Patronat medialny


 


Tomasz AdamekTomasz Adamek (42-1, 27 KO) na razie koncentruje się na walce z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO). Potem pomyśli o walce o tytuł mistrza świata z Władymirem Kliczko (55-2, 49 KO).

- Czytam, co opowiada Ukrainiec. Miło mi, ale się nie napalam - mówi nam Tomasz Adamek. Przedwczoraj Władymir Kliczko w rozmowie z amerykańskim magazynem  „Sports Illustrated" powiedział: - Bardzo chciałbym walczyć z Tomaszem Adamkiem w przyszłym roku. Jego przejście do wagi ciężkiej jest imponujące, Polak rozwija się świetnie.

- Chyba mnie podrywa - żartuje Tomasz i dodaje: - Musi tylko pamiętać, że Adamek tani nie jest. A tak serio, to przecież w końcu on i jego ludzie sami do nas przyjdą. Oni sami najlepiej wiedzą, że w USA jest jeden bokser, którego walkę z jednym z ukraińskich braci pokaże HBO. To ja - mówi Polak.

Ukraińcy na amerykańskim rynku nie są szczególnie pożądanym towarem. - Nudziarze - mówią o nich za oceanem. Telewizja HBO i nowojorska hala Madison Square Garden chcą zorganizować pojedynek Ukraińca z Polakiem w marcu przyszłego roku. - Na razie skupiamy się na tym, żeby wygrać 9 grudnia z Vinnym Maddalone - mówi spokojnie Ziggy Rozalski, który prowadzi interesy Tomasza w USA. Mimo to potwierdza zainteresowanie MSG i HBO.
- Dzwonią i pytają, bo bardzo chcą dobrego występu Tomka. Po najbliższym starciu siadam i rozmawiam, ale nie teraz. Nasz parowóz jedzie powoli. Spokojnie dojedziemy do walki, której stawką będzie pas mistrza świata wagi ciężkiej. Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, ale nie w biznesie. My robimy swoje - tłumaczy Rozalski.

- Ja też się nie podniecam. Wiem, że MSG ciągle chce mojej walki - mówi spokojnie Adamek.

Więcej w piątkowym „Przeglądzie Sportowym".{jcomments on}