Patronat medialny


 


Najprawdopodobniej pod koniec czerwca na gali organizowanej w USA na ring wróci boksujący w kategorii super półśredniej Patryk Szymański (13-0, 8 KO). 21-letni pięściarz z Konina jeszcze w tym tygodniu wyleci za Ocean, gdzie wkrótce pozna konkrety dotyczące kolejnego zawodowego występu.

Przed twoim ostatnim występem zapowiadałeś, że kolejną walkę możesz stoczyć bardzo szybko, tymczasem nie słychać nic o kolejnych terminach.
Patryk Szymański: Teraz trenuję w Polsce, ale w tym tygodniu wylatuję do USA. Walkę stoczę najprawdopodobniej pod koniec czerwca.

Na razie żadnych konkretów?
Być może w tym tygodniu będą już jakieś konkrety w tej sprawie.

Na razie nie planujesz walk w Polsce?
Byłem otwarty na walkę w Polsce w czerwcu, ale moi promotorzy mieli inne plany. Wcześniej byłem przymierzany do gali w Nowym Jorku pod koniec maja, ale ten pojedynek nie doszedł do skutku. Na razie mam boksować głównie w Stanach Zjednoczonych.

Pieniądze tam chyba są trochę lepsze?
To nie jest dla mnie najważniejsze. Najpierw chcę coś osiągnąć, a dopiero później można wymagać dużych pieniędzy.

We wrześniu będzie kolejna gala Polsat Boxing Night. Co byś powiedział na walkę z Kamilem Szeremetą?
Nie ma problemu, ale w limicie 69,8 kg.

Ale ostatni pojedynek toczyłeś w wyższym limicie. Może spotkacie się w połowie drogi, np. 70,8 kg?
Jeśli będzie konkretna propozycja to będziemy na ten temat rozmawiać. Jeśli nie będę miał żadnej ciekawszej propozycji w USA, to czemu nie. Powiem więcej, jestem nawet za taką walką.