Patronat medialny


 


Tomasz Adamek- Jestem za stary, żeby robić sobie długie przerwy między walkami - odpowiadał Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) na wczorajszej konferencji prasowej przed walką z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO), na pytania dlaczego tak często wychodzi do ringu. Dla "Górala" pojedynek z Amerykaninem, do którego dojdzie 9 grudnia w Prudential Center będzie czwartym tegorocznym występem. Taka częstotliwość startów cieszy Rogera Bloodwortha, trenera polskiego pięściarza.

- Teoretycznie wygrana z Grantem była wystarczająca, żebyśmy mogli teraz walczyć z braćmi Kliczko, ale my chcemy, żeby Tomek zebrał trochę więcej doświadczenia w wadze ciężkiej. Ja osobiście chciałem, że Tomek stoczył jeszcze kilka walk, a kiedy Kliczko wyjdą z poważną ofertą, to usiądziemy do poważnych rozmów - mówi amerykański szkoleniowiec.

- Roger mówi, że ciągle robię postępy. Każdego lepiej się poruszam, uczę się czegoś nowego i uderzam mocniej. Któregoś dnia Roger pokazywał mi jak zaczerwienione są jego ręce po tarczowaniu ze mną - opowiada o wspólnych treningach Adamek, który zbliża się do zakończenia drugiego tygodnia przygotowań przed pojedynkiem z Maddalone. Choć amerykańscy dziennikarzy ciągle zadawali mu pytania o braci Kliczko, "Góral" skupia się teraz tylko na swoim najbliższym przeciwniku.

- Widziałem kilka walk Maddalone. Oglądałem go z Holyfieldem, z Mormeckiem, to na pewno dobry pięściarz i liczę, że stworzymy atrakcyjne widowisko, takie które ludzie zapamiętają na długo - mówi pięściarz z Gilowic.