onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Czytelnik o nicku WaRes_71 z dorobkiem 200 punktów został zwycięzą 7. sezonu Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. Kolejne miejsca zajęli cad i wojteq. Pierwsza dziesiątka LBE poniżej. Cała tabela w rozwinięciu. O nagrodach poinformujemy niebawem. Dziękujemy za wspólną zabawę!

Cała końcowa tabela 7. sezonu Ligi Bokserskich Ekspertów >>

Steven Butler - Brandon Cook: Ciekawe starcie w wadze super półśredniej. Dwóch niepokonanych pięściarzy w walce o pasy IBF North-American i WBA-NABA oraz przede wszystkim o wtargnięcie do wielkiej gry w tej wadze. Obaj są notowani przez komputerowy portal Boxrec w pierwszej 50-tce tej wagi. W końcu obaj są Kanadyjczykami i to właśnie tam odbędzie się ich walka. Z jednej strony młody, ledwie 21-letni Butler, dla którego będzie to jubileuszowy, dwudziesty występ na zawodowstwie. Dotychczas wygrał 18 pojedynków, z czego aż 15 przed czasem i raz zremisował po ciekawych ośmiu rundach z Jamie Herrerą. Pięściarz o pseudonimie "Bang Bang" może pochwalić się serią trzech wygranych z rzędu nad niepokonanymi rywalami - kolejno Antonio Hoffmannem, Sladanem Janjaninem i Ferdinandem Pilzem. W swoim rekordzie ma także dwa polskie akcenty - w 2014 roku wygrał przed czasem z Sylwestrem Walczakiem, a rok później na punkty z Łukaszem Janikiem. Swoje ostatnie cztery pojedynki kończył przed czasem. Jego rywal, 30-letni Brandon Cook wygrał 17 kolejnych walk, z czego 10 przez nokaut. Wygrywał m.in. byłym rywalem Rafała Jackiewicza, Lucą Michaelem Pasqua, Fitzem Vanderpoolem czy doświadczonym Rafaelem Sosą Pintosem. "Bad Boy" Cook spędził na zawodowych ringach o 4 rundy więcej od Stevena Butlera. Żaden z rywali nie walczył jednak na pełnym dystansie 12 rund. Cook dwukrotnie miał taką okazję, ale wygrywał przed czasem, dla 21-letniego Butlera będzie do pierwsza walka zakontraktowana na królewski dystans.

Takashi Miura - Miguel Roman: Kolejna ciekawa konfrontacja w najbliższy weekend. Z jednej strony pięściarz, który w 2015 roku stoczył najlepszą walkę roku ostatecznie przegrywając z Francisco Vargasem pomimo prowadzenia na kartach punktowych. Z drugiej niepokonany od 18 pojedynków zawodnik, który na zawodowych ringach spędził już ponad 400 rund. Takashi Miura to były mistrz Świata WBC w wadze super piórkowej. Tytuł zdobył wygrywając z Gamalielem Diazem, obronił cztery razy, m.in. z Dante Jardonem i Billy Dibem i stracił w tym kapitalnym boju z Francisco Vargasem. W 2016 roku przebywał w ringu tylko jedną rundę. Miguel Roman to pomimo dopiero 31 lat bardzo doświadczony pięściarz. Stoczył już 67 walk, z czego 56 wygrał. Przegrał 11 razy, lecz tylko raz przed czasem. Czasówkę zafundował Meksykaninowi Antonio DeMarco i był to jedyny pojedynek Romana o mistrzowskie trofeum. Przegrywał także m.in. z Jorge Solisem, Miguelem Beltranem, Jonathanem Barrosem, Javierem Fortuną i Dante Jardonem. Ostatniej porażki doznał w 2012 roku. Na swoim rozkładzie również ma ciekawe nazwiska – Daniel Ponce De Leon, Juan Carlos Salgado, Daniel Ruiz i wspomniany już Jardon. "Mickey" Roman w Stanach Zjednoczonych powalczy po raz 13. We wcześniejszych 12 występach na terenie USA zanotował cztery porażki. Dużo gorzej wygląda bilans Miury. Tylko raz występował w Ameryce i to był właśnie pojedynek z Vargasem zakończony porażką przed czasem.

