Patronat medialny


 


- Czuję się dobrze, ciężkie treningi się skończyły, czas na łapanie świeżości i oby do soboty - zapowiada w rozmowie z Polsatsport.pl Michał Syrowatka (11-0, 3 KO), który w sobotę na gali w Brodnicy zmierzy się z doskonale znanym polskiej publiczności Felixem Lorą (18-13-5, 9 KO). Pięściarz z Dominikany przyleci nad Wisłę już po raz szósty.

- Lora jest surowy technicznie, ale dosyć niebezpieczny. Trzeba będzie uważać na jego sierpy i boksować, a nie bić się. Jeśli to ja go mocno trafię, to na pewno będę chciał wygrać walkę przed czasem - mówi Syrowatka, który z Lorą będzie rywalizował o tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi półśredniej.

- Moja kolejna walka planowana jest na czerwiec, po niej chcę znaleźć się w rankingu jakiejś federacji, bo można być mistrzem Boxreca i nic nie mieć. Mam nadzieję, że wszystko będzie się rozkręcało i niedługo dostanę szansę walki o jakiś pas - podsumowuje Syrowatka, który w ostatnim zawodowym występie już w pierwszej rundzie znokautował Michała Chudeckiego.