Kariera Mateusza Masternaka (24-0, 18 KO) nabierze teraz prawdziwego rozpędu. Uważany za nadzieję polskiego boksu i następcę Tomasza Adamka bokser lada dzień podpisze umowę z niemiecką grupą promotorską Sauerland Event. - Oni doprowadzą mnie do tytułu mistrza świata - nie ma wątpliwości "Master".
- Chcemy, żeby kariera Mateusza się rozwijała. Nie interesują nas walki w remizach i obijanie kelnerów - mówi wprost Andrzej Gmitruk, trener i menedżer Masternaka. - Właśnie dlatego postanowiliśmy podpisać kontrakt z grupą Sauerlanda. Oni są silni, stabilni, świetnie zorganizowani. Mają wsparcie niemieckiej telewizji, a ich gale w Polsce pokazuje Polsat.
- To największy promotor w Europie. Moja kariera teraz nabierze wielkiego rozpędu. Pod względem finansowym to też zupełnie inna bajka - zdradza Mateusz Masternak. - Pieniądze nie są najważniejsze, ja skupiam się głównie na moich sportowych celach. Ale fajnie jest wiedzieć, że będę zarabiał w euro, i to naprawdę dobrze.
Gmitruk wciąż będzie trenerem Masternaka. Będą pracowali w Polsce, a 4-5 tygodni przed każdym pojedynkiem przeniosą się do bazy w Niemczech. - Mateusz jest dwie, trzy walki od tytułu mistrza świata - nie ma wątpliwości trener. - Prawda jest taka, że będziemy mieli dużo lepsze warunki niż w Polsce. Lepsze też niż proponowała nam amerykańska grupa Main Events.









