onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

27 czerwca na gali w Krynicy Zdroju na ring ma wrócić boksujący w kategorii super lekkiej Michał Syrowatka (12-0, 3 KO). Dla 27-letniego pięściarza z Ełku, będzie to drugi tegoroczny występ. 

27 czerwca masz stoczyć swój pojedynek na gali w Krynicy Zdroju. Wiadomo już, z kim się zmierzysz?
Michał Syrowatka: Nie, póki co nic nie wiadomo. Niedługo będziemy rozmawiać z trenerem Andrzejem Gmitrukiem na ten temat. Na razie jestem cały czas w lekkim treningu, aby moja kondycja była na odpowiednim poziomie.

Z lewą ręką już wszystko w porządku? Ostatnio miałeś z nią trochę kłopotów.
Jeszcze nie miałem operacji, ale poradzę sobie z nią.

Na jakim aktualnie etapie znajdują się Twoje przygotowania? Ile godzin dziennie trenujesz?
Odbywam dwa treningi dziennie, wychodzi około 4-5 godzin. Rano biegam, pracuję nad techniką, a po południu typowy trening bokserski. Treningom siłowym już nie poświęcam tyle czasu, co dawniej.

Zatem jakim elementom w Twoim rzemiośle bokserskim poświęcasz najwięcej czasu na sali treningowej?
Pracuję nad tym, aby wyprowadzać więcej serii ciosów, aby ponawiać swoje akcje. I na tym się głównie skupiam - aby częściej uderzać.

Twoja kategoria wagowa to przede wszystkim Stany Zjednoczone. Planujesz może wyjazd za Wielką Wodę, by właśnie tam kontynuować swoją karierę albo chociaż od czasu do czasu wyjechać na kilkutygodniowe obozy?
Chciałbym jak najbardziej, ale wszystko zależy od mojego promotora, jak on do tej kwestii podejdzie. Jeżeli pozwoli i zapewni mi taki wyjazd, to jak najbardziej polecę, bardzo chętnie.

Jakie masz główne cele na najbliższe dwa lata swojej kariery?
Na początku chciałbym zmierzyć się w jakimś pojedynku rankingowym, abym mógł zaistnieć w zestawieniach prestiżowych organizacji. Jeżeli to by mi się udało, to w ciągu dwóch lat chciałbym zaboksować o jakiś poważniejszy tytuł - na przykład mistrzostwo Europy.

Zapis pełnej rozmowy z Michałem Syrowatką na Boxing.pl >>