onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W głównej walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night" w Opolu Marcin Rekowski (12-1, 10 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Oliverem McCallem (57-13-37 KO). Po ośmiu ciekawych rundach dwóch sędziów punktowało 77-75 dla Amerykanina, a trzeci arbiter wskazał na wygraną Polaka 76-75.

Rekowski rozpoczął w dobrym stylu, będąc aktywnym na nogach i skutecznym w ataku. McCall szedł do przodu, jednak wyprowadzał mało ciosów, nie nadążając za atakami rywala. W trzecim starciu Amerykanin wrócił do gry, zaczął zadawać więcej ciosów, a po kombinacji dwóch prostych zakończonych prawą ręką posłał Polaka na deski.

Rekowski do końca tego starcia przeżywał kryzys, ale dotrwał do przerwy przed kolejną rundą, w której boksował już dużo lepiej. Zawodnik grupy KnockOut Promotions zgubił rytm z pierwszych dwóch starć, chcąc na siłę zatrzeć złe wrażenie po liczeniu, ale sporadycznie lokował ciosy sierpowe na szczęce Amerykanina. Słynący ze znakomitej odporności na uderzenia McCall nic sobie jednak nie robił z ataków Polaka.

Rekowski był pięściarzem aktywniejszym, ale miał problemy z czystym trafieniem doświadczonego przeciwnika. W siódmej rundzie McCall starał się przyśpieszyć i wciągnąć w wymiany w półdystansie Polaka, ale ten w chwilach zagrożenia klinczował. W końcówce tego starcia Rekowski trafił kilka razy kontratakami z prawej ręki.

W ostatnim starciu mocno już zmęczony Rekowski boksował z kontry, czekał na otwarcie ze strony McCalla i próbował punktować, jednak Amerykanin też nie wykazał się w końcówce dużą aktywnością. Ostatecznie sędziowie zdecydowali o minimalnej wygranej Amerykanina.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze