Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 9434 gości oraz 89 użytkowników.

Niewykluczone, że Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) będzie jednym ze sparingpartnerów Przemysława Salety (44-7, 22 KO) przed walką z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych Tomaszem Adamkiem (49-4, 29 KO). Pięściarz z Krynicy, który kilka miesięcy temu przeniósł się do wagi ciężkiej, obecnie wraca do pełnej sprawności po problemach ze wzrokiem.

- Chętnie wejdę do ringu z Przemkiem i poruszam się, bo bardzo brakuje mi boksu, w ogóle treningu. Z przyjemnością potrenuję z Saletą - deklaruje w rozmowie z Polsatsport.pl Kołodziej, który nie boksował od ubiegłorocznej porażki z Denisem Lebiediewem.

- Walka Adamka z Saletą jest ciekawa. Zobaczymy na ile Tomek jest jeszcze w stanie zmotywować się do ciężkiego treningu. Znam Przemka i wiem, że on na pewno przygotuje się na sto procent swoich możliwości. Tomek będzie musiał być dobrze przygotowany, jeśli chce wygrać. Przemek ma swoje lata, ale do tych treningów podchodzi tak, jakby to była jedna z jego pierwszych zawodowych walk. Na treningach daje z siebie wszystko - ocenia Kołodziej.

Do walki Salety z Adamkiem dojdzie 26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi.

Pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy Pawłem Kołodziejem (33-1, 18 KO) i Krzysztofem Zimnochem (17-0-1, 11 KO) to jedna z możliwych polsko-polskich konfrontacji, które mogłyby poprzedzić starcie Tomasza Adamka z Przemysławem Saletą na gali Polsat Boxing Night w Łodzi 26 września. - Dla mnie faworytem w tej walce byłby Kołodziej i nie mówię tego tylko przez sympatię dla Pawła - zdradza najwyżej notowany polski ciężki Artur Szpilka.

- Paweł jest bardzo niewygodny w ringu. Zimnoch lubi boksować i odpowiada mu jak ktoś na niego idzie, a Paweł nie jest tego typu zawodnikiem. Zimnoch będzie musiał się do Pawła dostać tak jak się musiał przedostać do Binkowskiego, a pamiętamy, jak to wyglądało - tłumaczy "Szpila".

Krzysztof Zimnoch kilka dni temu wznowił bokserskie treningi po blisko 20-miesięcznej przerwie spowodowanej operacjami kontuzjowanych barków. Paweł Kołodziej, który w sobotę miał zadebiutować w królewskiej dywizji występem na gali w Krynicy, kilka dni temu odwołał swój start i poddał się zabiegowi chirurgicznej korekty wrodzonej wady wzroku.

- Bardzo dziękuję kibicom za wsparcie i życzenia powrotu do zdrowia. A były one prorocze bo z każdym dniem jest coraz lepiej - napisał na swoim Facebooku były pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO), który w piątek przeszedł w Krakowie zabieg okulistyczny. 

- Teraz przez jakiś czas muszę się oszczędzać. Najważniejsze, że wada wzroku była wrodzona a nie nabyta. Odzyskałem zdolność dobrego widzenia i mogę dalej uprawiać boks. Pozdrawiam was wszystkich serdecznie - poinformował Kołodziej, który z powodu problemów ze wzrokiem musiał wycofać się z sobotniej gali w Krynicy Zdroju, gdzie miał zadebiutować w kategorii ciężkiej.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) poinformował dziś na Facebooku, że przeszedł operację oka.  Pięściarz z Krynicy-Zdroju miał wystąpić 27 czerwca na gali w swoim rodzinnym mieście.

- W dniu wczorajszym tj 19 czerwca, w szpitalu św. Rafała w Krakowie, przeszedłem operację prawego oka. Drodzy Kibice! Bardzo ubolewam, że nie bedę walczył na sobotniej gali w mojej rodzinnej Krynicy. Bardzo chciałem tej walki stąd też do końca nie dopuszczałem myśli, że do niej nie dojdzie. Po zrobieniu rezonansu magnetycznego i kolejnej konsultacji okulistycznej, dwa tygodnie temu, z bólem serca, podjąłem decyzję o wycofaniu się. Wrodzona wada wzroku, która u mnie ujawniła się pechowo w ostatnim czasie, powoduje nakładanie się obrazu, zwłaszcza w czasie dużego wysiłku. Żeby móc normalnie widzieć wycięto mi kawałek mięśnia w oku. Zapraszam Was wszystkich na galę, która zapowiada się ciekawie. Ja oczywiście również na niej będę - napisał Kołodziej.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) nie wystąpi na zaplanowanej na 27 czerwca gali w Krynicy-Zdroju - poinformowano w magazynie Puncher. - Podobno chodzi o problemy medyczne - powiedział prowadzący Mateusz Borek. "Harnaś" miał się zmierzyć przed własną publicznością z Jakovem Gospicem.

