Patronat medialny


 


Znalezione obrazy dla zapytania adamek miller ringpolska.pl

- Niech wygra lepszy. Adamek to mój "starszy wujek", a Miller jest jak "brat od innej matki". To tylko pokazuje, jak ciężki emocjonalnie to dla mnie pojedynek. Najważniejsze, by obaj dali ucztę w ringu, a wtedy na pewno wygrają kibice - mówi w pierwszej części rozmowy z serwisem eurosport.interia.pl Adam Kownacki, czołowy polski pięściarz wagi ciężkiej, analizując ogłoszoną na 6 października w Chicago walkę Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem.

Starcie Adamka z Millerem mocno rozgrzewa kibiców w Polsce, a wielu fanów jest bardzo ciekawych pana zdania. Wygra Polak czy Amerykanin?
Adam Kownacki: Zobaczymy 6 października, niech każdy to obejrzy. Myślę, że szykuje się bardzo ciekawa walka, bo w ringu spotkają się dwa różne plany. Adamek będzie starał się uciekać i kontrować, a Miller będzie próbował iść do przodu i wywierać nieustanną presję. Komu bardziej uda się wcielić w życie swój plan na walkę, ten wygra. Uważam, podobnie jak bukmacherzy, że jednak faworytem jest młoda krew. Zobaczymy czy Adamkowi, cwanemu lisowi, uda się realizować swoją taktykę. W ostatnich walkach naprawdę świetnie wyglądał, widać że u boku Gusa Currena dostał jakby drugie życie i są efekty dobrze wykonywanej pracy. Zapowiada się ciekawe widowisko.

Już pan powiedział, kto uchodzi za faworyta, ale gdyby miał pan ocenić nie tyle od serca, co racjonalnie, to więcej szans należałoby dać...
Gdybym miał wytypować, to powiedziałbym 60 do 40 na korzyść Jarrella.

W czym upatrywałby pan te 20 procent przewagi na rzecz Amerykanina?
W młodości, pressingu oraz stylu. Myślę, że presja Millera będzie miała duży wpływ na przebieg walki. Jeśli Tomek znajdzie na nią sposób, czyli będzie bardzo szybki na nogach, ruszał się i uciekał, to myślę, że tę walkę też jest w stanie wygrać. Naprawdę nie mogę doczekać się ich pojedynku.

Pełna treść artykułu na Sport.interia.pl >>