Maciej Zegan został po swojej ostatniej walce - z Eduardem Trojanowskim - przyłapany na stosowaniu surowo zabronionych sterydów anabolicznych androgennych i zdyskwalifikowany na dwa lata przez Polski Związek Bokserski. - donosi dzisiejszy "Super Express"
- Nigdy nic nie brałem, środki musiały być w lekach, które brałem na chory łokieć - tłumaczy się w rozmowie z dziennikiem Zegan.
Jak informuje "Super Express" PZB o przyłapaniu Zegana na dopingu PZB dowiedział się z oficjalnego pisma Niemieckiego Związku Bokserskiego. Niemcy informują, że 4 grudnia w Schwerinie w organizmie Macieja Zegana po walce z Eduardem Trojanowskim wykryto niedozwolone substancje z najsurowiej zabronionej grupy S1 - sterydów anabolicznych androgennych: clenbuterol oraz epi oksandrolon, a także stymulanty z grupy S6.
- Clenbuterol to bardzo silny środek, stosowany do przyspieszenia przyrostu masy mięśniowej oraz zwiększenia siły organizmu. To twardy doping, bez względu na ilość wykrytą w organizmie - tłumaczy Michał Rynkiewicz z Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie. - Nie znam żadnego przypadku nieświadomego stosowania tego rodzaju środków.
Więcej przeczytasz w dzisiejszym "Super Expressie"









