Patronat medialny


 


Wach boksMariusz Wach (22-0, 10 KO) nie zmarnuje sześciu przepracowanych w Global Boxing Gym tygodni. Będzie walczył już w najbliższy  piątek, na gali organizowanej w Lincoln, w stanie Rhode Island - mówi Mariusz Kołodziej, w którego sali  "Polski Olbrzym" mieszkał i trenował wspólnie z Piotrem  Wilczewskim.  Rywalem Polaka będzie Amerykanin ze stanu Missouri, leworęczny  Galen "Bad Boy" Brown (33-14, 20 KO). 

Dla Wacha będzie to zupełnie inny przeciwnik niż Kevin Burnett, który nie stawił się na walkę w Prudential Center po "przepychankach" pomiędzy swoimi promotorami oraz Main Events. Burnett prawie dorównywał wzrostem Wachowi, prezentując podobny sposób boksowania, a Galen będzie o 20 centymetrów niższy, ale znacznie szybszy, mając za sobą najlepsze walki, kiedy bił się w wadze... półciężkiej i junior ciężkiej.

- Zdaję sobie sprawę, że Galen nie jest wymarzonym rywalem dla Wacha, ale z uwagi na czas, okoliczności towarzyszące odwołaniu jego ostatniego pojedynku oraz fakt, iż z punktu widzenia szkoleniowego nie miałoby sensu trzymać Mariusza bez walk przez dłuższy okres czasu, to było najlepsze wyjście z tej sytuacji. Dlatego wspólnie  zdecydowaliśmy się przyjąć ofertę  walki w kasynie Twin River Event Center w Lincoln złożoną przez  bardzo dobrze znanych w tym biznesie Lou DiBellę oraz Jimmy Burchfielda. Głównym punktem programu na gali w Lincoln w będzie walka Petera Manfredo Juniora - mówi Kołodziej. Jak powiedział szef Global Boxing, Mariusz wróci do Polski w poniedziałek,  15 listopada.