Francisco Vargas - Miguel Berchelt: "El Bandido" Vargas to właśnie pogromca Takashi Miury. Obaj Panowie wystąpią na tej samej gali, co może świadczyć o tym, że robione są przymiarki do ich rewanżowego pojedynku. Vargas to niepokonany i niesamowicie widowiskowy pięściarz. Wspominałem już, że jego walka z Miurą została uznana za najlepszą w 2015 roku. Vargas poszedł krok dalej i jego kolejny pojedynek, z Orlando Salido to najlepsza walka 2016 roku na świecie. Teraz mamy 2017 rok i Meksykanin stanie do walki z Miguelem Bercheltem. Czy Panowie staną na wysokości zadania i zgłoszą kandydaturę do walki roku 2017? 32-letni "El Bandido" nie zaznał jeszcze w karierze goryczy porażki. Wygrywał natomiast m.in. z Brandonem Bennettem, Abnerem Cotto, Juanem Manuelem Lopezem, Willem Tomlinsonem i wspomnianym Miurą. W ostatniej walce zremisował z Salido. Berchelt to tymczasowy mistrz Świata WBO. Pas ten zdobył w walce z Gheorge Juppem, w ostatniej walce obronił go wygrywając z Chonlatarnem Piriyapinyo. Wcześniej znalazł sposób na takich zawodników jak Carlos Manuel Reyes i Antonio Escalante. Żaden z jego poprzednich rywali nie prezentuje jednak takiego poziomu jak Vargas. To starszy z Meksykanów będzie faworytem zbliżającego się starcia.

Lee Selby - Jonathan Victor Barros: Pierwsza walka o mistrzowski pas na gali w MGM Grand w Las Vegas. Brytyjczyk Lee Selby będzie bronił po raz trzeci tytułu przeciwko Jonathanowi Barrosowi. Anglik ma w rekordzie jedną porażkę, którą poniósł na początku kariery. Od tego czasu zanotował 19 kolejnych wygranych, w 2015 roku stanął do walki o pas i wygrał z Evgeny’m Gradovichem bardzo wyraźnie na punkty. Pas obronił dwukrotnie, z Fernando Montielem i Erikiem Hunterem, w obu przypadkach na punkty. Selby nie ustrzegł się jednak błędów, z Hunterem leżał przecież na deskach po raz pierwszy w karierze. Przed walką o pas również zanotował kilka cennych wygranych, m.in. pozbawił zer w rekordzach Stephena Smitha, Ryana Walscha czy Joela Brunkera. Jego rywalem w trzeciej obronie pasa będzie oficjalny pretendent, Jonathan Victor Barros. Argentyńczyk status oficjalnego challengera zdobył wygrywając niejednogłośnie na punkty w Japonii z faworytem gospodarzy, Satoshi Hosono. Wcześniej przegrywał w najważniejszych pojedynkach w karierze - z Yuriorkisem Gamboą, Celestino Caballero, Juanem Carlosem Salgado i Mickeyem Garcią. Poza wygraną w Japonii, wszystkie pozostałe wygrane odnosił w Ameryce Południowej. Faworytem starcia wydaje się być obecny mistrz, chociaż w USA bił się dotychczas tylko raz.

Dejan Zlaticanin - Mickey Garcia: Następne starcie o mistrzowski tytuł. Tym razem w stawce znajdzie się należący od niedawna do Zlaticanina pas WBC wagi lekkiej. Niepokonany Czarnogórzec długo starał się o pozycję, w jakiej aktualnie się znajduje. Po walce z Felixem Lorą zdobył pas WBC Mediterranean, nokaut na Baxromie Payazovie otworzył mu drogę do pasa WBC International, którego zdołał obronić w walce z bardzo solidnym Petrem Petrovem. Pas stracił za zbyt długą nieaktywność, ale kiedy wrócił, zszokował świat wygrywając w Wielkiej Brytanii z Ricky’m Burnsem. W jedynym występie w 2016 roku zdobył wakujący tytuł WBC wygrywając szybko z Franklinem Mamanim. W pierwszej obronie stanie do walki z genialnym Mickeyem Garcią. Garcia to były mistrz Świata dwóch kategorii wagowych. Pierwszy tytuł zdobył po technicznej decyzji nad Orlando Salido, obronił go nokautując Juana Manuela Lopeza. Po tej walce przeniósł się do wyższej kategorii i w pierwszej walce znokautował Romana Martineza zabierając mu pas. Obronił go w walce z Juanem Carlosem Burgosem i przepadł. Konflikt z promotorami przedłużył się do ponad dwóch lat. W 2016 roku wrócił do boksu i zastopował Elio Rojasa. Teraz zaatakuje Dejana Zlaticanina i trzeci pas w trzeciej kategorii wagowej. Garcia będzie miał sporą przewagę warunków fizycznych, jest wyższy od Czarnogórca o 7cm, ma także o 8cm większy zasięg rak. Zlaticanin to twardy rzemieślnik, Garcia to artysta. Nikt nie wie, jak potoczy się sobotnia walka.

