Patronat medialny


 


Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) jest zaskoczony informacją, że Eddie Hearn w rozmowie z ESPN wykluczył go z grona potencjalnych rywali mistrza świata WBO wagi średniej Demetriusa Andrade (27-0 17 KO), który na ring powrócić ma pod koniec czerwca.

Szef Matchroom Boxing miał stwierdzić, że Sulęcki z Andrade nie zaboksuje, bo jest kontuzjowany, jednak "Striczu" przekonuje, że na wymienione w tekście ESPN terminy byłby gotowy.

- Rękę będę leczył jeszcze koło tygodnia, ja cały czas trenuję, jedyne, czego nie mogę robić, to nie mogę nią uderzać. Te daty - 22 czy 29 czerwca - byłyby spoko. Daty idealne, bo 8 czerwca to faktycznie raczej by odpadł - stwierdził pięściarz z Warszawy, który już drugi raz przymierzany jest do konfrontacji z Andrade.