onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Ostatnio zarejestrowani

  • S.L.16SpoX84GhosTK.O
  • Polski zawodnik
  • Zeakk
  • person_95
  • garcia34

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/legionowo_2017_noflash.jpg"></a>

Mariusz Wach (33-2, 17 KO), goszcząc w magazynie "Puncher" przyznał, że do ostatniego momentu nie był pewny, czy werdykt sobotniej walki z Erkanem Teperem (16-2, 10 KO), będzie dla niego korzystny. "Wiking" co prawda w pojedynku rozegranym na gali w Lipsku zaprezentował się dobrze, ale wątpił, czy na terenie rywala uda mu się odnieść punktowe zwycięstwo. Ostatecznie arbitrzy byli zgodni i wyżej ocenili boks Polaka.

- Czekając na werdykt, przypominałem sobie pojedynki w Niemczech różnych zawodników, pojedynki wygrane, w których jednak sędziowie punktowali inaczej - tłumaczył Wach. - Przechodziła mi przez głowę myśl, że dadzą wa drugą stronę. Byłem zaskoczony wynikiem. 

Zapytany o swoją przyszłość po cennym zwycięstwie podopieczny Piotra Wilczewskiego odparł: - Nie prowadzę żadnych rozmów, ale wiem, że chcąc walczyć o poważne tytuły, muszę się związać z poważnym promotorem. Są różne opcje, czy będzie to Anglia czy Stany, to bez znaczenia, musi się tylko wszystko zgadzać, ci sami trenerzy, przyzwoite warunki. 

- Dla mnie nie ma znaczenia czy do walki będę się przygotowywał w Las Vegas czy Dzierżoniowie - stwierdził Mariusz Wach.

Nie masz uprawnień do komentowania

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze