onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Ten który miał wygrać (Michał Syrowatka) został znokautowany, a skazywany na porażkę weteran (Rafał Jackiewicz) cieszył się chyba najbardziej w długiej karierze. Takie bywają uroki boksu.

Boleśnie przekonał się o tym w minioną sobotę w Ełku 27-letni Syrowatka, jeden z najbardziej obiecujących polskich pięściarzy. W swoim rodzinnym mieście chciał udowodnić dużo starszemu rywalowi, że jego czas już minął. Był tak pewny swego, że zgodził się nawet na umowny limit (67,5 kg) i przymknął oko, gdy były mistrz Europy nie dochował nawet tego warunku (za co przeprosił po walce) wnosząc na wagę 67,8 kg. Warto pamiętać, że Syrowatka jest zawodnikiem kategorii junior półśredniej (63,5 kg), więc zgoda na taki występ była równoznaczna z założeniem, że da sobie radę bez względu na okoliczności.

Niestety Syrowatka pozwolił na wszystko. Na bezkarnie bite podbródkowe, na mocne kontrujące prawe, które omijały z łatwością jego lewą rękę. Powie później, że widział te ciosy, ale nie reagował. Dlaczego ? Nie wie.

Ci, którzy mieli pretensję do sędziego Dariusza Zwolińskiego, że w czwartej rundzie przerwał pojedynek nie mają racji. Decyzja była prawidłowa. Michał Syrowatka był niezdolny do kontynuowania walki. Taka porażka w rodzinnym mieście na pewno bardzo boli niepokonanego do soboty pięściarza z ambicjami wykraczającymi daleko poza krajowe ringi, ale to nie jest przecież koniec świata. Bolesne porażki zdarzały się znacznie lepszym od niego, teraz musi się tylko wziąć w garść i wrócić mocniejszy. Ale wcześniej dokładnie obejrzeć ten pojedynek i wyciągnąć wnioski. A materiał do analizy jest bogaty.

Nikt tak jeszcze nie obnażył Syrowatki. On sam twierdzi, że zawiodła głowa, nie wytrzymał presji. Czuł się zbyt pewnie, a gdy pojawiły się problemy nie potrafił sobie z nimi poradzić. Ale to nie muszą być jedyne przyczyny.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >> 

Add a comment

Dużą sensacją zakończyła się walka wieczoru sobotniej gali boksu w Ełku. Skazywany przez ekspertów na porażkę 38-letni Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) znokautował w czwartej rundzie uważanego za jednego z najbardziej utalentowanych pięściarzy młodego pokolenia Michała Syrowatkę (13-1, 4 KO). 

Przed pojedynkiem z 11 lat młodszym rywalem wielu kibiców zarzucało Jackiewiczowi, że do ringu wychodzi już tylko "po wypłatę" i nie ma już wielkich ambicji sportowych. Pięściarz z podwarszawskiej Kołbieli po raz kolejny jednak zaskoczył, choć jak przyznał po walce, o wielkich triumfach faktycznie już raczej nie marzy. 

- Ja "karierę" skończyłem, gdy przegrałem walkę o mistrzostwo Europy z Leonardem Bundu i od tamtej pory się zaczęły jajca - powiedział popularny "Wojownik". - Nie jestem farmazoniarzem, nigdy nie oszukiwałem i nie będę oszukiwał. Nie będę sobie wmawiał, że będę mistrzem świata, bo chyba nie będę, ale zawsze spróbować można.

- Ja mówię zawsze, że wychodzę na ring i daję z siebie wszystko, po prostu Michał pozwolił mi dziś na więcej - dodał Jackiewicz, który w drodze po zwycięstwo musiał podnosić się z desek w pierwszej rundzie. - Na szczęście ten cios wszedł na głowę, a nie na szczękę, bo myślę, że gdyby wszedł na szczękę, to już tak ładnie by nie było - ocenił.

Rafał Jackiewicz to jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich pięściarzy zawodowych. Na profesjonalnych ringach stoczył 63 walki. Zdobywał tytuły mistrza Europy, mistrza Unii Europejskiej, boksował też o tytuł mistrza świata jako pretendent numer 1 z ramienia federacji IBF. 

Add a comment

Sensacyjnym zwycięstwem  Rafała Jackiewicza (47-14-2, 22 KO) nad Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO) zakończyła się sobotnia gala Ełk Boxing Night. Zapraszamy do obejrzenia Playlisty zawierającej wywiady z bohaterami wczorajszej imprezy oraz materiały video z wydarzeń ją poprzedzających.

Add a comment

Były mistrz Europy i pretendent do tytułu mistrza świata Rafał Jackiewicz (46-14-2, 21 KO) stoczy podczas dzisiejszej gali Ełk Boxing Night walkę z Michałem Syrowatką (13-0, 4 KO). "Wojownik" postara się przełamać tegoroczną serię porażek w starciu z lokalnym faworytem.

Transmisja gali w Ełku w sobotę od godziny 20:30 na Polsat Sport Extra, od godziny 22:00 na Polsat Sport i od godziny 23:00 na Polsat Sport News.

Add a comment

- Mówią, że rozmieniam się na drobne i jestem rencistą? Życzę każdemu renciście takiej formy. Mam nie zarabiać? Boks to moja praca, przecież nie wrócę do czasów, kiedy kradłem - mówi "Super Expressowi" były mistrz Europy Rafał Jackiewicz (46-14-2, 21 KO), który dzisiaj na gali w Ełku zmierzy się z Michałem Syrowatką (13-0, 4 KO), jednym z najlepiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia.

