onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Uznałem, że mogę zgodzić się na dodatkowy kilogram i limit 64,5 kg. Organizatorom to nie pasowało. Zażądałem także testów antydopingowych. Organizatorom też to nie pasowało - opowiada Michał Syrowatka (13-0, 4 KO) o kulisach rozmów w sprawie walki z Lanardo Tynerem (30-10-2, 19 KO). Pięściarze mieliby skrzyżować rękawice 26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi, jednak organizatorom nie udało się uzgodnić warunków z zawodnikami. Jednym z punktów spornych były testy antydopingowe o które prosił Syrowatka, mając w pamięci wpadki Tynera z przeszłości.

Dlaczego odmówiłeś walki z Lanardo Tynerem na Polsat Boxing Night?
Michał Syrowatka: Zacznijmy od tego, że nie otrzymałem żadnej konkretnej oferty, więc ciężko odrzucać propozycję, skoro tak naprawdę jej się nie otrzymało

Komunikat przekazany przez organizatorów był jednak jednoznaczny - odmówiłeś 10-rundowej walki w kategorii do 65 kilogramów.
Były rozmowy na temat ewnetualnej walki z Tynerem i oczywiście zgodziłem się na ten pojedynek. Zdaję sobie spawę, że Tyner boksuje w wyższej kategorii wagowej, ale ja jestem zawodnikiem wagi super lekkiej. Uznałem, że mogę zgodzić się na dodatkowy kilogram i limit 64,5 kg. Organizatorom to nie pasowało. Zażądałem także testów antydopingowych, ponieważ w światowym boksie zaczyna być to standardem. Organizatorom też to nie pasowało. Oferta finansowa o której słyszałem też nie była zadowolająca. Po opłaceniu przygotowań wyszedłbym na zero z tą kwotą.

Jest już pewne, że do tej walki nie dojdzie?
Ja chcę tego pojedynku, to na pewno byłaby ciekawa walka, ale boksujmy w 64,5 kg i przede wszystkim zróbmy sobie testy antydopingowe. Dla mnie to bardziej Polsat nie chciał tej walki, nie przystając na te dwa warunki.

Czy to był jedyny kandydat rozpatrywany w kontekście twojego występu na Polsat Boxing Night?
Z tego co wiem, to jedyny. Oczywiście, że chętnie wystąpiłbym na tej gali, ale wszyscy wiedzą, że jestem zawodnikiem wagi super lekkiej i chcętnie zaboksuję z każdym w swoim limicie. Rozpocząłem już przygotowania pod ten termin i nie odpoczywałem zbyt długo po poprzedniej walce, więc czekam na konkretne propozycje.

Jeśli nie gala Polsat Boxing Night, to być może już niedługo zadebiutujesz w USA?
Mam taką nadzieję. Grupy AG Promotion i Sferis KnockOut Promotions działają teraz wspólnie i liczę, że dzięki tej współpracy otrzymamy możliwości pokazania się w Stanach Zjednoczonych, gdzie moja kategoria wagowa jest bardzo atrakcyjna.