onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

- Kończę jako zdrowy facet i każdego dnia będę dziękował Bogu za karierę - mówi "Przeglądowi Sportowemu" były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek, który w sobotę przegrał przez nokaut z Jarrellem Millerem. "Góral" zapowiada, że nie wróci już na ring.

Rozmawialiśmy krótko kilkanaście godzin po przegranej walce z Jarrellem Millerem. Pytałem o dłuższy wywiad, ale wtedy podsumował pan to wszystko krótko: „O czym tu gadać? Dostałem w japę i tyle”. Tylko to nie takie proste, bo ta porażka pociąga za sobą inne konsekwencje, więc liczę na dłuższą rozmowę.
Tomasz Adamek: A tak serio, to co tu więcej mówić? Od dawna powtarzam, że każdy mój występ to „być albo nie być”. Teraz byłem zdrowy, przygotowany i dostałem „strzała”, po którym przegrałem walkę. A to znaczy, że do ringu nie będę już wchodził. Robiłem to, aby dać sobie szansę walki o najwyższe cele. Oczywiście, wciąż mogę wrócić i trochę zarobić, ale to nie ma sensu, bo chciałem czegoś więcej. Chciałem najlepszych rywali. Przed tym ostatnim pojedynkiem Mateusz Borek proponował mi łatwiejszych przeciwników, ale powiedziałem: „Nie. Chcę właśnie tej walki, bo ona daje szansę, aby później znowu bić się o pas czempiona”. Nie wyszło, skończyło się inaczej, więc trzeba odejść. Nie muszę jednak przed nikim się chować ani niczego wstydzić. Dwa razy byłem mistrzem świata, sporo osiągnąłem, mam za sobą lata w zawodowym ringu.

Od pierwszego gongu krótkiego starcia z Millerem wyglądał pan nie najlepiej.
Już to od kogoś słyszałem, ale co to zmienia? To tylko kolejny znak, że czas kończyć. To wszystko.

Nikt pana nie skusi na powrót?
Pokusa zawsze będzie, wielu wracało z pięściarskiej emerytury, ale jeszcze raz: co to wniesie do mojej kariery? Marzenia o pasie już za mną.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

 

Przemysław Saleta skomentował na Facebooku porażkę Tomasza Adamka (53-6, 31 KO) z Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO). 

- Niestety, wieku nie oszukasz, a rozmiar czasem ma znaczenie... Dziękuję Tomasz za wszystkie emocje, które dałeś nam przez te wszystkie przez lata... I za walkę ze mną... Dziękuję - napisał były rywal "Górala".

Saleta odniósł się też do szybkiej wygranej Krzysztofa Włodarczyka (56-4-1, 39 KO) z Alem Sandsem (20-4, 18 KO): - Gratulacje dla Diablo! Jego przeciwnicy nie zdają sobie sprawy jak mocno Krzysiek bije, dopóki nie zostaną trafieni...nawet lewym prostym.

 

Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) nie sprawił niespodzianki i przegrał przez nokaut z Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO). Walka zakończyła się już w drugiej rundzie, co skomentowali w mediach społecznościowych amerykańscy dziennikarze piszący o boksie.

- To była kompletna destrukcja Tomasz Adamka. Wszystko zgodnie z przewidywaniami - napisał Dan Rafael, dziennikarz ESPN, który od samego początku mocno krytykował pomysł zakontraktowania tego pojedynku.

- Większe znaczy lepsze w boksie. Zwłaszcza, jeśli twój rywal jest starszy od kurzu leżącego na szafie - skomentował z kolei Doug Fischer z magazynu "The Ring".

- Miller nie dał szans Adamkowi, ale i tak jest najlepszym polskim pięściarzem wszech czasów. W wieku 41 lat może odejść, bo nie musi już nic nikomu udowadniać - podsumował Ryan Songalia.

Dla Adamka była to trzecia w karierze, ale zdecydowanie najszybsza porażka przed czasem. Wcześniej z "Góralem" przed upływem zakontraktowanego dystansu wygrywali Witalij Kliczko i Eric Molina.

Jarrell Miller (22-0-1, 19 KO) znokautował w drugiej rundzie Tomasza Adamka (53-6, 31 KO) na gali w Chicago. Pojedynek zakończył się po dwóch mocnych prawych podbródkowych Amerykanina.

Już w pierwszej rundzie Miller pokazał, że nie ma żadnego problemu ze skróceniem dystansu. 30-latek zbliżał się do Polaka i trafiał mocnymi uderzeniami w różnych płaszczyznach. W pierwszych trzech minutach pięściarz z USA zdążył wstrząsnąć "Góralem" lewym sierpowym na górę oraz na dół.

