Patronat medialny


 


26 marca na gali Friday Night Fights na Florydzie pierwszą tegoroczną walkę stoczy występujący w kategorii super półśredniej Patryk Szymański (12-0, 7 KO). 21-latek z Konina zmierzy się z pochodzącym z Dominikany Yoryi Estrellą (11-9-2, 8 KO).

- Przygotowania przebiegają bardzo dobrze. Czuję, że forma jest coraz lepsza, rozpocząłem najcięższy tydzień sparingowy, gdzie sparuję po 8-10 rund z dwoma lub trzema sparingpartnerami. Z trenerem podczas przygotowań skupiliśmy się przede wszystkim na precyzji moich uderzeń, ale i wydłużeniem kombinacji ciosów. Mam nadzieję że w ringu będzie widać jak ciężko pracuję podczas całego obozu przygotowawczego - relacjonuje swoje amerykańskie przygotowania Szymański, który za Oceanem przebywa od stycznia.

- Wiem, że nie mogę sobie w tej walce pozwolić na chwilę dekoncentracji, ponieważ rywal jest nie bezpieczny. Pomimo tego, że ma nie najlepszy rekord, to jest doświadczony i wie jak wykorzystać taki moment. Traktuję tego przeciwnika jako kolejną przeszkodę, którą muszę po prostu pokonać i mam nadzieję, że poprzeczka wyznaczająca poziom rywali będzie cały czas podnoszona - opowiada jeden z polskich pięściarzy, którzy podpisali kontrakt menadżerski z Alem Haymonem, najważniejszą postacią światowego boksu.

- Myślę, że w tym roku moja kariera nabierze rozpędu. Poświęcam się w stu procentach każdego dnia, by dojść do celu, który sobie wyznaczyłem. Jeśli z Estrellą wszystko pójdzie po mojej myśli, to kolejną walkę stoczę pod koniec kwietnia lub w maju - podsumowuje Szymański.