Carl Frampton - Leo Santa Cruz: Zdecydowanie wydarzenie weekendu, pewnie też największa walka w styczniu 2017 roku. Wielki rewanż za pojedynek z lipca 2016, kiedy to Irlandczyk z Belfastu dość nieoczekiwanie wypunktował w USA Leo Santa Cruza odbierając mu pas WBA Super kategorii piórkowej po świetnej walce zakończonej niejednogłośną decyzją. "The Jackal" został wybrany zawodnikiem roku według chociażby ESPN. Przed Santa Cruzem jego siłę poczuł też Scott Quigg. Zarówno Quigg, jak i Santa Cruz byli przed walką z Framptonem niepokonani, ale obaj przegrali minimalnie i niejednogłośnie. Irlandczyk tymi dwoma występami wskoczył do ścisłej czołówki rankingu P4P bez podziału na limity wagowe i już teraz znajduje się w większości rankingów w pierwszej dziesiątce. „El Teremoto” to jednak nie jest zawodnik, który pogodzi się z tak minimalną porażką. Z pewnością będzie maksymalnie zdeterminowany, aby wziąć rewanż na Framptonie i odzyskać należne miejsce w hierarchii. Każdy widział pierwszą walkę, ale warto przypomnieć, że Meksykanin ma bardzo dużą przewagę warunków - 6cm wzrostu i aż 18cm różnicy w zasięgu rąk. Wartość rywali - podobna. Frampton dwukrotnie pokonał Kiko Martineza, Jeremiego Parodi, Steve'a Molitora, Chrisa Avalosa, Alejandro Gonzaleza i wspomnianego Scotta Quigga. Leo Santa Cruz w pokonanym polu zostawił Kiko Martineza, Abnera Maresa, Jesusa Ruiza, Christiana Mijaresa, Victora Terrazasa, Erika Morela czy Vusi Malingę. Walka odbędzie się w MGM Grand w Las Vegas. "El Teremoto" ma dobre wspomnienia z tej hali, to właśnie tam wygrywał sześć walk, z czego cztery przed czasem. Dla Brytyjczyka MGM będzie nowością. Pierwsza ich walka była kapitalna. Ob.y druga była jeszcze lepsza.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Zapraszamy do udziału w ostatniej kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. Reguły w tym sezonie (koniec sezonu 28 stycznia) - bez zmian, pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi opracuje WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych (oznaczone gwiazdką) odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 28.01.2017 - typy przyjmujemy do 28 stycznia, godz. 19.00
1. Steven Butler - Brandon Cook *
2. Takashi Miura - Miguel Roman *
3. Francisco Vargas - Miguel Berchelt *
4. Lee Selby - Jonathan Victor Barros *
5. Dejan Zlaticanin - Mikey Garcia *
6. Carl Frampton - Leo Santa Cruz *

Zhang Zhilei - Peter Graham: Bardzo ciekawe zestawienie w wadze ciężkiej. Kreowany na przyszłego dominatora tej dywizji Chińczyk Zhang Zhilei ma za sobą już 13 pojedynków, jednak wśród jego oponentów nie ma znanych nazwisk. Zhang zaczął zawodową karierę już po 30-tce, jednak nie rozpoczął jej z zapowiadanym animuszem. Już w swojej szóstej walce z Juanem Goode miał sporo problemów, leżał na deskach i wygrał walkę tylko jednym punktem na karcie każdego z sędziów. Spośród 13 walk, tylko dwie odbyły się w Chinach. Teraz będzie trzecia. W dodatku Zhilei najdłużej przebywał w ringu sześć rund, a pojedynek z Peterem Grahamem zakontraktowany jest na 10. 41-letnie Australijczyk znany bardziej z kariery w mieszanych sztukach walki i występów chociażby na KSW w Polsce fatalnie rozpoczął zawodową karierę. Po trzech kolejnych porażkach przyszło 11 zwycięstw. W 2015 roku zdobył nawet pas WBO Asia Pacific, który znajdzie się w stawce najbliższej walki. W ostatnim starcie pokonał po technicznej decyzji Juliusa Longa. Panowie są tego samego wzrostu, dysponują podobną siłą. ‘Chief’ jest znany ze swojej agresywności i odporności na ciosy, Zhang nie jest sprawdzony i nie wiadomo jak z jego kondycją. To może być bardzo ciekawa walka, niewykluczone że z zaskakującym rozstrzygnięciem.

