Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 



Dziś na gali "Wojak Boxing Night" w Legionowie Oliver McCall (57-13, 37 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z Marcinem Rekowskim (13-1, 11 KO). Były mistrz świata królewskiej dywizji w Polsce boksuje już po raz trzeci w przeciągu roku i jak zapewnia, być może wkrótce znów przyleci nad Wisłę, by sprawdzić kolejnego polskiego "ciężkiego" - Andrzeja Wawrzyka (29-1, 15 KO). Póki co jednak chce znokautować Rekowskiego i przekonuje, że "Rex" nie dotrwa do szóstej rundy.

- Nie wyobrażam sobie, żeby ta walka potrwała dłużej niż pięć rund - mówi "Atomowy Byk". - Po pierwszym starciu mój trener powie mi, co robić, ja to wdrożę w walce i efekt przyjdzie sam, szybko - nie w siódmej, ósmej czy dziewiątej rundzie. Przewiduję, że walka nie potrwa pięciu rund. Ktoś padnie, mi się to jeszcze nigdy nie zdarzyło, jemu też nie, ale ktoś padnie na deski!

- To rezultat moich przygotowań, sparingów, formy jaką prezentowałem na sparingach z synem - tłumaczy 49-letni Amerykanin. - Trafiam teraz kiedy chcę, odzyskałem szybkość, jestem mocniejszy i silniejszy. Jeśli on faktycznie przybrał na masie, to ja teraz wprowadzę w życie swój plan i wygram przed czasem.

Pytany o to, czy w przypadku zwycięstw rozważa pojedynki z innymi Polakami McCall odpowiada: - Oczywiście będę chciał wrócić do USA, ale czytam w Internecie, że chcą, abym walczył z Andrzejem Wawrzykiem. Więc zróbmy to! Chciałbym walczyć z kolejnym polskimi bokserami, uwielbiam rywalizację. Kocham boks. Zdobyłem najbardziej prestiżowe trofeum w sporcie - tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Bóg zadecyduje o tym co się stanie, ale z chęcią zaboksowałbym z Wawrzykiem.

Bilety na galę jeszcze do kupienia w sobotę od godz. 10.00 w kasach Areny Legionowo
Transmisja z Legionowa jutro w Polsat Sport i Polsat

http://www.youtube.com/watch?v=LKe5mcnAzKw