Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 10034 gości oraz 89 użytkowników.


Pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy Pawłem Kołodziejem (33-1, 18 KO) i Krzysztofem Zimnochem (17-0-1, 11 KO) to jedna z możliwych polsko-polskich konfrontacji, które mogłyby poprzedzić starcie Tomasza Adamka z Przemysławem Saletą na gali Polsat Boxing Night w Łodzi 26 września. - Dla mnie faworytem w tej walce byłby Kołodziej i nie mówię tego tylko przez sympatię dla Pawła - zdradza najwyżej notowany polski ciężki Artur Szpilka.

- Paweł jest bardzo niewygodny w ringu. Zimnoch lubi boksować i odpowiada mu jak ktoś na niego idzie, a Paweł nie jest tego typu zawodnikiem. Zimnoch będzie musiał się do Pawła dostać tak jak się musiał przedostać do Binkowskiego, a pamiętamy, jak to wyglądało - tłumaczy "Szpila".

Krzysztof Zimnoch kilka dni temu wznowił bokserskie treningi po blisko 20-miesięcznej przerwie spowodowanej operacjami kontuzjowanych barków. Paweł Kołodziej, który w sobotę miał zadebiutować w królewskiej dywizji występem na gali w Krynicy, kilka dni temu odwołał swój start i poddał się zabiegowi chirurgicznej korekty wrodzonej wady wzroku.

- Bardzo dziękuję kibicom za wsparcie i życzenia powrotu do zdrowia. A były one prorocze bo z każdym dniem jest coraz lepiej - napisał na swoim Facebooku były pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO), który w piątek przeszedł w Krakowie zabieg okulistyczny. 

- Teraz przez jakiś czas muszę się oszczędzać. Najważniejsze, że wada wzroku była wrodzona a nie nabyta. Odzyskałem zdolność dobrego widzenia i mogę dalej uprawiać boks. Pozdrawiam was wszystkich serdecznie - poinformował Kołodziej, który z powodu problemów ze wzrokiem musiał wycofać się z sobotniej gali w Krynicy Zdroju, gdzie miał zadebiutować w kategorii ciężkiej.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) poinformował dziś na Facebooku, że przeszedł operację oka.  Pięściarz z Krynicy-Zdroju miał wystąpić 27 czerwca na gali w swoim rodzinnym mieście.

- W dniu wczorajszym tj 19 czerwca, w szpitalu św. Rafała w Krakowie, przeszedłem operację prawego oka. Drodzy Kibice! Bardzo ubolewam, że nie bedę walczył na sobotniej gali w mojej rodzinnej Krynicy. Bardzo chciałem tej walki stąd też do końca nie dopuszczałem myśli, że do niej nie dojdzie. Po zrobieniu rezonansu magnetycznego i kolejnej konsultacji okulistycznej, dwa tygodnie temu, z bólem serca, podjąłem decyzję o wycofaniu się. Wrodzona wada wzroku, która u mnie ujawniła się pechowo w ostatnim czasie, powoduje nakładanie się obrazu, zwłaszcza w czasie dużego wysiłku. Żeby móc normalnie widzieć wycięto mi kawałek mięśnia w oku. Zapraszam Was wszystkich na galę, która zapowiada się ciekawie. Ja oczywiście również na niej będę - napisał Kołodziej.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) nie wystąpi na zaplanowanej na 27 czerwca gali w Krynicy-Zdroju - poinformowano w magazynie Puncher. - Podobno chodzi o problemy medyczne - powiedział prowadzący Mateusz Borek. "Harnaś" miał się zmierzyć przed własną publicznością z Jakovem Gospicem.

Ostatnio Kołodziej walczył 27 września 2014 roku, kiedy to w Moskwie ciężko znokautował go w drugiej rundzie Denis Lebiediew. Od tego czasu sporo zmieniło się w jego życiu. Rozstał się z promującą go od lat grupą Sferis KnockOut Promotions, pracuje od okiem nowego szkoleniowca, a przede wszystkim zmienił kategorię wagową z junior ciężkiej na ciężką.

Mateusz Borek poinformował również, że Kołodziej przymierzany był do walki z Krzysztofem Zimnochem na Polsat Boxing Night. W takiej sytuacji ciężko jednak wyobrazić sobie to starcie 26 września. Istnieje prawdopodobieństwo, że teraz w Krynicy-Zdrój wystąpi natomiast Norbert Dąbrowski.

O boksie czytaj także na Polsatsport.pl >>

33-letni Chorwat Jakov Gospic (15-12, 11 KO) będzie przeciwnikiem Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO) podczas zaplanowanej na 27 czerwca gali w Krynicy Zdroju - poinformował na Twitterze Mateusz Borek. Kołodziej tym występem zadebiutuje oficjalnie w kategorii ciężkiej.

