Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 10487 gości oraz 69 użytkowników.

 

  

Szykujący się do debiutu w kategorii ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) rozpoczął w Warszawie treningi przed zaplanowaną na 27 czerwca galą w Krynicy. Dla "Harnasia" będzie to pierwszy ringowy występ od czasu ubiegłorocznej porażki z Denisem Lebiediewem.

27 czerwca na gali organizowanej przez Andrzeja Gmitruka w Krynicy Zdrój na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) - poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu".

Dla Kołodzieja będzie to pierwszy ringowy występ od ubiegłorocznej przegranej przez nokaut z Denisem Lebiediewem i jednocześnie debiut w kategorii ciężkiej. Podczas tej samej gali mają również zaboksować Dariusz Sęk (22-2-1, 7 KO) oraz Michał Syrowatka (12-0, 3 KO).

- Bardzo lubię jedzenie (śmiech). Chcę po prostu, żeby boks i treningi przynosiły mi przyjemność. Nie chcę już codziennie kontrolować wagi. Jestem przekonany, że to właściwe posunięcie na tym etapie mojego zawodowego życia - tak swoje przenosiny do kategorii ciężkiej tłumaczy Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) w rozmowie z Eurosport.onet.pl.

Pięściarz z Krynicy-Zdroju we wrześniu skończył 34 lata, jednak przekonuje, że wciąż czuje się młodo i wcale nie jest dla niego za późno, by otwierać nowy rozdział w bokserskiej karierze. - Wszystko zależy od tego, jak osoba się prowadzi na co dzień - tłumaczy niedawny pretendent do pasa WBA w limicie do 91 kg. - Ja czuję się bardzo dobrze. Prowadzę bardzo zdrowy styl życia, choć zaznaczę, że na pewno skończę z boksem przed czterdziestką.

Kołodziej w związku z zakończeniem współpracy z grupą Sferis KnockOut Promotions zamieni także szkoleniowca. - Jeżeli uda mi się porozumieć z trenerem Andrzejem Gmitrukiem to myślę, że będzie to nowa jakość walki w moim wykonaniu. Bardzo liczę na tę współpracę - mówi.

Cały wywiad z Pawłem Kołodziejem do przeczytania na Eurosport.onet.pl >>

Po ciężkim nokaucie w walce z Denisem Lebiediewem, niektórzy postawili już krzyżyk na Pawle Kołodzieju. Jeden z nielicznych, który w niego wciąż wierzy to... Andrzej Gmitruk, u którego Paweł zaczął treningi po rozstaniu ze Sferis Knockout Promotion. – Jeszcze zrobimy z niego znakomitego ciężkiego – deklaruje najlepszy polski trener.

Pomysł wydawałoby się absurdalny, ale... już nie raz „znawcy” szydzili z Gmitruka, a okazywało się, że ma rację (vide, Adamek i Masternak). Czy tak samo będzie z Kołodziejem?! Nie wykluczałbym tego.

Nie śmiejcie się, ale jednym z pierwszych posunięć Gmitruka w pracy z Kołodziejem był zakup na warszawskim bazarze przy placu Szembeka... gumy u szewca!!! Specjalnej gumy wykorzystywanej do robienia obcasów. Zamierza nałożyć ją na nadgarstek i przedramię, otejpować i usztywnić w ten sposób nadgarstek. – Paweł rzuca trochę ciosy. Jak ustabilizuję mu kości śródręcza, będzie bił mocniej. A warunki fizyczne na wagę ciężką ma podobne jak Władimir Kliczko – argumentuje Andrzej (Kliczko 198 cm wzrostu, 206 zasięg rąk, Kołodziej – odpowiednio 195 i 203).

Pomysł Gmitruka jest odważny. Kołodziej waży już powyżej 100 kg, zostanie wzmocniony fizycznie. Jest tylko jedno... ale. Czy trenerowi uda się zmienić psychikę Pawła i poprawić jego odporność na ciosy?

