Patronat medialny


 


Tomasz AdamekZ charakterystycznym dla siebie spokojem zareagował na rozstrzygnięcie sobotniej walki o mistrzowskie pasy WBO i IBF pomiędzy Władimirem Kliczko i Samuelem Peterem Tomasz Adamek (42-1, 27 KO).

Podczas gdy większość obserwatorów po wczorajszym pojedynku na gali we Frankfurcie podkreśla, że Władimir Kliczko, poza swoim bratem, obecnie nie ma sobie równych w "królewskiej" dywizji, polski "Góral" stwierdził, że na obraz sobotniej konfrontacji mistrzowskiej miała wpływ nie tylko wysoka forma ukraińskiego czempiona, ale również, a może nawet przede wszystkim, zła taktyka obrana pzrez challengera z Nigerii.

- Samuel Peter chciał wygrać bez zadawania ciosów. Co z tego, że nauczył się balansować ciałem. Gimnastyką się pojedynków nie wygrywa. Samuel po prostu unikał walki. Wszyscy są pod wrażeniem Kliczki, ale to dlatego, że miał łatwego przeciwnika i mógł się popisywać. Trener Steward mówił, że ja dam kibicom emocje. Pewnie, ale najpierw muszą się zgadzać finanse. Jeśli będzie zapewnione odpowiednie honorarium, staje w ringu z Kliczką - skomentował Adamek, który między liny powróci w grudniu walką z Vinnym Maddalone (32-6, 24 KO).