Patronat medialny


 


27 września w Moskwie Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO) stanie do walki o pas WBA wagi junior ciężkiej z faworytem gospodarzy Denisem Lebiediewem (25-2, 19 KO). Rosyjski czempion przed zbliżającą się konfrontacją wydaje się być bardzo pewny siebie.

- Mam sparingpartnerów klasę lepszych od Kołodzieja, dlatego sparingi są trudne. Bywa, że na nich obrywam, ale jak mawia mój trener od przygotowania fizycznego: to jest cena zwycięstwa - opowiada w wywiadzie dla Sportbox.ru Lebidiew o swoim obozie treningowym w Los Angeles pod okiem Freddiego Roacha.

Pytany o opinie o Kołodzieju, mistrza WBA odpowiada z nutką ironii: - Dałem mu szansę, a on już trąbi naokoło, że mnie pokona. Rekord mówi, że on kładzie co drugiego rywala, więc ma czym uderzyć. Jak dobry jest naprawdę, to się przekonamy. W jego rekordzie brak jest wielkich nazwisk. Dam mu szansę, kiedyś trzeba zacząć...

Mierzący zaledwie 180 cm Lebiediew przekonuje, że niestraszna mu konfrontacja z 15 cm wyższym rywalem, jednak nie chce zdradzać jak przygotowywał się do starcia z wysokim Polakiem. - W tym temacie kart nie odkryję. Powiem tylko, że braliśmy to pod uwagę i pod tym kątem ułożyliśmy taktykę - mówi czempion, który po raz ostatni zwyciężył w grudniu 2012 roku, stopując Santandera Silgado.

http://www.youtube.com/watch?v=GXDDHTfrXUE