Pełny tekst Andrzeja Kostyry na Polsatsport.pl >>

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) prawdopodobnie będzie na stałe pracował z trenerem Andrzejem Gmitrukiem. Niedawny pretendent do tytułu WBA kategorii junior ciężkiej przebywał w ubiegłym tygodniu na konsultacjach u warszawskiego szkoleniowca.

- Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że będziemy tę współpracę kontynuować - stwierdził w magazynie "Puncher" Gmitruk, który doradza Kołodziejowi przejśćie do wagi ciężkiej.

- Paweł waży 102 kg bez dodatkowych treningów, to jest sygnał, że mając taki wzrost i zasięg powyżej dwóch metrów to są warunki na ciężką. W wadze ciężkiej Kołodziej będzie boksował bezpieczniej dla siebie niż w cruiser. Z takim Hammerem mógłby walczyć już jutro - ocenił Andrzej Gmitruk. 

Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) rozpoczął pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka przygotowania do powrotu na ring. W poprzednich latach swojej przygody z boksem, pięściarz z Krynicy trenował z Fiodorem Łapinem.

34-letni Kołodziej rozstał się z grupą Sferis KnockOut Promotion po poniesionej w ubiegłym roku porażce z Denisem Lebiediewem. Aktualnie "Harnaś" waży 99 kg i przymierza się do startów w kategorii ciężkiej, choć nie wyklucza powrotu do limitu wagi cruiser, jeśli w jego ręce trafi ciekawa sportowo oraz finansowo oferta.

Data kolejnej walki Pawła Kołodzieja nie jest jeszcze znana. W gronie zawodowych pięściarzy kryniczanin występuje od września 2004 roku.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) nie jest już zawodnikiem grupy Sferis KnockOut Promotions - poinformował w rozmowie z ringpolska.pl Andrzej Wasilewski, wieloletni promotor pięściarza z Krynicy.

- Podziękowaliśmy sobie za wiele lat współpracy. Rozstaliśmy się polubownie, między nami panują przyjazne stosunki i mamy otwartą drogę, aby w przyszłości w jakiś sposób jeszcze współpracować - powiedział Wasilewski.

Kołodziej ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku, przegrywając przez nokaut z Denisem Lebiediewem. Stawką tego pojedynku był pas mistrza świata federacji WBA.

Nie jest wykluczone, że niedawny pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) kolejny profesjonalny pojedynek stoczy w Stanach Zjednoczonych. W gronie potencjalnych rywali 34-latka z Krynicy wymienia się m.in. BJ Floresa (31-1-1, 20 KO) i Jordana Shimmella (18-0, 15 KO).

- Rozpoczęliśmy bardzo wstępne rozmowy na temat walki Pawła Kołodzieja w USA z BJ Floresem lub Jordanem Shimmellem, obaj są reprezentowani przez Ala Haymona - powiedział w magazynie "Puncher" Andrzej Wasilewski, promotor Kołodzieja.

Współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions przy okazji zdradził, że w najbliższym czasie najprawdopodobniej zostaną zmienione dotychczasowe zasady współpracy pomiędzy pięściarzem, a jego promotorami.

Kołodziej ostatni raz boksował we wrześniu, kiedy to przegrał z Rosjaninem Denisem Lebiediewem w starciu o pas federacji WBA.

- Tomasz Babiloński chce walki Michał Cieślak vs Paweł Kołodziej w Legionowie. Promotor złożył konkretną ofertę. Kołodziej odpowie w styczniu - napisał na Twitterze dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek.

34-letni Kołodziej we wrześniu tego roku boksował o pas WBA wagi junior ciężkiej, przegrywając przez nokaut w drugiej rundzie z Denisem Lebiediewem. 7 lat młodszy Cieślak, mający na swoim koncie tylko siedem pojedynków w ostatnim starcie wypunktował doświadczonego Ismaila Abdoula.

- Jeśli Paweł zamierza wrócić, musi pokazać teraz charakter - mówi trener Fiodor Łapin pytany o przyszłość Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO), który 27 września został znokautowany w Moskwie przez Denisa Lebiediewa (26-2, 20 KO) w walce o pas WBA wagi junior ciężkiej.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze