Patronat medialny


 


Vinny Maddalone9 grudnia w dobrze znanej polonijnej widowni hali Prudential Center w Newark Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) skrzyżuje rękawice z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO). Bukmacherzy i ogromna część bokserskich ekspertów nie daje Amerykaninowi żadnych szans w starciu z "Góralem", jednak sam Maddalone głęboko wierzy w swój sukces.

- W chwili kiedy dowiedziałem się o tej propozycji, powiedziałem mojemu promotorowi: chcę tej walki! - opowiada 36-letni nowojorczyk. - Śledziłem i podziwiałem karierę Adamka przez ostatnie lata, ale teraz staję z nim w ringu. Jestem pełen szacunku dla niego jako pięściarza i człowieka, ale 9 grudnia nie będzie sentymentów. Wyjdę nastawiony na wojnę i wygram.

- To będzie niesamowita walka, o tym mogę wszystkich zapewnić. Kibice zobaczą dwóch zdeterminowanych i głodnych wygranej pięściarzy, którzy nie boją się pójść na wojnę cios za cios. Czego mogą chcieć więcej prawdziwi fani tej dyscypliny ? - pyta retorycznie Maddalone, nie ukrywając, że w wygranej z Adamkiem widzi dla siebie drogę do pojedynku o mistrzostwo świata.

- Zwycięstwo nad Adamkiem to będzie dla mnie wyjątkowy moment. Nie tylko pokonam znakomitego pięściarza, ale znajdę się w grupie zawodników, którzy mają szansę walczyć o tytuł. Czekałem na to całą karierę i dam z siebie wszystko, by nie zmarnować takiej okazji - zapowiada Amerykanin.

Ostatnią zawodową walkę Vinny Maddalone stoczył w marcu tego roku, pokonując przez techniczny nokaut w piątej rundzie Dominique'a Alexandra, którego swego czasu na gali w Warszawie znokautował już w pierwszym starciu Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.