Patronat medialny


 



4 września w pojedynku o mistrzowski pas IBF wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) uległ na punkty Janowi Zaveckowi, ponosząc swoją pierwszą od pięciu lat porażkę. "Wojownik" szykuje się aktualnie do powrotu na ring, który będzie miał miejsce podczas zaplanowanej na 20 listopada gali "Wojak Boxing Night" w Nysie.

http://www.youtube.com/watch?v=Fp15-7MEzPk

Rafał Jackiewicz: ekskluzywne materiały video, wywiady, informacje >>

Add a comment

Rafał JackiewiczMark Lloyd (15-3, 3 KO) będzie rywalem Rafała Jackiewicza (36-9-1, 18 KO) na gali Wojak Boxing Night, która odbędzie się 20 listopada w Nysie. 35-letni Anglik na zawodowych ringach występuje od września 2005 roku. Dwa lata temu wziął udział w popularnym na Wyspach Brytyjskich turnieju "Prizefighter", gdzie doszedł aż do półfinału, pokonując Steve'a Conwaya i przegrywając z Tedem Bamim.

- Jest to rywal średniej klasy. Nie jest słaby, ale nie jest też jakiś super mocny. Wiadomo, że Anglicy są nieustępliwi i myślę, że to jest dobry rywal jak na ten etap - skomentował wybór swojego oponenta "Wojownik" z Mińska Mazowieckiego.

Dla Rafała Jackiewicza występ na gali w Nysie będzie pierwszym zawodowym startem od czasu wrześniowej porażki z Dejanem Zaveckiem w walce o mistrzostwo świata IBF wagi półśredniej.

Add a comment

Rafał Jackiewicz14 września 2008 roku na ringu w Kielcach, tuż po zdobyciu tytułu mistrza Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) oświadczył się swojej partnerce Marcie Mrówce. Dziś para stanęła na ślubnym kobiercu.

Z okazji ślubu redakcja ringpolska.pl składa Marcie i Rafałowi najserdeczniejsze życzenia szczęścia i pomyślności.

Add a comment

4 września na gali w słoweńskiej Lublanie boksujący w kategorii półśredniej Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) przegrał na punkty z faworytem miejscowej publiczności Dejanem Zaveckiem, tracąc tym samym szansę na zdobycie jako czwarty Polak w historii zawodowego mistrzostwa świata. - Mówi się, że nie jest ważne, jak upadasz, ale ważne jest jak wstajesz. A ja nawet nie upadłem, po prostu przyklęknąłem. Nie poddam się - zapewnia w wywiadzie dla ringpolska.pl "Wojownik", dodając, że jest już gotów na kolejne duże wyzwania.

- Ciężko było pozbierać się po porażce z Zaveckiem?
Rafał Jackiewicz:
Tydzień żałoby i się pozbierałem... Już jest dobrze, normalnie, ale wiadomo, że serce boli, bo przegrałem walkę. Nie ma już o czym mówić. Przepraszam tylko tych, którzy we mnie wierzyli, dziękuję moim trenerom i promotorom i obiecuję, że jeszcze stoczę niejedną dobrą walkę i jeszcze namieszam w boksie.

- Po walce wyglądałeś na mocno opuchniętego. Szybko się tego zagoiło?
RJ:
To nie była opuchlizna, raczej obcierki - rękawice były małe, Zaveck bił mocno, ale to naprawdę było tylko pościerane. Miałem jeszcze pękniętą powiekę, na trzy szwy, ale po trzech dniach praktycznie nie było żadnego śladu.

- Znalazłeś siłę, by obejrzeć pojedynek z Zaveckiem?
RJ:
Oglądałem tylko kawałek, jeszcze nie teraz... Wiem, że przegrałem, co tu dużo mówić. Dałem z siebie wszystko w tamtym momencie. Nie mogłem zrobić więcej, byłem bezradny, chociaż miałem świetne przygotowania, byłem w świetnej formie. Co zawiodło? Jedyne wyjaśnienie jest takie, że przed walką siedziałem na Słowenii sześć dni. Odpoczywałem, za bardzo się wyluzowałem. To wszystko, w co się wkręcałem od kilku miesięcy, zeszło ze mnie. Pamiętam, że jak wcześniej opowiadałem o tej walce, aż przechodziły mnie dreszcze. I to wszystko gdzieś uciekło. Za dużo było odpoczynku, za dużo spokoju, ja tak nie mogę. W moim życiu musi się ciągle coś dziać, taki już jestem. Add a comment

Czytaj więcej...

Rafał JackiewiczJak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, istnieje możliwość, że niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) swoją kolejną walkę stoczy już w listopadzie. Dokładna data i miejsce ewentualnego startu "Wojownika" nie są jeszcze znane.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions zapewnia, że podniósł się już po punktowej porażce z rąk Dejana Zavecka w boju o pas IBF i jest gotowy na kolejne wyzwania.

- Powiedziałem moim promotorom, że nie chcę boksować z żadnym słabym zawodnikiem. Od razu chciałbym walki z kimś lepszym. Nie mam czasu na „przetarcia”. Chciałbym zaboksować już na naszej gali w listopadzie – powiedział Jackiewicz, dla którego wrześniowa przegrana z Zaveckiem była pierwszą od pięciu lat.

Add a comment

Rafał Jackiewicz- Wiem, że wszyscy mówią 'ja jeszcze wrócę', ale ja naprawdę wrócę - zapewniał  jeden z najbardziej cenionych na świecie polskich pięściarzy Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) po porażce w walce o mistrzostwo świata z Dejanem Zaveckiem. Pięściarz z Mińska Mazowieckiego nie rzucał słów na wiatr i zaledwie dwa tygodnie po przegranej ze Słoweńcem wrócił na salę treningową.

- Na razie Rafał robi siłownię. Obecnie zajmuje się nim Paweł Gasser, który przez ostatnie tygodnie pomagał we wzmacnianiu się fizycznym Andrzejowi Wawrzykowi - zdradził w rozmowie z ringpolska.pl Fiodor Łapin, trener Jackiewicza.

Pomimo porażki z Zaveckiem, pięściarz noszący przydomek "Wojownik" utrzymał się w czołowej dziesiątce zestawienia kategorii półśredniej nazywanego "Biblią Boksu" magazynu "The Ring". Dla zawodnika grupy KnockOut Promotions była to pierwsza przegrana od pięciu lat.

Add a comment

Rafał JackiewiczSobotnia porażka na punkty z Dejanem Zaveckiem sprawiła, że niepokonany w ciągu minionych pięciu lat Rafał Jackiewicz (36-8-1, 18 KO) spadł w kilku prestiżowych amerykańskich rankingach klasyfikujących najlepszych pięściarzy na świecie w kategorii półśredniej. Prestiżowy magazyn "The Ring" umieścił pięściarza z Mińska Mazowieckiego na dziewiątej pozycji w swoim najnowszym zestawieniu.

Wcześniej zawodnik grupy KnockOut Promotions zajmował siódmą lokatę. Polaka wyprzedzili Zaveck oraz mistrz świata federacji WBA Wiaczesław Senczenko. Jackiewicz niestety znalazł się poza czołową dziesiątką najlepszych "półśrednich" w zestawieniu bardzo szanowanego w środowisku bokserskim Dana Rafaela z ESPN. W tamtej klasyfikacji "Wojownik" okupował ósmą pozycję. Po przegranej z Zaveckiem, Polak znalazł się poza zestawieniem, a na jego miejsce do klasyfikacji wskoczył Anglik Kell Brook.

Add a comment