Na początku drugiego starcia Miller ruszył do przodu jeszcze mocniej. Trafił Adamka serią ciosów, a potem dołożył dwa mocne podbródki z prawej ręki. Po pierwszym Polak się zachwiał, po drugim przyklęknął. Adamek był na tyle oszołomiony, że został wyliczony do dziesięciu.

Dla Millera było to drugie tegoroczne zwycięstwo. Adamek przegrał po raz pierwszy od ponad dwóch lat.

Dziś w odstępie kilku godzin po dwóch stronach Oceanu po raz kolejny do ringu wyjdzie dwóch najbardziej utytułowanych polskich pięściarzy zawodowych - Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO) i Tomasz Adamek (53-5, 31 KO). "Diablo", który w Zakopanem zmierzy się z Alem Sandsem (20-3, 18 KO), wierzy, że "Góral" na gali w Chicago poradzi sobie z faworyzowanym Jarrellem Millerem (21-0-1, 18 KO).

 

- Miller ma swoją wagę i to on raczej będzie takim czołgiem, który idzie do przodu - mówi portalowi rinblog.pl były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski, analizując dzisiejszy pojedynek Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem. "Dragon" zwraca uwagę na bokserskie atuty Polaka, jednak obawia się, że mogą nie wystarczyć do zwycięstwa z Amerykaninem.

- Miller jest agresywnym zawodnikiem, razem ćwiczył z Kownackim, zadaje dużo ciosów, jest cięższy. Myślę więc, że szansą Tomka może być tylko dobre przygotowanie, a wiemy, że on zawsze skrupulatnie się przygotowuje. Boję się jednak, że jego praca na nogach może nie wystarczyć do zwycięstwa, bo jednak Miller jest zawodnikiem, który zawsze szuka nokautu i jest agresywny. Kibicuję Tomkowi, ale myślę, że mimo wszystko faworytem jest Miller - mówi Sosnowski.

- Tomek jest szybki na nogach, powinien wyprowadzać dużo ciosów, natomiast czy będzie w stanie udźwignąć utrzymanie presji na Millerze? Miller ma swoją wagę i to on raczej będzie takim czołgiem, który idzie do przodu. Walcząc do tyłu ciężko będzie Adamkowi zdominować przeciwnika. Myślę, że może Tomek będzie starał się celować po dołach, zamaskować ciosy na górę i szukać mocnych ciosów na korpus i może w ten sposób gdy czysto trafi na wątrobę uda mu się wygrać tę walkę przed czasem - analizuje były pięściarz.

Pojedynek Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem będzie jedną z głównych atrakcji gali w Chicago. Transmisja w Polsacie Sport oraz Polsacie. Pojedynek Polaka z Amerykaninem ma rozpocząć się o godz. 5 nad ranem.

 

Tomasz Adamek (53-5, 31 KO) okazał się dużo lżejszy od Jarrella Millera (21-0-1, 18 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Chicago. Polak wniósł na wagę 102,97 kg, zaś Amerykanin 143,79 kg. Zakontraktowany na dwanaście rund pojedynek będzie jedną z głównych atrakcji imprezy organizowanej przez grupę Matchroom. Polscy kibice zobaczą walkę w Polsacie Sport. Adamek i Miller mają wejść do ringu o godz. 5 nad randem w nocy z soboty na niedzielę.

 

Ostatecznie dopiero o godz. 05.00 (w niedzielny poranek) czasu polskiego pojawią się w ringu Tomasz Adamek (53-5, 31 KO) i Jarrell Miller (21-0-1, 18 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek.

Staracie "Górala" z niepokonanym na zawodowych ringach Amerykaninem będzie jedną z atrakcji sobotniej gali organizowanej przez grupę Matchroom Boxing w Chicago.

W Polsce bezpośrednią transmisję z chicagowskiej imprezy przeprowadzą Polsat Sport i otwarty Polsat (godz. 03.00). 

Jarrell Miller (21-0-1, 18 KO) i Tomasz Adamek (53-5, 31 KO) spotkali się dziś na konferencji prasowej. Pięściarze skrzyżują rękawice w sobotę na gali w Chicago.

Tomasz Adamek (53-5, 31 KO) jest dobrej myśli przed sobotnią walką z Jarrellem Millerem (21-0-1, 18 KO). "Góral" podczas dzisiejszej konferencji prasowej potwierdził, że optował za tym, by jego starcie z Amerykaninem zakontraktowane było na dwanaście a nie dziesięć rund.

Najnowsze komentarze