Patronat medialny


 


- Wiem, że jestem w wysokiej formie - mówi Tomasz Adamek, który wróci na ring 18 listopada na gali w Częstochowie. Rywalem byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych będzie Fred Kassi.

To będzie Twój pierwszy występ w Częstochowie - miejscu dla Ciebie wyjątkowym. Jak czujesz się przed galą?
Tomasz Adamek: Zgadza się, Częstochowa i Jasna Góra to dla mnie szczególne miejsca. W przeszłości przyjeżdżałem tutaj z całą rodziną się modlić. Bardzo ciężko przygotowywałem się w Łomnicy. Jestem dobrej myśli, chociaż zdaję sobie sprawę, że Kassi to bardzo niewygodny przeciwnik. Chcę pokazać kibicom, że mimo czterdziestu lat na karku potrafię zwyciężać w dobrym stylu.

Jak podsumowałbyś okres przygotowawczy i czym będziesz starał się zaskoczyć swojego przeciwnika?
Nastawiam się na dużą częstotliwość ciosów i tak też będę starał się boksować. Chcę pokazać trochę dobrego boksu i stworzyć widowisko, które spodoba się kibicom. Mam nadzieję, że mój przeciwnik nastawia się na otwartą walkę.

Jak skomentujesz słowa Amerykanina, który stwierdził, że przyjeżdża, aby ubić mistrza na jego własnej ziemi?
Wiem, że jestem w wysokiej formie i mógłbym walczyć nawet zaraz. Zamierzam stoczyć świetną walkę po której podniosę ręce do góry w geście zwycięstwa. Ring zweryfikuje, kto jest lepszy, ale z całego serca wierze, że 18 listopada, to będzie moja noc.

Pełna rozmowa na Polsatsport.pl >>