Get Adobe Flash player

Więcej artykułów…

KołodziejPaweł Kołodziej jest najwyżej sklasyfikowanym polskim pięściarzem w najnowszym rankingu federacji IBF. Niepokonany bokser z Krynicy lideruje aktualnie liście wagi junior ciężkiej, zajmując drugą pozycję (pierwsza nie została obsadzona). Czwarty w tej samej klasie wagowej jest Mateusz Masternak, a trzynasty Grzegorz Soszyński, choć jego nazwisko najprawdopodobniej przez pomyłkę trafiło jedną wagę wyżej - Zakopiańczyk niedawno zdobył sankcjonowany przez IBF pas mistrza Ameryki Północnej, jednak w klasie półciężkiej.

W kategorii ciężkiej siódmy jest Tomasz Adamek, a w półciężkiej czwarty Dawid Kostecki.  W niższych przedziałach wagowych IBF klasyfikuje jeszcze dwóch Polaków - piętnasty w dywizji junior średniej jest Damian Jonak, a w półśredniej dziesiątą lokatę okupuje Rafał Jackiewicz.

Ranking International Boxing Federation ze względów formalnych nie uwzględnia Krzysztofa Włodarczyka - mistrza świata wagi junior ciężkiej konkurencyjnej organizacji WBC.

Paweł Kołodziej Dawid Kostecki i Paweł Kołodziej są najwyżej notowanymi polskimi pięściarzami w najnowszym rankingu federacji IBF. Kostecki plasuje się aktualnie na 4. pozycji zestawienia bokserów wagi półciężkiej. Taką samą lokatę w wadze junior ciężkiej zajmuje Kołodziej, od którego już tylko jedno oczko niżej znajduje się Mateusz Masternak (8. w poprzednim rankingu).

W królewskiej dywizji na 7. miejsce po zwycięstwie nad Nagy Aguilerą awansował Tomasz Adamek. Duży spadek stał się natomiast udziałem Grzegorza Proksy, który z 7. spadł na 15. pozycję na liście najlepszych średnich. Swoją 10. lokatę z zeszłego miesiąca utrzymał boksujacy w klasie półśredniej Rafał Jackiewicz.

KołodziejSobotnim zwycięstwem nad Giulianem Ilie Paweł Kołodziej (30-0, 16 KO) wywalczył sobie drugie miejsce w światowym rankingu wagi junior ciężkiej federacji IBF. Pozycja ta gwarantuje, że Polak w niedalekiej przyszłości może zaboksować o pas mistrza świata lub stoczyć pojedynek o wakującą aktualnie pierwszą lokatę, czyli tytuł oficjalnego pretendenta federacji IBF.

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, może się jednak okazać, że Kołodziej ostatecznie zawalczy jednak o mistrzowskie trofeum nie federacji IBF, a WBO - z Olą Afolabim (19-2-3, 9 KO), pod warunkiem, że ten pokona wcześniej Marco Hucka (34-2, 25 KO).

Co ciekawe, niewiele brakowało, by starcie z Afolabim, obecnym mistrzem tymczasowym WBO w limicie 91 kg, zostało zakontraktowane już na maj, jednak gdy dzierżący "pełny" tytuł Huck zadecydował o przesunięciu w czasie swoich ostatecznych przenosin do wagi ciężkiej, plany potyczki musiały zostać odłożone na później.

Paweł KołodziejPaweł Kołodziej (30-0, 16 KO) po jednostronnej walce pokonał Giuliana Ilie (18-5-2, 5 KO). Polak jest blisko starcia o mistrzostwo świata w wadze junior ciężkiej .

- Paweł zajął sobie bardzo bezpieczne miejsce i nikt nie może go pomijać przy ważnych starciach - powiedział po sobotnim pojedynku Kołodzieja z Rumunem Ilie promotor polskiego boksera z grupy 12 Round KnockOut Promotions, Andrzej Wasilewski. Kołodziej w swojej rodzinnej Krynicy wygrał jednogłośnie na punkty.

- Taktyka przygotowana wspólnie z trenerem okazała się idealna - cieszył się Polak. - Rzeczywiście, każdy z zawodników wchodzących do ringu ma swój plan. Paweł zrealizował go w całości, a to spowodowało, że Rumun nie mógł nic zrobić - tłumaczył Wasilewski i dodał: - Cieszy mnie, że Paweł cały czas się rozwija pod każdym względem.

Video. Paweł Kołodziej po sobotniej wygranej z Giulianem Ilie >>

- Miał zdecydowaną przewagę w każdej rundzie. Tyle, że nie dał rady skończyć walki przed czasem. Przed starciami z lepszymi zawodnikami musi nauczyć się wykorzystywać szanse - ocenił trener Fiodor Łapin.

Więcej w poniedziałkowym "Przeglądzie Sportowym"!

KołodziejPaweł Kołodziej (30-0, 16 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (117:110, 118:110, 120:107) Rumuna Giuliana Ilie (18-5-2, 5 KO) w walce wieczoru podczas gali Wojak Boxing Night w Krynicy Zdroju. Był to eliminator do walki o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej federacji IBF. Jeżeli nie zdarzą się nieprzewidziane rzeczy, to wkrótce "Harnaś" powinien stanąć w ringu w potyczce o mistrzowski pas. - Jestem gotowy na tę walkę - stwierdził chwilę po wyjściu z ringu Kołodziej.

Polski pięściarz podkreślił, że Giulian Ilie był od niego dużo słabszy, a walka toczyła się pod jego dyktando. - Taktyka, którą przygotowaliśmy z trenerem na tę walkę była idealna i dobrze ją realizowałem. Kontrolowałem walkę, oszukiwałem go na nogach. Byłem lepszy w każdym elemencie. Pokazałem mu, co to jest boks - podkreślał Kołodziej.

Dodał równocześnie, że mimo mniejszych umiejętności, Rumun jest bardzo ambitnym bokserem. - Rywal nie miał zbyt mocnych ciosów. Był szybki, ale przed wszystkim zaimponował mi charakterem. Między 11. i 12. rundą, kiedy już słaniał się na nogach podszedł nawet do mnie i powiedział mi: "I kill you" (zabiję cię, przyp. red.). Przyjechał tutaj, żeby walczyć do końca i to zrobił.

Kołodziej odniósł się również do tego, że mógłby wkrótce walczyć o pas mistrzowski. - To jest moje wielkie marzenie. Jestem gotowy na tę walkę, z każdym mogę wyjść do ringu. Skupiam się na zdobyciu pasa IBF - zakończył polski pięściarz.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Izuagbe Ugonohem (7-0, 6 KO), który wczoraj na gali "Wojak Boxing Night" w Krynicy Zdrój zastopował w szóstej rundzie Bjoerna Blaschke (8-2, 5 KO).

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Pawłem Kołodziejem (30-0, 16 KO), który dzięki sobotniej wygranej z Giulianem Ilie (18-5-2, 5 KO) został liderem rankingu IBF wagi junior ciężkiej.

Paweł Kołodziej W głównym wydarzeniu wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Krynicy Paweł Kołodziej (30-0, 17 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Giuliana Ilie (18-5-2, 5 KO) i wywalczył tym samym pas IBF Inter-Continental wagi junior ciężkiej. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 117-110, 118-110 oraz 120-107 dla Kołodzieja.

Rumun zaczął walkę z dużym animuszem i zgodnie z przewidywaniami ruszył do przodu. Kołodziej starał się trzymać rywala na dystans i kontrować ciosami prostymi. W drugiej rundzie Polak trafił mocnym prawym prostym, po którym Ilie zrobił kilka kroków do tyłu, ale szybko zdołał odzyskać stabilną pozycję.

W dwóch kolejnych rundach Kołodziej zaczął aktywniej używać ciosów kontrujących lewą ręką. W czwartej odsłonie Ilie przyjął kilka mocnym ciosów z prawej ręki, jednak uderzenia kryniczanina nie robiły na nim większego wrażenia. Rumun konsekwentnie szedł do przodu jednak jego akcje były czytelne i chaotyczne. Ilie nieustannie wskakiwał do przodu z ciosami sierpowymi i nadziewał się na kontry zawodnika grupy 12 Round KnockOut Promotions.

W siódmej rundzie Polak trafił idealnie wyprowadzonym prawym sierpowym, po którym rywal po raz pierwszy znalazł się na deskach. Ilie podniósł się, jednak chwilę później Kołodziej ruszył na zamroczonego rywala, którego przed nokautem uratował gong. Początek ósmego starcia także należał do kryniczanina, jednak w drugiej połowie rundy Rumun złapał drugi oddech. Upływające rundy trochę osłabiły napór Ilie, a na jego twarzy coraz bardziej widoczne były ślady walki.

