Patronat medialny


 


wRINGu.net: O Twojej walce z Mariuszem mówiono od dawna, jednak w pewnym momencie wydawało się, że negocjacje stanęły w martwym punkcie i do starcia nie dojdzie. Co spowodowało, że jednak spotkacie się w ringu?
Marcin Rekowski: Z Mariuszem znamy się bardzo długo. Historia naszej znajomości sięga jeszcze czasów amatorskich. Dlatego w negocjacjach było wiele niedomówień. W końcu udało się jednak osiągnąć porozumienie i z pełną świadomością, razem z Mariuszem, jako koledzy podjęliśmy taką decyzję i chcemy dać bardzo dobrą walkę w ringu.

Na jakim etapie przygotowań jesteś? Widzieliśmy, że ciężko trenowałeś, miałeś zaplanowany inny pojedynek, czy wszystko zmierzało do walki z Mariuszem Wachem?
Miałem w planach inną walkę. Ale tylko na planach się skończyło, tamta walka nie wypaliła. Pojawiła się opcja walki z Mariuszem, udało się osiągnąć porozumienie, będziemy walczyć. Cały czas trenuję, utrzymuję formę, by być jak najlepiej przygotowanym.

Mariusz Wach to człowiek z olbrzymim zasięgiem ramion. Jaki masz plan, by ominąć jego długie ciosy proste?
Kombinujemy coś (uśmiech). Razem z trenerem Rafałem Kałużnym opracowujemy plan taktyczny, dopracowujemy kolejne akcje, które mają pozwolić przebić się przez zasięg Mariusza. Myślę, że uda nam się znaleźć receptę na warunki Mariusza Wacha.

Gdzie przygotowujesz się do walki?
Przygotowuję się u siebie. Na Pomorzu, w Gdańsku. Mam tam bardzo dobre warunki do treningu.

Cały wywiad z Marcinem Rekowskim na wringu.net >>