onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Michał Syrowatka (14-1, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punty byłego mistrza Europy wagi półśredniej Rafała Jackiewicza (48-15-2, 22 KO) w pojedynku otwierającym galę Polsat Boxing Night w Krakowie. Po dziesięciu rundach rewanżowej walki sędziowie punktowali 96-64, 96-94 i 98-93 dla Syrowatki.

Walka wyglądała zupełnie inaczej niż pierwsze, rozegrane w grudniu ubiegłego roku starcie pięściarzy na gali w Ełku. Syrowatka boksował spokojnie i po pierwszej rozpoznawczej rundzie, od drugiej pięściarz z Ełku punktował rywala pojedynczymi mocnymi uderzeniami z obu rąk.

Syrowatka trafiał w różnych płaszczyznach, a polujący na jeden cios Jackiewicz był bezradny. Syrowatka nie wchodził w wymiany, pilnował bezpiecznego dla siebie dystansu i kontrolował tempo walki, wygrywając niemal wszystkie rundy. Jackiewicz kolejny pojedynek ma stoczyć już w czerwcu. 

- Nie ukrywam, że Jackiewicz trochę zalazł mi za skórę swoim gadaniem - mówi Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) przed jutrzejszym rewanżem z byłym mistrzem Europy Rafałem Jackiewiczem (48-14-2, 22 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice na gali Polsat Boxing Night w Krakowie na dystansie dziesięciu rund.

http://www.youtube.com/watch?v=UjlaSwiBUYI

W Białymstoku Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) odbywa ostatnie sesje sparingowe przed rewanżową walką z byłym mistrzem Europy Rafałem Jackiewiczem (48-14-2, 22 KO). W finałowych sesjach Syrowatce pomaga Kamil Szeremeta. Pięściarze po raz drugi skrzyżują rękawice 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) przebywa od kilku dni na Ukrainiec, gdzie szlifuje formę przed rewanżowym pojedynkiem z Rafałem Jackiewiczem (48-14-2,22 KO). Pięściarze zmierzą się po raz drugi 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

28-letni Syrowatka podczas ukraińskiej części przygotowań ma okazję sparować m.in. z mistrzem świata WBC wagi super lekkiej Wiktorem Postołem (28-0, 12 KO), który jesienią znokautował Lucasa Matthysse.

- Wczoraj przyjazd na Ukrainę, a dziś pierwszy sparing z mistrzem świata Wiktorem Postołem w Gymie w Browarach pod Kijowem, który wychował czterech mistrzów świata: Władimir Kliczko, Sergiej Dzindziruk, Jurij Nużnienko oraz właśnie Wiktor Postoł. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do wyjazdu. Jestem pewiem, że wyniosę bardzo wiele z tego wyjazdu i pokażę to na gali Polsat Boxing Night - skomentował Syrowatka.

2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do rewanżowej walki Michała Syrowatki (13-1, 4 KO) z byłym mistrzem Europy wagi półśredniej Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 22 KO). Pierwszy pojedynek pięściarzy zakończył się sensacyjnym zwycięstwem przez nokaut Jackiewicza. Syrowatka przed drugim starciem z "Wojownikiem" zapowiada, że tym razem zaboksuje rozważniej i z większym respektem dla rywala.

- Na szczęście szybko doszedłem do siebie po przegranej i pomysł zostawienia boksu uleciał - mówi ełczanin. - Chcę spróbować jeszcze raz i sprawdzić samego siebie, bo wiem, że w tamtej walce po prostu coś nie zagrało. Chcę zaboksować mądrzej, a nie iść z ryjem wysuniętym do przodu.

Jackiewicz podobnie jak do grudniowego pojedynku z Syrowatką podchodzi z zimną głową i dużym dystansem. - Ja już lepszy nie będę, trzymam pewien poziom, jest to poziom dość wysoki, ale lepszy nie będę. - ocenia "Wojownik". - Jestem już stary, skończyłem 39 lat. Z Robertem Złotkowskim ćwiczymy to, co przez tyle lat trenowałem z Fiodorem Łapinem, ja teraz tylko utrzymuję to, co do tej pory osiągnąłem.

Główną atrakcją kwietniowej gali Polsat Boxing Night będzie bój o pas IBF Inter-Continental kategorii ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem (50-4, 30 KO) i Erikiem Moliną (24-3, 18 KO).

Jest już pewnie, że 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do rewanżowego pojedynku Michała Syrowatki (13-1, 4 KO) z byłym mistrzem Europy wagi półśredniej Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 22 KO) - poinformował portal Polsatsport.pl.

- Tym razem nie zlekceważę tego pana. Zapraszam do Krakowa - zapowiedział od razu 27-letni Syrowatka. 

Pięściarze po raz pierwszy zmierzyli się w grudniu, kiedy to Jackiewicz nieoczekiwanie znokautował Syrowatkę w czwartej rundzie, pomimo że w otwierającym starciu sam leżał na deskach. Głównym wydarzeniem gali w Krakowie będzie występ Tomasza Adamka. W stolicy Małopolski kibice zobaczą również pojedynek Michała Cieślaka z Francisco Palaciosem.

Jest duża szansa, że 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do rewanżowego pojedynku Michała Syrowatki (13-1, 4 KO) z byłym mistrzem Europy wagi półśredniej Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 22 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat Sport.

Pięściarze po raz pierwszy zmierzyli się w grudniu, kiedy to Jackiewicz nieoczekiwanie znokautował Syrowatkę w czwartej rundzie, pomimo że w otwierającym starciu sam leżał na deskach. Głównym wydarzeniem gali w Krakowie będzie występ Tomasza Adamka. W stolicy Małopolski kibice zobaczą również pojedynek Michała Cieślaka z Francisco Palaciosem.

Borek zdradził przy okazji, że poważnie rozważano organizację walki pomiędzy Maciejem Miszkiniem (19-3, 5 KO) i nieaktywnym od ponad trzech lat Piotrem Wilczewskim (31-3, 10 KO), jednak do pojedynku ostatecznie nie dojdzie.

- Co się stało?! Zabrakło mi głowy. Czuję to tak, że przegrałem to mentalnie. Nie byłem przygotowany na to, że Jackiewicz może mi zagrozić. Pycha zabiła mnie w ringu i zabrała mi to co najważniejsze - mówi Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) po wczorajszej porażce z byłym mistrzem Europy i byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Rafałem Jackiewiczem (47-14-2, 21 KO).

- Szczerze mówiąc, gdzieś tam w środku pozwoliłem sobie poczuć to co docierało do mnie z zewnątrz. W moich myślach byłem zwycięzcą bez zwycięstwa. Pierwsza runda tym bardziej podniosła mi libido ciągłości lekceważenia, które gdzieś tam podświadomie się we mnie zrodziło. Strasznie zostałem za to ukarany, bo zamiast tym bardziej zaboksować z głową, to tę głowę sobie odebrałem - ocenił Syrowatka, który rzucił Jackiewicza na deski już w pierwszej rundzie, jednak w czwartym starciu sam przegrał przed czasem.

- Jest mi przykro, jest mi wstyd i jestem tym wszystkim załamany. Muszę to wszystko sobie poukładać, bo czuję się tak jak nigdy nikomu bym tego nie życzył. To wszystko na zimno będę musiał przemyśleć i przeanalizować krok po kroku, bo zawiodłem się sam na sobie i to właśnie jest dla mnie największą porażką, poza tym że zawiodłem was moich przyjaciół i fanów za co bardzo was szczerze przepraszam - podsumował 27-latek z Ełku, który niedawno zadebiutował w rankingu prestiżowej federacji WBC.

Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) nie krył rozczarowania po wczorajszej porażce z rąk z Rafała Jackiewicza (47-14-2, 22 KO). 27-latek z Ełku został znokautowany przez 38-letniego "Wojownika" w czwartej rundzie gali organizowanej w swoim rodzinnym mieście.

- Marzyłem o wielkich walkach, pasach mistrzowskich, a Rafał to wszystko bardzo brutalnie sprowadził na ziemię. Muszę przemyśleć, czy dalej chcę się w to wszystko bawić - mówił Polsatsport.pl podłamany Syrowatka.

- Na tym etapie kariery nie powinienem przegrywać w ten sposób, a szczególnie nie ze starym Rafałem Jackiewiczem. Taka porażka nie powinna się zdarzyć, muszę to wszystko przemyśleć, zanim podejmę jakieś decyzje. Na pewno nie będę już boksował w limicie wagi półśredniej i będę trzymał się swojej kategorii super lekkiej - powiedział Syrowatka, dla którego przegrana z Jackiewiczem była pierwszą porażką na zawodowych ringach.

 

Były mistrz Europy Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) znokautował w czwartej rundzie Michała Syrowatkę (13-1, 4 KO) w głównym wydarzeniu gali w Ełku. Pojedynek zaczął się lepiej dla Syrowatki, który już w otwierającym starciu rzucił rywala na deski po celnym ciosie z prawej ręki.

Jackiewicz szybko pozbierał się, a od drugiej rundy zaczął dyktować warunki. "Wojownik" trafiał prawymi podbródkowymi, wyprzedzał przeciwnika i nie dawał mu złapać rytmu. Syrowatka nastawił się na pojedyncze mocne uderzenia, ale był wolniejszy i mniej precyzyjny od Jackiewicza.

36-latek z Mińska Mazowieckiego coraz wyraźniej zaznaczał swoją przewagę, trafiając coraz bardziej bezradnego Syrowatkę w półdystansie. Wszystko zakończyło się po ciosie z prawej ręki, który ściął z nóg faworyta miejscowej publiczności. Syrowatka nie dał się wyliczyć, ale nie był w stanie kontynuować pojedynku.

Najnowsze komentarze