onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Nie wiem co poszło nie tak, byłem dobrze przygotowany, ale walka nie wyszła - mówił Maciej Zegan (42-6-1, 21 KO) kilkadziesiąt minut po sensacyjnej porażce przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Eduardem Trojanowskim (9-0, 7 KO). Polak zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że ma zagwarantowany kontraktem rewanż, jednak jeszcze nie podjął decyzji czy będzie chciał wyegzekwować ten zapis.

- Muszę wszystko przemyśleć. Nie podjąłem jeszcze decyzji co do swojej dalszej przyszłości. Możemy mieć rewanż z Trojanowskim, ale trzeba to jeszcze przemyśleć. To nie był słaby rywal. On ma na koncie 160 amatorskich walk,z których zdecydowaną większość wygrał. Ja nie widziałem jego żadnej walki, a z tego co się dowiedziałem oni specjalnie robili mi walkę w Berlinie, nagrywali mnie i patrzyli jak walczę - opowiadał Zegan.

- Trojanowski bił dosyć mocno. Taktyka była taka, żeby go zajechać w późniejszych rundach, ale nie wyszło. Nie chcę na gorąco poejmować żadnych decyzji. Trzeba wszystko przemyśleć i dopiero potem zdecydować co dalej - zakończył Wrocławianin, dla którego była to pierwsza zawodowa porażka od października zeszłego roku. {jcomments on}