Patronat medialny


 


- W niedalekiej przyszłości, jak osiągnę docelową kategorię wagową, z impetem uderzę po pas Mistrza Świata – mówi Patryk Szymański (10-0, 5 KO). W piątek 16 maja będzie boksował w walce wieczoru na gali Global Boxing w Ślesinie. Transmisja w Orange Sport.

Pochodzący z Konina 20-letni Patryk Szymański uważany jest za jeden z największych talentów w polskim boksie. W podkonińskim Ślesinie, gdzie będzie mógł liczyć na sporą grupę swoich kibiców, spotka się z Białorusinem Andriejem Abramenką (20-5-2), a stawką tytuły mistrza WBF i Międzynarodowego Mistrza Polski w kat. junior średniej.

- Dobrze, że walczę z Abramenką, bo to doświadczony rywal, a tylko pojedynki z takimi zawodnikami pozwolą mi piąć się ku sukcesom. Cegiełka po cegiełce będę budował swoją karierę. To na razie początek, ale jestem optymistą. Białorusin na pewno niczym mnie nie zaskoczy, wraz z trenerem Piotrem Wilczewskim przeprowadziliśmy analizę i mam przygotowanych kilka akcji specjalnie ma tego przeciwnika. Na pewno w ringu będę dostosowywał swój styl w zależności od przebiegu walki, zawsze trzeba reagować na zmieniające się wydarzenia – powiedział Patryk Szymański.

W rankingu federacji WBO polski pięściarz zajmuje 13 miejsce - w wadze półśredniej. Obecnie boksuje w junior średniej, ale według trenera Piotra Wilczewskiego i promotora Mariusza Kołodzieja może przejść do średniej, a nawet super średniej.

- Nie zamierzam hamować swego rozwoju sportowego poprzez duszenie wagi. Na razie dobieramy ostrożnie rywali, ale jak już osiągną docelową kategorię wagową, to z impetem uderzę po pas Mistrza Świata. Wiem, że stać mnie na takie wyzwania. Obecnie ważę 71 kg, po treningu już osiągam właściwy limit, a do walki jeszcze 3 dni – dodał jeden z liderów Global Boxing.

Patryk Szymański miał znakomitą, jak na krajowe warunki, karierę amatorską. Seryjnie zdobywał tytuły Mistrza Polski młodzików, kadetów i juniorów. Koninian zdobył też w 2012 roku złoty medal MP Seniorów pokonując w finale Tomasza Mazura. Rok wcześniej turniej odbył się w Koninie, a w finale Patryk przegrał 1-4 z Michałem Syrowatką.

- Ja miałem wtedy 17 lat, odbiegałem pod względem fizycznym od rywala. Myślę, że teraz nie stałbym już na straconej pozycji... Inna sprawa, że boksujemy już w innych wagach, więc rewanżu nie będzie. Może kiedyś, jak będziemy na jeszcze wyższym poziomie – mówi Patryk Szymański.

- O kondycję nie mam żadnych obaw, podczas treningów w gymie w Dzierżoniowie bez problemów wytrzymywałem po 10 rund sparingów, m.in. z Kamilem Gardzielikiem, Bartkiem Gołębiewskim i Dimą Pleszakowem. Chcę pokazać dobry boks w Ślesinie, zresztą już kiedyś tam wystąpiłem w meczu Polska – Włochy kadetów i wygrałem swoją walkę. Za 2 miesiące czeka mnie prawdopodobnie walka na gali ESPN w Chicago – dodał.