onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Demetrius Andrade (27-0, 17 KO) nie ma wątpliwości, że wyjdzie zwycięsko z drugiej obrony pasa WBO wagi średniej, w której skrzyżuje rękawice z Maciejem Sulęckim (28-1, 11 KO). Amerykanin nie ukrywa, że dla niego starcie ze "Striczem" to tylko kolejny krok na drodze do konfrontacji z największymi gwiazdami w limicie 160 funtów - Saulem Alvarezem i Gienadijem Gołowkinem. 

-  Sulęcki to twardy gość, z czołowej dziesiątki, to nie żart, ale nie będzie w stanie mnie pokonać. Moim przeznaczeniem jest coś więcej niż ta walka - przekonuje Amerykanin w rozmowie z TVP Sport.

Andrade'a w roli faworyta sobotniej potyczki widzą także bukmacherzy. Za każdego dolara postawionego na wiktorię Sulęckiego można otrzymać aż 5,5. Jurs na rywala "Stricza" wynosi 1,22.