onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Nazwisko Izuagbe Ugonoha (17-1, 14 KO) znalazło się na liście potencjalnych rywali Tomasza Adamka (52-5, 30 KO). "Góral", który w sobotę w Częstochowie pokonał na punkty Freda Kassiego, kolejną walkę stoczyć ma wiosną przyszłego roku.

Promujący Adamka Mateusz Borek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" obok Izu jako możliwych oponentów czempiona z Gilowic wymienił Chrisa Arreolę (36-5-1, 31 KO) i Derecka Chisorę (27-8, 19 KO).

Izuagbe Ugonoh po raz ostatni boksował w lutym, przegrywając przez nokaut z Dominikiem Breazealem. Po pierwszej profesjonalnej porażce gdańszczanin zrobił sobie dłuższą przerwę od boksu, jednak ostatnio powrócił na salę treningową.

Matt Nussbaum, menadżer Freda Kassiego (18-7-1, 10 KO), który w sobotę uległ na punkty na gali w Częstochowie Tomaszowi Adamkowi (52-5, 30 KO), wydał oświadczenie podsumowujące pojedynek. Opiekun rywala "Górala" serdecznie podziękował organizatorom walki za znakomite przyjęcie w Polsce, dodając jednak, że nie jest do końca zadowolony z ostatecznej punktacji boju. Fragmenty oświadczenia poniżej.

"Zrobiliśmy to, co zaplanowaliśmy, waga była niższa i w związku z tym praca nóg byłą lepsza. Fakty są takie, że dwukrotny mistrz świata ani razu nie trafił mocno Freda w głowę przez 10 rund. Widząc, że Fred ma szybsze nogi, Adamek zmienił taktykę i trafił na korpus kilka razy pięknymi prawymi, zarabiając kilka punktów, a sala oszalała. Nigdy jednak nie zamroczył Freda, podczas gdy Ferd dwa razy w środkowych rundach zachwiał Adamkiem, wtedy publiczność milczała.(...) 

"Sądzimy, że sędziowie bardziej sugerowali się reakcją widowni niż tym, co faktycznie działo się w ringu. U mnie Fred wygrywał 2-3 punktami, wychodząc do dziesiątej rundy, którą jednak wyraźnie wygrał Adamek. By wygrać na cudzym ringu trzeba prowadzić 4-5 rundami, co nam się nie udało. (...)

Gdy Fred złapał Adamka w środku walki, nie mógł go skończyć, wypuściliśmy wygraną z rąk. To moja wina, bo wciąż nie znalazłem sposobu, by on odpowiednio odppoczął po długich podróżach. Gdyby walka była w Nowym Orleanie wypoczęty Fred pewnie znokautowałby Adamka w piątej albo szóstej rundzie."

W sobotę w Częstochowie Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) zanotował drugie tegoroczne zwycięstwo, pokonując na punkty Freda Kassiego. Zdaniem promującego Adamka Mateusza Borka na informacje w sprawie sportowej przyszłości "Górala" trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

- Tomek na pewno nie jest w takiej sytuacji życiowej, że musi tracić zdrowie dla pieniędzy, bo jest człowiekiem bogatym i ustawionym. Pewnie jakąś decyzję podejmiemy w najbliższych tygodniach - powiedział szef MB Promotions.

Wcześniej, jeszcze przed starciem z Kassim, mówiło się, że "Góral" w przypadku wygranej powróci na ring wiosną 2018 roku pojedynkiem z mocniejszym rywalem niż Kameruńczyk.

Przy okazji piątkowego czatu z kibicami Dana Rafeel wrócił wspominaniami do słynnej walki Tomasza Adamka z Paulem Briggsem z maja 2005, w której "Góral" po dwunastorundowej ringowej wojnie sięgnął po pas WBC kategorii półciężkiej. Dziennikarz ESPN przyznał, że widowisko, jakie stworzyli w Chicago Polak i Australijczyk do dziś pozostaje w jego pamięci.

"To był najbardziej krwawy pojedynek, jaki kiedykolwiek widziałem." - ocenił Rafael. - "Adamek od pierwszej rundy krwawił z nosa, który złamał dwa tygodnie wcześniej. Nigdy tego nie zapomnę."

