onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Na początku przyszłego roku podczas gali organizowanej na terenie Australii kolejny zawodowy pojedynek może stoczyć Michał Syrowatka (20-2, 7 KO). Stawką pojedynku ma być regionalny pas mistrzowski federacji WBO.

- Otrzymałem od mojego promotora Andrzeja Wasilewskiego propozycję wyjazdu na walkę do Australii i przyjąłem ją. Liczę, że pojedynek dojdzie do skutku, a ja sprawię kolejną niespodziankę i ponownie zdobędę jakiś tytuł - mówi Syrowatka.

Pięściarz z Ełku ostatni raz boksował we wrześniu. Był to jego powrót na ring po marcowej porażce z rąk Robbiego Daviesa Jr.

- To nie była moja najlepsza walka. Mocno utrudniał mi zadanie uraz kręgosłupa, z którym od pewnego czasu mam problemy. Od drugiej rundy boksowałem z usztywnioną prawą stroną ciała. Miałem sztywną prawą rękę, problemem też było wykonywanie uników i zwodów. Rehabilituję się i jest zdecydowanie lepiej - przekonuje podopieczny trenera Andrzeja Liczika.

Syrowatka czeka jeszcze na oficjalne potwierdzenie terminu pojedynku. Dopiero wtedy rozpocznie mocne przygotowania do tego startu.