W jedenastej rundzie Rumun jeszcze raz ruszył do przodu i naraził się na kilka bardzo mocnych ciosów  Polaka wyprowadzanych z defensywy. Kołodziej ponawiał kilkakrotnie akcje lewym sierpowym, jednak niewzruszony Ilie dalej szukał rozpaczliwego ciosu sierpowego. W finałowym starciu obaj pięściarze szukali wygranej przed czasem, jednak ostatecznie pojedynek rozstrzygnął się na punkty. Wygrana da Polakowi awans na drugie miejsce w rankingu IBF i przybliży go do pojedynku z mistrzem siata tej organizacji Yoanem Pablo Hernandezem.

Kołodziej- Po walce z Dawidem Kosteckim Giulian oparł się o ścianę i płakał. To oznacza, że jest bardzo ambitnym zawodnikiem, który nie lubi przegrywać. Od tej pory zrobił naprawdę duży postęp. I nie ukrywam, że cieszę się z tego powodu, bo przez to podnosi poprzeczkę znacznie wyżej - powiedział w rozmowie z Onet Sport Paweł Kołodziej (29-0, 16 KO) przed sobotnią walką z Giulianem Ilie (18-4-2, 5 KO) w eliminatorze do walki o pas mistrza IBF wagi junior ciężkiej.

- Jakie nastroje przed walką, która dla pana z pewnością jest bardzo ważna, a rywal trzeba przyznać wymagający?
Paweł Kołodziej: Rzeczywiście to wymagający rywal. Ostatnio ma świetną passę. Wygrywa bowiem walki przed czasem na wyjeździe, a do tego jest pewny siebie. Dołączył do bardzo silnej grupy niemieckiej, w której trenuje Aleksander Aleksiejew. Do tego jest bardzo zmotywowany, ale to fajnie, bo dzięki temu zapowiada się ciekawa walka.

- Pewnie zna pan już wszystkie słabe i mocne strony Guliana Ilie.
Śledziliśmy z trenerem Fiodorem Łapinem jego walki i wiem już jaką zastosujemy taktykę. Doskonale zdaję sobie sprawę również z tego, czego mogę się spodziewać po nim. A muszę przyznać, że to nieszablonowy zawodnik. Dysponuje świetną techniką i jest przy tym nieprzewidywalny. Ma bowiem takie trochę nieskoordynowane ruchy. Z jego strony spodziewam się dużej determinacji. Na pewno będzie bardzo chciał wygrać tę walkę, ale ja też.

- Pana rywal dwa lat temu przegrał w Gdyni na punkty z Dawidem Kosteckim.

Niedawno właśnie rozmawiałem z kolegą, który też walczył na tej gali. Po walce z Dawidem zauważył, jak Giulian oparł się o ścianę i płakał. To oznacza, że jest bardzo ambitnym zawodnikiem, który nie lubi przegrywać. Od tej pory zrobił naprawdę duży postęp. I nie ukrywam, że cieszę się z tego powodu, bo przez to podnosi poprzeczkę znacznie wyżej.

Video. Zapowiedź walki Paweł Kołodziej - Giulian Ilie >>

- Nie czuje pan presji związanej z tym, że to jest eliminator do walki o pas mistrza IBF wagi juniorciężkiej? Jest pan przecież zaledwie o krok od tego wielkiego pięściarskiego świata.
Staram się o tym nie myśleć, by nie wytwarzać sobie dodatkowej presji. Po prostu traktuję walkę normalnie. Wszystkie poprzednie starcia dla mnie były ważne, nawet to pierwsze w karierze. Gdybym bowiem tamtych walk nie wygrywał, nie byłbym w tym miejscu, w którym teraz jestem. Po każdej walce awansowałem w rankingach, aż w końcu doszedłem do momentu, kiedy jestem wysoko i coraz bliżej walki o mistrzostwo świata.

ISSN: 2082-9760


Kliczko vs Kliczko


Najnowsze komentarze

RSS

Zapraszamy:

Reklama
Reklama
www.ringpolska.pl na facebooku