Patronat medialny


 


WachPo ostatnim efektownym zwycięstwie nad Jonathanem Hagglerem i zdobyciu pasa federacji WBC Baltic Mariusz Wach (24-0, 12 KO) zaczął wzbudzać coraz większe zainteresowanie wśród amerykańskich trenerów i promotorów. Zaledwie miesiąc po walce z Hagglerem grupa Global Boxing, w której barwach Wach do tej pory występował, podpisała umowę o współpromocji "Wikinga" z Jimmy Burchfield's Classic Entertainment & Sports. Po raz kolejny o Mariuszu zrobiło się głośno, gdy potwierdzono oficjalną decyzję o zmianie jego trenera. Michael Moorer, były trzykrotny mistrz świata wagi ciężkiej, który przygotowywał Mariusza do ostatniej walki, z powodów osobistych musiał zrezygnować z dalszej współpracy.

- Szanuję Michaela za jego doświadczenie i profesjonalizm. Jestem bardzo zadowolony z jego dotychczasowej pracy - mówi Mariusz Kołodziej, szef grupy Global Boxing. - Niestety ze względu na sytuację rodzinną nie byłby on w stanie poświęcić wystarczającej ilości czasu Mariuszowi. Z tego względu wspólnie z Jimmy Burchfield podjęliśmy decyzję o zmianie trenera.

Poszukiwania nie trwały długo. W zeszłym tygodniu w Global Boxing Gym pojawił się Portorykańczyk Juan De Leon - trener z wieloletnim doświadczeniem, który pracował z takimi zawodnikami jak m.in niepokonany Baby Joe Mesi. Po kilku dniach treningów z "Wikingiem" został zaakceptowany zarówno przez zawodnika, jak i szefów obu promujących go grup. Oprócz Juana nad formą Mariusza będą czuwać jego dwaj bracia: Angel De Leon oraz Carlos "Sugar" De Leon - czterokrotny mistrz świata WBC w wadze cruiser. Bracia De Leon przylecą do USA już pod koniec kwietnia.

- Boks to u nas rodzinna tradycja - mówi Juan. - Ja od wielu lat jestem trenerem, mój brat Carlos świetnie radzi sobie w ringu. Pasją do boksu zaraziłem też swojego syna, który obecnie przygotowuje się w Puerto Rico do swojej kolejnej walki. - Zdecydowałem się na pracę z Mariuszem, bo lubię wyzwania. Jego poczynania śledzę już od dłuższego czasu. Zaobserwowałem ogromny postęp, który zrobił w ciągu ostatnich paru miesięcy. Przez ten krótki okres jako zawodnik zmienił się nie do poznania. Mariusz jest dla mnie bardzo ciekawym pięściarzem. Nie chodzi tu tylko o imponujący wzrost. Widzę w nim duży potencjał i przede wszystkim chęć do osiągnięcia tego najwyższego celu, jakim jest zdobycie mistrzostwa świata. Dam z siebie 100%, żeby mu w tym pomóc. Jeśli on odpowie tym samym, wspólnie osiągniemy sukces. Wszystko w jego rękach.

Swój kolejny pojedynek Mariusz Wach stoczy już 18 czerwca podczas organizowanej przez Global Boxing gali w Atlantic City. {jcomments on}