W głównej walce wieczoru gali na Sycylii Sławomir Ziemlewicz (20-7-2, 4 KO) przegrał przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie Philem Lo Greco (20-0, 11 KO). Zdaniem obserwatorów pojedynek został przerwany zdecydowanie za wcześnie, aczkolwiek do momentu zastopowania rywalizacji Polak zdecydowanie przegrywał na punkty. "Dziki" raz wylądował nawet na deskach w dziewiątym starciu.
Stawką pojedynku był wakujący pas WBC international kategorii półśredniej. Dla Ziemlewicza była to pierwsza porażka przed czasem w trwającej od 2003 roku zawodowej karierze. Polski pięściarz, który od niedawna współpracuje z KnockOut Promotions przegrał trzy z ostatnich pięciu profesjonalnych występów.
Dla Lo Greco był to debiut we Włoszech i zarazem dopiero pierwsza walka w tym roku.









