onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Dzisiaj na gali w Krynicy Zdroju drugi tegoroczny pojedynek stoczy najlepszy polski pięściarz wagi super lekkiej Michał Syrowatka (12-0, 3 KO), który na dystansie dziesięciu rund zmierzy się z Tarikiem Madnim (19-7-1, 1 KO). 27-latek z Ełku stanie przed szansą na wywalczenie pasa WBC Baltic.

- Cieszę się przede wszystkim z tego, że wygrana w tej walce pozwoli mi zaistnieć w rankingu WBC. Bez wysokich miejsc w rankingach, nie można liczyć na poważne walki, a ja do takich pojedynków dążę - mówi Syrowatka, który w marcu pokonał na punkty Felixa Lorę.

- W poprzedniej walce zabrakło z mojej strony trochę ciosów, za długo czekałem, teraz chcę to zmienić. W walce z Madnim pokażę bardziej ofensywny boks, postaram się, żeby kibice nie nudzili się na trybunach. Madni jest zawodnikiem ofensywnym i ułożonym. Powinien mi pasować swoim stylem. Nie spodziewam się, żeby była to trudniejsza walka, niż marcowy pojedynek z Lorą - ocenia pięściarz boksujący w limicie do 63,5 kg.

Na gali w Krynicy na ring wróci również Michał Cieślak (7-0, 3 KO), który zmierzy się z Francuzem Antoine Boyą (6-7-1, 1 KO). Dla pięściarza z Radomia będzie to pierwszy ringowy występ od września ubiegłego roku.