Franck Petitjean - Samuele Esposito: 28-letni mańkut z Francji to były przeciwnik Michała Syrowatki na gali w Ełku. Oprócz tego Francuz remisował w Belgii ze Stevem Jamoye i we Francji z Christopherem Sebire oraz wygrywał chociażby z Alexandre Lepalleyem. Włoch Esposito przegrywał na zawodowych ringach trzykrotnie, z czego dwa razy w walkach o pas mistrza Unii Europejskiej w wadze super lekkiej. W 2014 roku przegrał w Hiszpanii z niepokonanym Rubenem Nieto, natomiast dwa lata później - również w Hiszpanii - z Sandorem Martinem. W międzyczasie potrafił jednak wygrać m.in. z Brunetem Zamorą, wspomnianym Christopherem Sebire czy niepokonanym Petarem Zivkoviciem. Pas mistrza Unii Europejskiej będzie stawką walki Petitjeana z Esposito. Dla Francuza będzie to pierwsza przymiarka do europejskiego tytułu. Dla Włocha trzecia szansa na jego wywalczenie.

Cedric Vitu - Isaac Real: Drugie podejście do tego pojedynku. W ubiegłym roku ta walka została już ogłoszona, jednak nie udało się do niej doprowadzić. Tym razem ma być inaczej. 31-letni, lecz już niesamowicie doświadczony Vitu to aktualny mistrz Europy w limicie wagi super półśredniej. Tytuł wywalczył we Włoszech odwracając losy pojedynku i nokautując niepokonanego wcześniej Orlando Fiordigiglio. Walka z Isaakiem Realem będzie jednocześnie trzecią obroną pasa. Dobrze zbudowany Hiszpan jedyną zawodową porażkę poniósł w 2014 roku z rąk Jacka Culcaya. Real ma jednak kilka ciekawych sukcesów na koncie. Tuż przed walką z Niemcem wygrał nieoczekiwanie przez nokaut we Włoszech z Emmanuele Della Rosą, podobnie jak Vitu, przegrywając na kartach sędziowskich. W kwietniu ubiegłego roku po technicznej decyzji pokonał po czterech rundach znanego w Polsce Artema Karpetsa. Walka Vitu z Realem to klasyczne 50%-50%, bez faworyta. Pojedynek odbędzie się we Francji, co nakazuje skłaniać się w stronę ‘Tito’, jednak nie można będzie być zaskoczonym, jeśli wynik pójdzie w stronę gościa z Hiszpanii.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Zapraszamy do udziału w czternastej kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. Reguły w tym sezonie (koniec sezonu 28 stycznia) - bez zmian, pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi opracuje WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych (oznaczone gwiazdką) odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 20.01.2017 - typy przyjmujemy do 20 stycznia, godz. 20.00
1. Zhang Zhilei - Peter Graham
2. Franck Petitjean - Samuele Esposito
3. Marvin Petit - Jerobe Santana
4. Cedric Vitu - Isaac Real