Ostatnio Kołodziej walczył 27 września 2014 roku, kiedy to w Moskwie ciężko znokautował go w drugiej rundzie Denis Lebiediew. Od tego czasu sporo zmieniło się w jego życiu. Rozstał się z promującą go od lat grupą Sferis KnockOut Promotions, pracuje od okiem nowego szkoleniowca, a przede wszystkim zmienił kategorię wagową z junior ciężkiej na ciężką.

Mateusz Borek poinformował również, że Kołodziej przymierzany był do walki z Krzysztofem Zimnochem na Polsat Boxing Night. W takiej sytuacji ciężko jednak wyobrazić sobie to starcie 26 września. Istnieje prawdopodobieństwo, że teraz w Krynicy-Zdrój wystąpi natomiast Norbert Dąbrowski.

O boksie czytaj także na Polsatsport.pl >>

33-letni Chorwat Jakov Gospic (15-12, 11 KO) będzie przeciwnikiem Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO) podczas zaplanowanej na 27 czerwca gali w Krynicy Zdroju - poinformował na Twitterze Mateusz Borek. Kołodziej tym występem zadebiutuje oficjalnie w kategorii ciężkiej.

Walką wieczoru imprezy organizowanej przez Andrzeja Gmitruka będzie starcie Michała Syrowatki (12-0, 3 KO) z 39-letnim Belgiem Tarikiem Madnim (19-7-1, 1 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie dziesięciu rund o pas WBC Baltic wagi super lekkiej. Poprzednio do pojedynku z Syrowatką przymierzany był Francuz Chaquib Fadli.

27 czerwca w Krynicy odbędzie się kolejna bokserska gala organizowana przez Andrzeja Gmitruka. Głównym wydarzeniem imprezy będzie walka o pas WBC Baltic wagi super lekkiej z udziałem Michała Syrowatki (12-0, 3 KO), a miejscowi kibice najbardziej będą wyczekiwać na debiut w kategorii ciężkiej Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO).

Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa promująca zaplanowaną na 27 czerwca galę w Krynicy Zdrój. Głównymi atrakcjami imprezy będą pojedynki z udziałem Pawła Kołodzieja, Michała Cieślaka oraz Michała Syrowatki.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) we wrześniu skończył 34 lata, jednak przekonuje, że wciąż czuje się młodo i podkreśla, że wcale nie jest za późno na otwarcie nowego rozdziału w bokserskiej karierze. - Nowe miejsce, nowe cele, nowe rozdanie - mówi niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej.

Kryniczanin wróci na ring już 27 czerwca. Jego walka odbędzie się na gali organizowanej w mieście Nikifora przez Andrzeja Gmitruka.

- Wracam, bo nie lubię przegrywać – przyznaje bokser w rozmowie z naszym portalem. – Chcę pokazać głównie sobie, że jeszcze coś potrafię. Ważny jest również fakt, że uważam się za innego zawodnika niż w czasie ostatniej walki.

Kołodziej przygotowuje się do czerwcowego pojedynku zarówno w Krynicy-Zdroju jak również w Warszawie. – Trenuję pod okiem Andrzeja Gmitruka oraz Radosława Pietrzkiewicza, który działa także w mojej fundacji Kuźnia Kołodzieja.

Bokser podkreśla, że wierzy w powodzenie misji jaką będzie czerwcowa walka. – Zawsze tak mam. Gdy wchodzę na ring to z wiarą, że będzie dobrze. Nie nadużywam alkoholu i innych szkodliwych środków, zdrowo się prowadzę, a czuję się jak dwudziestoparolatek. Gdy pytamy go o to czy 34 lata to już nie za dużo na boksowanie, szybko odpowiada. - Czuję się dojrzale. Zarówno jako mężczyzna oraz sportowiec. Wiek nie gra roli. Taki Bernard Hopkins ma pięćdziesiąt lat i dalej walczy – wyjaśnia bokser.

Pełna treść artykułu na Sadeczanin.info >> 

Szykujący się do debiutu w kategorii ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) rozpoczął w Warszawie treningi przed zaplanowaną na 27 czerwca galą w Krynicy. Dla "Harnasia" będzie to pierwszy ringowy występ od czasu ubiegłorocznej porażki z Denisem Lebiediewem.

27 czerwca na gali organizowanej przez Andrzeja Gmitruka w Krynicy Zdrój na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) - poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu".

Dla Kołodzieja będzie to pierwszy ringowy występ od ubiegłorocznej przegranej przez nokaut z Denisem Lebiediewem i jednocześnie debiut w kategorii ciężkiej. Podczas tej samej gali mają również zaboksować Dariusz Sęk (22-2-1, 7 KO) oraz Michał Syrowatka (12-0, 3 KO).

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze