onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Wilczewski Abraham

- W żadnym wypadku nie jedziemy na ścięcie - mówi Andrzej Gmitruk przed sobotnim pojedynkiem Piotra Wilczewskiego (30-2, 10 KO) z faworyzowanym Arthurem Abrahamem (33-3, 27 KO). Pojedynek "Wilka" z "Królem Arturem" będzie główną atrakcją bokserskiego wieczoru w Kilonii.

- Piotrek Wilczewski jest zawodnikiem bardzo doświadczonym. Walki z Asikainenem i DeGalem pokazały, że stać go na wiele - tłumaczy trener ex-czempiona Starego Kontynentu. - Abraham oczywiście jest zawodnikiem ze światowej czołówki, ma mocny cios, ale jego walki w "Super Six" pokazały, że a swoje słabe strony. Dla Abrahama to będzie wielki comeback, będzie w tej walce stał pod ścianą, nie może pozwolić sobie na porażkę.

- Analizowaliśmy boks Arthura Abrahama. To będzie bardzo trudny pojedynek. Można by szukać jego rozwiązania w zwycięskiej walce Andre Warda, ale problem w tym, że Piotrek porusza się zupełnie inaczej i nie jest Andre Wardem, trzeba znaleźć inny sposób - opowiada Gmitruk. - Przez cztery tygodnie zastanawialiśmy się nad taktyką - czy boksować z defensywy, może obniżyć pozycję, schodzić na boki. Właśnie na elementy taktyczne i dynamikę zwróciliśmy szczególną uwagę w tych przygotowaniach.

- Piotrek jest dobrze przygotowany, jest niesamowicie zmotywowany i jedzie do Kilonii wygrać. Jeżeli początkowe rundy nie pójdą po myśli Abrahama, to spróbujemy go przeskoczyć, swojej szansy będziemy szukać do końca - podsumowuje szkoleniowiec "Wilka". {jcomments on}