Patronat medialny


 



- Nasze style gwarantują duże emocje - mówi Marcin Rekowski (16-1, 13 KO) o walce z Nagym Aguilerą (19-9, 13 KO) do której dojdzie 26 września na gali Polsat Boxing Night w Łodzi.

- Szczerze mówiąc ucieszyłem się z tej zmiany. Boswell po czterech latach przerwy był niewiadomą. Po Aguilerze można spodziewać się twardego i ofensywnego boksu. Na pewno nasz pojedynek nie będzie nudny - ocenia "Rex", który ma już na konie m.in. wygrane z Oliverem McCallem i Albertem Sosnowskim.

- Moim zdaniem Aguilera będzie trudniejszym przeciwnikiem od Boswella. Spodziewam się, że ruszy na mnie i będzie boksował ofensywnie, ale cieszę się, bo lubię takich zawodników. Lubię pięściarzy, którzy nie uciekają od wymian. Nasze style powinny stworzyć bardzo ciekawe widowisko - mówi Rekowski, który ostatni raz boksował w kwietniu, wygrywając przez techniczny nokaut z Gbengą Oluokunem.

- Najpierw miała być walka z Wachem, potem z Boswellem, teraz jest Aguilera, ale ja nie panikuję. Nie raz już przeżywałem takie zmiany w mojej karierze, przyzwyacziłem sie do tego, że w boksie nic nie jest pewne, dopóki nie wyjdzie się do ringu. Spokojnie robię swoje na sali, żeby być przygotowanym na każdą ewentualność - podsumowuje promowany przez Sferis KnockOut Promotions Rekowski.