onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Chciałem się pobić, ale zawodnik nie chciał, więc musiałem biegać - powiedział  Adamek (52-5, 30 KO) po wygranej na punkty walce z Fredem Kassim (18-7-1, 10 KO) na gali w Częstochowie.

- On był taki chudy, bo wiedział, że może szybkością nadrobić, ale że mieliśmy dobry obóz, było jak było. Fajnie że wygrałem, chciałoby się lepiej, ale najważniejsze zwycięstwo - ocenił "Góral".

- Nie chciałem się napalać, on bardzo się otwierał, ale wiedziałem, że lewy sierpowy nie wejdzie, dlatego biłem cały czas dół, aż osłabnie. Kassi nie był na tyle podłączony, żeby zaatakować i iść na całość. Mam jeszcze rozum jako 40-letni facet, więc rozkładałem siły na dziesięć rund - dodał Tomasz Adamek, który zanotował drugą z rzędu wygraną.