Erislandy Lara - Yuri Foreman: Kubańczyk to zawodnik z szerokiej czołówki rankingu P4P bez podziału na kategorie wagowe i jednocześnie jeden z najbardziej unikanych pięściarzy świata. 34-latek to mistrz federacji WBA wagi super półśredniej. Ma na koncie dwie porażki, jednak obie dość kontrowersyjne i ogłoszone po niejednogłośnych decyzjach sędziowskich - w 2011 roku z Paulem Williamsem i w 2014 z Saulem Alvarezem. W obu tych walkach można było widzieć przewagę Kubańczyka, a gdyby w tym momencie był niepokonany, byłby jednocześnie inaczej postrzegany w bokserskim świecie. Oprócz dwóch porażek ma także dwa remisy - z Carlosem Moliną i Vanesem Martirosyanem. Od dobrych pięciu lat toczy walki na najwyższym światowym poziomie. Yuri Foreman może być teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem Lary od lat. Urodzony na Białorusi, mieszkający w USA, a reprezentujący Izrael pięściarz wrócił niedawno po ponad dwuletnim rozbracie z ringiem. W swojej karierze wygrywał z takimi zawodnikami jak Jesus Soto Karass, Saul Roman czy Vinroy Barrett. W 2009 roku sięgnął po regularny pas WBA pokonując Daniela Santosa, jednak stracił go w pierwszej obronie z Miguelem Cotto. Obok Portorykańczyka jedynym zawodnikiem, który pokonał Foremana był Polak, Paweł Wolak. Wygląda na to, że kariera 37-latka potrwa do pierwszej porażki, a ta jest wielce prawdopodobna już w najbliższy weekend w pojedynku z Erislandy Larą.

Adam Kownacki - Joshua Tufte: Patrząc na rekord Joshuy Tufte można mieć wrażenie, że będzie to najtrudniejszy test w karierze Adama Kownackiego. Kiedy jednak popatrzy się szczegółowo w bilans Amerykanina, wyraźnym faworytem będzie Polak. Tufte nie stoczył w 2016 roku ani jednej walki, jest nieaktywny od 15 miesięcy, kiedy to niejednogłośnie na punkty pokonał zawodnika mającego trzykrotnie więcej porażek niż zwycięstw. Niby ma w rekordzie 20 walki i tylko jedną porażkę - z Curtisem Harperem - ale nie widać żadnych dużych nazwisk. Jedyne nazwiska zasługujące na uwagę to były rywal Josepha Parkera, Daniel Martz i były rywal Shannona Briggsa i Travisa Kauffmanna, Richard Carmack. Kownacki kontynuuje swoją passę wygranych. Co więcej, w żadnym pojedynku nie miał nawet przez chwilę żadnych problemów. Wygrał 14 kolejnych pojedynków i pnie się w górę w kierunku upragnionej walki o mistrzostwo świata. Planowana jest także walka Adama w Polsce - blisko było zakontraktowania starcia Kownackiego z Marcinem Siwym. Wygląda na to, że "Baby Face" nie powinien mieć problemów, żeby zastopować mocno otłuszczonego Amerykanina. Będzie miał na to osiem rund.

Jose Pedraza - Gervonta Davis: Jeśli w ringu spotykają się ze sobą niepokonani pięściarze to w ciemno można zakładać, że będzie ciekawie. Młody, 28-letni "Sniper" z Portoryko to od półtora roku mistrz świata IBF wagi super piórkowej. Pas wywalczył wysoko punktując Andriya Klimova, a obronił go w starciach z Ednerem Cherrym i Stephenem Smithem. Walka z Anglikiem była jedyną stoczoną przez Pedrazę w 2016 roku. Rok 2017 ma być dużo bardziej aktywniejszy w jego wykonaniu. "Sniper" ma na swoim rozkładzie także takie nazwiska jak Michael Farenas, Alberto Garza i były rywal Kamila Łaszczyka, mający ostatnio świetną passę Tevin Farmer. 22-letni Gervonta Davis to zawodnik Floyda Mayweathera i jego odkrycie. Jest niepokonany w 16 pojedynkach i po raz pierwszy stanie przed szansą na zdobycie mistrzowskiego pasa. Spośród 16 rywali, aż 15 kończył przed czasem, co może świadczyć o dużej sile ciosu. Będzie to jeden z niewielu atutów Davisa w pojedynku o pas z Pedrazą. Warunki fizyczne i doświadczenie przemawiają za obrońcą tytułu, jednak w walce niepokonanych pięściarzy zawsze wszystko może się zdarzyć.