Walką wieczoru imprezy organizowanej przez Andrzeja Gmitruka będzie starcie Michała Syrowatki (12-0, 3 KO) z 39-letnim Belgiem Tarikiem Madnim (19-7-1, 1 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie dziesięciu rund o pas WBC Baltic wagi super lekkiej. Poprzednio do pojedynku z Syrowatką przymierzany był Francuz Chaquib Fadli.

27 czerwca w Krynicy odbędzie się kolejna bokserska gala organizowana przez Andrzeja Gmitruka. Głównym wydarzeniem imprezy będzie walka o pas WBC Baltic wagi super lekkiej z udziałem Michała Syrowatki (12-0, 3 KO), a miejscowi kibice najbardziej będą wyczekiwać na debiut w kategorii ciężkiej Pawła Kołodzieja (33-1, 18 KO).

Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa promująca zaplanowaną na 27 czerwca galę w Krynicy Zdrój. Głównymi atrakcjami imprezy będą pojedynki z udziałem Pawła Kołodzieja, Michała Cieślaka oraz Michała Syrowatki.

Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) we wrześniu skończył 34 lata, jednak przekonuje, że wciąż czuje się młodo i podkreśla, że wcale nie jest za późno na otwarcie nowego rozdziału w bokserskiej karierze. - Nowe miejsce, nowe cele, nowe rozdanie - mówi niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej.

Kryniczanin wróci na ring już 27 czerwca. Jego walka odbędzie się na gali organizowanej w mieście Nikifora przez Andrzeja Gmitruka.

- Wracam, bo nie lubię przegrywać – przyznaje bokser w rozmowie z naszym portalem. – Chcę pokazać głównie sobie, że jeszcze coś potrafię. Ważny jest również fakt, że uważam się za innego zawodnika niż w czasie ostatniej walki.

Kołodziej przygotowuje się do czerwcowego pojedynku zarówno w Krynicy-Zdroju jak również w Warszawie. – Trenuję pod okiem Andrzeja Gmitruka oraz Radosława Pietrzkiewicza, który działa także w mojej fundacji Kuźnia Kołodzieja.

Bokser podkreśla, że wierzy w powodzenie misji jaką będzie czerwcowa walka. – Zawsze tak mam. Gdy wchodzę na ring to z wiarą, że będzie dobrze. Nie nadużywam alkoholu i innych szkodliwych środków, zdrowo się prowadzę, a czuję się jak dwudziestoparolatek. Gdy pytamy go o to czy 34 lata to już nie za dużo na boksowanie, szybko odpowiada. - Czuję się dojrzale. Zarówno jako mężczyzna oraz sportowiec. Wiek nie gra roli. Taki Bernard Hopkins ma pięćdziesiąt lat i dalej walczy – wyjaśnia bokser.

Pełna treść artykułu na Sadeczanin.info >> 

Szykujący się do debiutu w kategorii ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) rozpoczął w Warszawie treningi przed zaplanowaną na 27 czerwca galą w Krynicy. Dla "Harnasia" będzie to pierwszy ringowy występ od czasu ubiegłorocznej porażki z Denisem Lebiediewem.

27 czerwca na gali organizowanej przez Andrzeja Gmitruka w Krynicy Zdrój na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) - poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu".

Dla Kołodzieja będzie to pierwszy ringowy występ od ubiegłorocznej przegranej przez nokaut z Denisem Lebiediewem i jednocześnie debiut w kategorii ciężkiej. Podczas tej samej gali mają również zaboksować Dariusz Sęk (22-2-1, 7 KO) oraz Michał Syrowatka (12-0, 3 KO).

- Bardzo lubię jedzenie (śmiech). Chcę po prostu, żeby boks i treningi przynosiły mi przyjemność. Nie chcę już codziennie kontrolować wagi. Jestem przekonany, że to właściwe posunięcie na tym etapie mojego zawodowego życia - tak swoje przenosiny do kategorii ciężkiej tłumaczy Paweł Kołodziej (33-1, 18 KO) w rozmowie z Eurosport.onet.pl.

Pięściarz z Krynicy-Zdroju we wrześniu skończył 34 lata, jednak przekonuje, że wciąż czuje się młodo i wcale nie jest dla niego za późno, by otwierać nowy rozdział w bokserskiej karierze. - Wszystko zależy od tego, jak osoba się prowadzi na co dzień - tłumaczy niedawny pretendent do pasa WBA w limicie do 91 kg. - Ja czuję się bardzo dobrze. Prowadzę bardzo zdrowy styl życia, choć zaznaczę, że na pewno skończę z boksem przed czterdziestką.

Kołodziej w związku z zakończeniem współpracy z grupą Sferis KnockOut Promotions zamieni także szkoleniowca. - Jeżeli uda mi się porozumieć z trenerem Andrzejem Gmitrukiem to myślę, że będzie to nowa jakość walki w moim wykonaniu. Bardzo liczę na tę współpracę - mówi.

Cały wywiad z Pawłem Kołodziejem do przeczytania na Eurosport.onet.pl >>

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: