onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

- Na wygraną Syrowatki liczyli tylko nieliczni, ale na szczęście wziął sprawy w swoje ręce, w ostatniej 12 rundzie wysłał Anglika do szpitala - pisze w swoim najnowszym felietonie na Polsatsport.pl Janusz Pindera, komentując sobotnią walkę Michała Syrowatki (19-1, 7 KO) z Robbie Daviesem Jr. Polak znokautował Anglika na gali w Londynie w finałowej rundzie, chociaż do tego momentu przegrywał na punkty.

- Syrowatka jest teraz posiadaczem pasa WBA Continental w kategorii superlekkiej. Tym samym zrobił milowy krok w drodze do jeszcze większych walk i pieniędzy, a co najważniejsze, wreszcie coś w jego karierze drgnęło. Ostatni taki spektakularny sukces odniósł Krzysztofa Głowacki, który dwa lata temu znokautował w Newark, broniącego mistrzowskiego pasa WBO w wadze junior ciężkiej Marco Hucka - wspomina Pindera, który przy okazji wspomniał inne duże sukcesy polskich pięściarzy, których nie spodziewali się kibice oraz bokserscy eksperci.

- Ale Polacy potrafią wyjątkowo dobrze odnajdywać się w takich sytuacjach, toczą wówczas swoje najlepsze walki. Kiedyś na początku kariery Krzysztof „Diablo” Włodarczyk znokautował we Włoszech niepokonanego Vincenzo Rossitto i otworzył sobie drzwi do wielkiej kariery, a Tomasz Adamek, ze złamanym nosem, wygrał w Chicago z twardym Australijczykiem Paulem Briggsem i zdobył wakujący pas WBC w wadze półciężkiej - dodaje ekspert Polsatu Sport.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>