwierdza trener Gus Curren, to powinien sobie z Kameruńczykiem poradzić. A wtedy, jak znam życie, zaczną się rozmowy o jego kolejnym pojedynku, wiosną przyszłego roku. Adamek potwierdza, że coś dużego się kroi, ale  od razu dodaje: Nie szukam zająca w polu.

Wie bowiem doskonale, że najpierw musi pokonać Kassiego i potwierdzić, że jeszcze można na niego liczyć. Tak więc najpierw poczekajmy na to co się wydarzy w Częstochowie. „Góral”  jako że jeszcze w mieście pod Jasną Górą nie walczył, tym bardziej jest tym faktem podekscytowany.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

- On nie spotkał jeszcze takiego zawodnika jak ja - mówi "Super Expressowi" Fred Kassi (18-6-1, 10 KO), który w sobotę na gali w Częstochowie zmierzy się z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych Tomaszem Adamkiem (51-5, 30 KO).

Co czujesz przed walką z Adamkiem?
Fred Kassi: Jestem zaszczycony, że stanę z nim w ringu. Adamek jest jednym z moich ulubionych pięściarzy wagi ciężkiej. Kibicowałem mu, kiedy w 2011 r. walczył z Witalijem Kliczką. Stając do walki z Ukraińcem, udowodnił, że jest prawdziwym wojownikiem. To bokserski bohater, który potrafił się zmierzyć ze wszystkimi ringowymi przeciwnościami.

Czym zamierzasz go zaskoczyć?
Mój styl walki jest dla przeciwników niewygodny, dziwny. Nie zawsze wygląda jak standardowy boks. To jest "styl Kassiego", który wypracowałem sobie przez lata walki z olbrzymami wagi ciężkiej. Jestem o wiele niższy od swoich przeciwników. Nigdy nie zbliżam się do nich. Mam silne nogi i bardzo dobrą kondycję. Czuję się bardzo komfortowo, walcząc zarówno z lewo- jak i praworęcznymi zawodnikami.

Walka odbędzie się w Polsce, kibice będą za Adamkiem...
Na pewno da mu to dodatkową energię do walki, a ja muszę się skupić, by doping dla Adamka nie zdołował mnie. Dodatkowo nie mogę dopuścić, by pogrążyli mnie sędziowie, bo już nieraz byliśmy tego świadkami w boksie. Nie spodziewam się sprawiedliwego sędziowania i wiem, że aby zwyciężyć na terenie Adamka, muszę wygrać przez wielkie "W". Taki mam plan.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

Add a comment