James DeGale - Badou Jack: Pierwsza walka unifikacyjna w 2017 roku i zdecydowanie najciekawsze wydarzenie bokserskie początku roku. Bitwa o pasy IBF i WBC w wadze super średniej. Obaj rywale legitymują się bardzo podobnymi rekordami. Anglik stoczył dotychczas 24 walki, z czego tylko jedną - z George Grovesem - przegrał. Spędził w ringu 159 rund, a jego procent nokautów wynosi 58%. Szwed walczył 23 razy, również przegrał tylko raz - bardzo niespodziewanie w pierwszej rundzie z Derekiem Edwardsem - a dwie walki zakończyły się remisem. Między linami spędził 130 rund, a jego procent nokautów wynosi 52%. "Chunky" jest mistrzem od 2015 roku, kiedy w walce o wakat pokonał Andre Dirrella. Obronił swój tytuł dwukrotnie, z Lucianem Bute i Rogelio Mediną. Jack odebrał pas WBC bratu Andre, Anthony'emu Dirrelowi i również dwukrotnie go obronił, wygrywając ze wspomnianym Grovesem i remisując z Bute. Punktem wspólnym obu rywali jest Rumun. W dwóch ostatnich swoich walkach wyraźnie uległ Brytyjczykowi i zremisował ze Szwedem, co może stawiać w roli faworyta młodszego z zawodników. Co może przemawiać za "Ripperem"? Lokalizacja. Dla DeGale'a będzie to dopiero trzecia walka w USA, Badou Jack od 2011 roku regularnie występuje za oceanem. Walka bardzo wyrównana, bez faworyta. Warunki fizyczne również zbliżone - Jack jest wyższy, ale DeGale ma minimalnie większy zasięg rąk.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>

Zapraszamy do udziału w trzynastej kolejce Ligi Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl. Reguły w tym sezonie (koniec sezonu 28 stycznia) - bez zmian, pozostajemy przy dotychczasowym sposobie punktowania typów, punktację nadal obliczał będzie pecyn, a ligowe zapowiedzi opracuje WaReS_71. Typujemy zarówno zwycięzcę jak i sposób rozstrzygnięcia pojedynku, przy czym za trafne wskazanie zwycięzcy przyznajemy 2 punkty, a odgadnięcie sposobu rozstrzygnięcia na korzyść właściwego zawodnika - 1 punkt. Punktowanie walk specjalnych (oznaczone gwiazdką) odbywa się wg schematu 3+2 (w sumie 5 punktów). Aby wziąć udział w LBE, wystarczy w komentarzu pod tą wiadomością wskazać wygranego w każdym pojedynku (ewentualnie wytypować remis) i sposób rozstrzygnięcia - na pełnym dystansie czy przed czasem (PTS/KO).

Kupon 13.01.2017 - typy przyjmujemy do 13 stycznia, godz. 20.00
1. Erislandy Lara - Yuri Foreman
2. Adam Kownacki - Joshua Tufte
3. Jose Pedraza - Gervonta Davis *
4. James DeGale - Badou Jack *

Naoya Inoue - Kohei Kono: Ledwie cztery miesiące temu Kohei Kono stracił swój pas WBA na rzecz Luisa Concepciona, a już - bezpośrednio po porażce - podejdzie do próby zdobycia tytułu federacji WBO, który należy dokładnie od dwóch lat do młodego i niezwykle groźnego Naoyi Inoue. 23-latek podejdzie do czwartej obrony swojego pasa dokładnie w drugą rocznicę dość niespodziewanego sukcesu, jakim był szybki nokaut na Omarze Andresie Narvaezie. 13 lat starszy Kono z pewnością nie będzie faworytem zbliżającego się starcia, ale pokazał już w swojej karierze, że potrafi sprawić niespodziankę. W 2015 roku dość wyraźnie pokonał w USA Koki Kamedę rzucając go po drodze nawet na deski. Mający dopiero 11 walk na koncie i już dwa mistrzowskie tytuły ‘Monster’ na razie nie miał problemów w ringu, jednak nie posiada jeszcze dużego doświadczenia, które niewątpliwie będzie przewagą Kono. Dodatkowo pojedynek tej wschodzącej gwiazdy światowego boksu po raz pierwszy posędziuje jeden z najlepszych rozjemców na świecie, Amerykanin Robert Byrd. W przypadku spodziewanej wygranej młodszego z Japończyków, będzie on już blisko elektryzującego cały pięściarski świat starcia z niepokonanym Romanem Gonzalezem, będącym być może najlepszym zawodnikiem na świecie bez podziału na limity wagowe.