- Jeśli Syrowatka chce coś osiągnąć, musi mnie wyraźnie pokonać. Jestem dobrym zawodnikiem do testowania młodych, może nie jestem już niebezpieczny, ale trzymam poziom - przekonuje pięściarz z Mińska Mazowieckiego.

- Mam trzy porażki z rzędu, a za walki dostaję więcej niż wtedy, gdy wygrywam. Każda przegrana boli, ale muszę utrzymać rodzinę i odłożyć na drugi etap życia. Nie będę znów kraść ani odbierać długów od chamów po wsiach, bo tak żyłem kiedyś. Dziś prowadzę treningi, boksuję i zapierd..., by dzieci miały wszystko, czego zapragną. A w sobotę w ringu zobaczycie, że nie jest jeszcze ze mnie taki dziadek - podsumowuje Jackiewicz.

"Wojownik" z Mińska Mazowieckiego ostatni raz boksował we wrześniu. Syrowatka ostatni pojedynek stoczył w czerwcu, zdobywając pas WBC Baltic wagi super lekkiej.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Add a comment

- Dla Michała to będzie niezły test, dla mnie po prostu kolejna walka - mówi Polsatsport.pl były mistrz Europy Rafał Jackiewicz (46-14-2, 21 KO) o sobotnim pojedynku z Michałem Syrowatką (13-0, 4 KO) na gali w Ełku. Pięściarze zmierzą się na dystansie dziesięciu rund w umownym limicie wagowym do 67 kg.

- W swoim boksowaniu już nic nie zmienię, nigdy nie będę taki jak byłem wcześniej. Jestem jaki jestem, czyli prezentuję dobry wysoki poziom, pomimo że ostatnie trzy walki z różnych powodów nie wyglądały tak jakbym chciał - tłumaczy "Wojownik" z Mińska Mazowieckiego, który ostatni raz boksował we wrześniu.

- Niezależnie od wyniku tej walki, nie zakończę jeszcze kariery. Michał jest młody, silny, szybki i wszyscy twierdzą, że jest w tej walce faworytem, ale ja mam swoje zdanie na ten temat. Wiadomo, że wychodzę do ringu po wygraną. Michał nie boksował jeszcze z wieloma zawodnikami na moim poziomie i według mnie, będę jego najbardziej wymagającym rywalem - przekonuje Jackiewicz, który w przeszłości w Ełku stoczył walkę, dzięki której boksował później o mistrzostwo świata wagi półśredniej.

W Ełku swoje kolejne profesjonalne pojedynki stoczą również m.in. Maciej Miszkiń i Dariusz Sęk, a zawodowe debiuty zaliczą Paweł Stępień i Piotr Podłucki.

Kup bilet na galę Ełk Boxing Night >>

Add a comment

12 grudnia na gali w Ełku były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (46-14-2, 21 KO) zmierzy się z niepokonanym na zawodowych ringach Michałem Syrowatką (13-0, 4 KO). Pojedynek zapowiadany jest pod hasłem "Bitwa Pokoleń".

Jackiewicz przed ełcką imprezą zmuszony został do zmiany trenera po tym, jak kontuzji doznał prowadzący go od kilku walk Robert Złotkowski. Na Syrowatkę "Wojownik" szykuje się pod okiem Łukasza Malinowskiego, trenera warszawskiego KnockOut Gymu, od lat współpracującego z Fiodorem Łapinem. 

- Michał Syrowatka postrzegany jest jako faworyt walki z Rafałem, ale zrobimy, co w naszej mocy, żeby sprawić niespodziankę. Michał popełnia czasem błędy i postaramy się je wykorzystać - zapowiada Malinowski. 

Na gali w Ełku oprócz Jackiewicza i Syrowatki zaprezentują się także posiadacz pasa WBC Eurasia Pacific wagi półciężkiej Dariusz Sęk (24-2-1, 8 KO), mistrz krajów bałtyckich w tej samej kategorii Maciej Miszkiń (18-3, 5 KO) i Norbert Dąbrowski (18-4, 7 KO).

Kup bilet na galę Ełk Boxing Night >>

Add a comment

To będzie klasyczne starcie doświadczenia z młodością - 12 grudnia na gali w Ełku Rafał Jackiewicz (46-14-2, 21 KO) zmierzy się z niepokonanym na zawodowych ringach Michałem Syrowatką (13-0, 4 KO). Były mistrz Europy wagi półśredniej o utalentowanym rywalu wypowiada się z szacunkiem, jednak absolutnie nie odbiera sobie szans na wygraną.

- Syrowatka jest młody, szybki i silny, ale ja też nie jestem słaby - mówi popularny "Wojownik". - Technicznie radzę sobie nieźle, mam duże doświadczenie, przekonamy się, czy to wystarczy na Michała.

- Słyszałem sporo, że Syrowatka mocno bije, ale zobaczymy, jak naprawdę z tym jest i jak będę odczuwał tę siłę. Ja przyjąłem już trochę mocnych ciosów od naprawdę dobrych zawodników, więc raczej dam radę - opowiada Jackiewicz, który nie przejmuje się faktem, że to jego przeciwnik postrzegany jest jako faworyt grudniowej konfrontacji.

- To nie jest walka, w której wychodzę na pożarcie do wielkiego kozaka. Michał owszem ma predyspozycje do bycia kozakiem, ale tym kozakiem jeszcze nie jest - podsumowuje ex-czempion Starego Kontynentu, który w swojej karierze wygrywał m.in. z Janem Zaveckiem, Jacksonem Osei Bonsu i Delvinem Rodriguezem.

Kup bilet na galę Ełk Boxing Night >>

Add a comment