Patronat medialny


 


Paweł Stępień (14-0-1, 11 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z Markiem Matyją (17-2-2, 8 KO) w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 11 w Augustowie. Po dziesięciu rundach walki o panowanie w polskiej kategorii półciężkiej, sędziowie punktowali 98-93 dla Matyi oraz dwukrotnie 97-93 dla Stępnia.

W walkę lepiej wszedł Stępień, który aktywnie pracował na nogach i punktował próbującego wywierać presję Matyję. Pięściarz ze Szczecina trafiał głównie lewą ręką i wyprzedzał przeciwnika. W trzeciej rundzie Matyja podkręcił tempo, kilka razy przycisnął rywala do lin i trafił prawym prostym.

W kolejnej odsłonie Stępień odzyskał kontrolę nad walką i zrobił się aktywniejszy między linami. Podopieczny trenera Jurija Wachtierowa zaczął trafiać ciosami na dół, a momentami nawet spychał do obrony Matyję, który nie nadążał za jego atakami. Stępień ze swobodą bił kombinacjami z obu rąk i coraz częściej kończył akcje mocnymi uderzeniami prawą rękawicą.

Matyja boksował w jednostajnym tempie i zbyt długo czekał ze swoimi atakami. W siódmej odsłonie pięściarz z Wrocławia ruszył odważnie do przodu, starając się ukraść rundę w końcowych fragmentach. Większość jego ciosów była jednak skutecznie blokowana. W ósmej rundzie Matyja próbował utrzymać większą aktywność i ulokował na szczęce rywala dwa mocne prawe proste. Stępień szybko jednak odpowiedział.

Pięściarz ze Szczecina precyzyjnie odczytywał zamiary rywala i skutecznie kontrował. Stępień nie panikował także w sytuacjach, kiedy musiał się bronić na linach. Zachowując chłodną głowę klinczował, obracał przeciwnika i nabierał coraz większej pewności siebie. Matyi nie udało się uzyskać fizycznej przewagi nad Stępniem, która momentami była widoczna w pierwszej, zakończonej remisem walce pięściarzy. Pomimo dobrej finałowej rundy dla Matyi, tym razem punktowi wskazali na wygraną Pawła Stępnia, który może czuć się nowym królem polskiej wagi półciężkiej.