Jezreel Corrales - Takashi Uchiyama: Zdecydowanie najbardziej gorące zestawienie weekendu kończącego 2016 rok. Wielki rewanż za sporą niespodziankę z kwietnia, kiedy to w Tokio faworyt gospodarzy, Takashi Uchiyama doznał porażki przed czasem w drugiej rundzie z rąk Jezreela Corralesa. Panamczyk zaskoczył rywala i był dla niego nieuchwytny. Mocno wszedł w pojedynek, a w drugiej rundzie aż trzykrotnie posyłał Japończyka na deski, co poskutkowało przerwaniem nierównej walki. Przed tym pojedynkiem Uchiyama uznawany był za jednego z najlepszych pięściarzy na świecie w rankingu P4P. Ta wygrana wywindowała Corralesa na szczyt rankingu wagi super piórkowej według Boxrec. Czy "El Invisible" będzie w stanie zamknąć rok drugą wygraną nad Uchiyamą? Wcześniej nie miał znaczących sukcesów - do tych największych zaliczyć można jedynie dość gładkie wypunktowanie Rene Alvarado, szybki nokaut na Walterze Estradzie i poddanie Juana Antonio Rodrigueza. Co innego mający przydomek "KO Dynamite" Japończyk. On wygrywał m.in. z Juanem Carlosem Salgado, Takashi Miurą, Jorge Solisem, Bryanem Vasquezem czy Oliverem Floresem. Co więcej, każdy z wymienionych rywali został przez Uchiyamę znokautowany. Pas WBA dzierżył od 2010 roku i stracił go dopiero w kwietniowej potyczce z Panamczykiem. Szykuje się świetna walka bez wyraźnego faworyta.

Moises Fuentes - Kosei Tanaka: Druga po 23-letnim Inoue wschodząca gwiazda światowych ringów z Japonii - Kosei Tanaka stanie przed szansą wywalczenia pasa mistrzowskiego w drugiej kategorii wagowej. Urodzony w 1995 roku i mierzący 164 cm wzrostu Japończyk posiadał już tytuł w najlżejszym limicie. Teraz stanie do walki o wakujące trofeum wagi lekko muszej, a jego rywalem będzie dekadę starszy Moises Fuentes z Meksyku. Tanaka pierwszy tytuł zdobył w piątym występie, a drugi może wywalczyć w ósmym. Nie jest jednak niezniszczalny, co pokazał chociażby Vic Saludar, prowadzący po pięciu rundach z Tanaką do zera. Walka jednak skończyła się w szóstej rundzie ciężkim KO dla Japończyka. Meksykanin także był mistrzem kategorii słomkowej w latach 2011-2013. Od tego czasu w jego rekordzie pojawił się jeden remis i jedna porażka. Autorami obydwu był znakomity Donnie Nietes. Fuentes w 2016 roku nie był aktywny, spędził w ringu ledwie 108 sekund szybko odprawiając Rommela Asenjo. Walka odbędzie się na terenie Japończyka i to młodzian z Kraju Kwitnącej Wiśni uchodzi za faworyta tego starcia.

Jonathan Guzman - Yukinori Oguni: Nieskazitelny rekord posiada pochodzący z Dominikany "Salomon King". 27-latek stoczył 22 walki i wszystkie wygrał przed czasem. Do połowy bieżącego roku nikt jednak nie brał tego rekordu na poważnie, gdyż nabity był na mało znaczących nazwiskach. W lipcu Guzman przyjechał po raz pierwszy do Japonii by bić się o wakujący pas IBF wagi super koguciej i nie dał najmniejszych szans faworowi gospodarzy. Jego łupem padł Shingo Wake, który przegrał 10 rund, a w jedenastej został zastopowany. Japończycy chcą dać szanse kolejnemu rodakowi i w bój puszczają Yukinori Oguniego, który jedynej porażki na zawodowym ringu doznał w starciu z… Shingo Wakem. Matematyczne wyliczenia mówią, że faworytem będzie zatem reprezentant Dominikany, ale czy Japończycy dadzą mu wygrać po raz kolejny na swoim terenie? Jest to niejako spotkanie na szczycie. Komputerowy ranking Boxrec klasyfikuje obu dżentelmenów w pierwszej piątce dywizji.

Typuj w Lidze Bokserskich Ekspertów ringpolska.pl >>


Najnowsze komentarze