onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Andrzej Wasilewski jest zawiedziony rezygnacją Pawła Kołodzieja (33-0, 18 KO) z walki z Olą Afolabim (20-3-4, 9 KO), której stawką miał być status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. Współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznaje nawet, że bierze pod uwagę rozwiązanie kontraktu z pięściarzem z Krynicy-Zdroju.

-  Wbrew temu co mówi Paweł, jestem jednym ze skuteczniejszych promotorów na świecie. Moją rolą jest doprowadzenie zawodnika wysoko w rankingach i organizowanie walk. Ale na końcu jest pięściarz, a ja za Pawła do ringu nie wejdę. Spróbuję jednak złożyć mu kolejną ofertę ciekawej walki. Jeśli Paweł znowu jej nie przyjmie, rozważymy zakończenie współpracy. Inwestujemy w Kołodzieja od dziesięciu lat, płacimy pensję i finansowaliśmy walki, co łącznie oznacza koszty idące w setki tysięcy euro - tłumaczy Wasilewski.

Poważna walka o jakiej mówi promotor to być może starcie z mistrzem federacji WBO Marco Huckiem. Kołodziej dla Niemców może okazać się ciekawym rozwiązaniem. Póki co jednak jako rywal "Kapitana Haka" anonsowany jest Nuri Seferi.

Więcej w "Przeglądzie Sportowym" i na przegladsportowy.pl >>