"Siedziałem wówczas koło Rona Borgesa z Boston Globe i jakoś w okolicach ósmej czy dziewiątej rundy powiedziałem mu, że robi mi się niedobrze od tej ilości krwi. To był jedyny raz na przestrzeni 20 lat, kiedy coś takiego mi się przydarzyło." - stwierdził pięściarski ekspert ESPN.

Tomasz Adamek tytułu wywalczonego z Briggsem z powodzeniem bronił dwukrotnie, by po przegranej z Chadem Dawsonem przenieść się do wagi junior ciężkiej.

Janusz Pindera dobrze ocenił zwycięski występ Tomasza Adamka (52-5, 30 KO) przeciw Fredowi Kassiemu (18-7-1, 10 KO). Ekspert Polsatu Sport zasugerował jednak, że sobotnia dyspozycja "Górala" może nie wystarczyć, by rywalizować ze światową czołówką.

"Freda Kassiego [Adamek] pokonał w niezłym stylu, choć to bardzo niewygodny rywal." - pisze Pindera w felietonie na Polsatsport.pl. - "Nie ma sensu po raz kolejny przypominać z kim i w jakich okolicznościach przegrywał, czy też remisował Kameruńczyk. W Częstochowie zaprezentował się z dobrej strony, ale na Adamka to nie wystarczyło."

"Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych w grudniu skończy 41 lat i młodszy już nie będzie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wciąż potrafi walczyć na dobrym poziomie. [...] Zresztą sobotnia walka z Kassim pokazała, że kondycyjnie wytrzymał ją bardzo dobrze. Tak więc na pewnym poziomie sobie poradzi, ale Adamek ma większe ambicje. I tu może być problem." - dodaje komentator Polsatu.

Cały tekst Janusza Pindery na polsatsport.pl >>

Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) znalazł się w gronie potencjalnych rywali szykującego się do powrotu na ring Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Były król kategorii ciężkiej nazwiska swoich możliwych oponentów opublikował w mediach społecznościowych.

Obok "Górala" na "liście życzeń" mierzącego 206 cm i ważącego obecnie ponad 150 kilogramów olbrzyma z Wilmslow znaleźli się: Shannon Briggs, Anthony Joshua, Deontay Wilder, Tony Bellew, Joseph Parker, Aleksander Powietkin, Dereck Chisora, Chris Arreola i Samuel Peter.

Tyson Fury, który po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, pokonując Władimira Kliczkę, kolejny pojedynek stoczy prawdopodobnie w przeciągu najbliższych sześciu miesięcy. Tomasz Adamek w sobotę na gali w Częstochowie wygrał na punkty z Fredem Kassim, zaliczając drugie tegoroczne zwycięstwo.

O jedno oczko spadł w rankingu Boxrec kategorii ciężkiej Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) po sobotnim zwycięstwie punktowym nad Fredem Kassim. "Góral" aktualnie plasuje się na 22. pozycji na świecie. Wczorajszy rywal Polaka zajmuje 103. miejsce.

Adamek zachował swoje lokaty w polskich zestawieniach P4P i wszech wag - odpowiednio dziewiątą i drugą (za Adamem Kownackim).

Polacy w rankingu wagi ciężkiej Boxrec: 12. Adam Kownacki, 22. Tomasz Adamek, 28. Artur Szpilka, 29. Mariusz Wach, 44. Michał Cieślak, 56. Izuagbe Ugonoh, 83. Marcin Siwy, 84. Siergiej Werwejko, 90. Krzysztof Zimnoch, 95. Krzysztof Kosela.

Polski ranking P4P Boxrec: 1. Krzysztof Głowacki, 2. Maciej Sulęcki, 3. Andrzej Fonfara, 4. Adam Kownacki, 5. Michał Syrowatka, 6. Mateusz Masternak, 7. Krzysztof Włodarczyk, 8. Robert Talarek, 9. Tomasz Adamek, 10. Kamil Szeremeta.


Najnowsze komentarze