Patronat medialny


 



Marcin Najman nie zawalczy już więcej dla federacji FAME MMA, na gali której w sobotę zmierzył się w pojedynku na zasadach bokserskich z Kasujszem Życińskim (kiedyś zawodnikiem Hussars Poland), znanym aktualnie jako Don Kasjo. Starcie zakończyło się po kilkudziesięciu sekundach dyskwalifikacją "El Testosterona" po tym, jak były pretendent do tytułu mistrza Polski wagi ciężkiej najpierw obalił a potem kopnął swojego rywala. Władze FAME MMA zareagowały na czyn Najmana stanowczo, wydając poniższe oświadczenie.

"W stosunku do Pana Marcina Najmana zastosowana zostanie najsurowsza z możliwych kar polegających na dożywotniej dyskwalifikacji jego osoby z jakiejkolwiek aktywności związanej z Federacją FAME MMA. Nadto, w związku z nieakceptowalnym, niesportowym zachowaniem oraz rażącym naruszeniem zapisów umowy, która stanowiła podstawę jego udziału w gali FAME MMA 8, Federacja podjęła decyzję o podjęciu kroków prawnych, polegających na rozwiązaniu ze skutkiem natychmiastowym wyżej wskazanej umowy z wyłącznej winy Pana Marcina Najmana, co w konsekwencji doprowadzi do niewypłacenia całości honorarium, jakie miał otrzymać z tego tytułu od FAME MMA. Jednocześnie Federacja podjęła decyzję o przekazaniu części przedmiotowej kwoty pieniężnej Panu Kasjuszowi Życińskiemu. Pozostała część honorarium zostanie przekazana Polskiemu Związkowi MMA (PZMMA) w celu wsparcia młodych i utalentowanych amatorów sztuk walk."

Marcin Najman, odnosząc się do komunikatu Fame MMA, oznajmił, że i tak był już wolnym zawodnikiem i ma już propozycje walk z "dwóch największych organizacji MMA w Polsce"...