Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • ZieluZielinski
  • eftete2
  • Poznan01
  • Przemyslaww94
  • Patrox

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Mike Mollo (21-6-1, 13 KO) nie kryje swojej złości na Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) po ostatnich komentarzach polskiego pięściarza, z którym po raz drugi zmierzy się 25 lutego w Szczecinie. - To głupek! Dawaj, znów ze mną się zmierz! Walcz ze mną, chłopaku! Zobaczymy, co potrafisz. Wiem o tobie wszystko! - mówi w emocjonalnym wywiadzie "Bezlitosny" Mike.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

Mike Mollo (21-6-1, 13 KO) po dużo dłuższej niż przewidywano podróży dotarł do Szczecina, gdzie w sobotę skrzyżuje rękawice z Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO). Amerykanin w negocjacjach z organizatorami gali zapewnił sobie najbardziej komfortowe połączenie, jednak ostatecznie i tak los spłatał mu figla.

- Miałem podróżować kilkanaście godzin, a ostatecznie moja podróż trwała 30 godzin. Najpierw musiałem zaliczyć przymusowy przystanek w Londynie, a potem zgubiono mój bagaż. Podróż była długa, ale nic mnie nie zatrzyma. Znokautuję Zimnocha i wygram - przekonuje Mollo.

Amerykanin w przeszłości boksował także z Andrzejem Gołotą, Arturem Binkowskim oraz dwukrotnie walczył z Arturem Szpilką. Rok temu Mollo sensacyjnie znokautował Zimnocha już w pierwszej rundzie. Polak do Szczecina ma dotrzeć dzisiaj, a jutro pięściarze spotkają się na finałowej konferencji prasowej.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>  

Od lotu przełożonego o 5 godzin rozpoczęła się podróż do Polski Mike'a Mollo (21-6-13 KO) na rewanżowy pojedynek z Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO). Amerykanin ma dotrzeć nad Wisłę w środę.

- Miałem lecieć do Berlina, a potem do Polski, ale odwołali mi lot. Nikt tutaj nie zawinił, po prostu miałem pecha. Muszę lecieć do Londynu, następnie mam przesiadkę do Niemiec, a dopiero później dotrę do Polski. To nie ma żadnego znaczenia, bo i tak zniszczę Zimnocha, który za dużo szczeka - poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych Mollo.

Amerykanin przygotowywał się do drugiej walki z Zimnochem w Chicago. Do Polski Mollo przyleci z żoną Carrie oraz trenerką Ritą Figueroą.

Zakontraktowany na dziesięć rund pojedynek pięściarzy będzie główną atrakcją sobotniej gali w Szczecinie. W czwartek pięściarze spotkają się na finałowej konferencji prasowej, zaś w piątek staną naprzeciw siebie na oficjalnej ceremonii ważenia.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

Już w najbliższą sobotę 25 lutego na gali w Szczecinie dojdzie do rewanżowego pojedynku w kategorii ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO) i Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). W czwartek pięściarze po raz pierwszy po rocznej przerwie staną twarzą w twarz. 

Okazją do konfrontacji Zimnocha i Mollo będą organizowana w szczecińskim Centrum Handlowym Galaxy konferencja prasowa i spotkanie z fanami przed sobotnią galą. W imprezie oprócz bohaterów walki wieczoru udział wezmą: Paweł Stępień, Michał Syrowatka i Kamil Szeremeta. Początek imprezy o godz. 16.30.

Dzień później w tym samym Centrum Handlowym Galaxy o godz. 15.30 rozpocznie się otwarta dla kibiców ceremonia ważenia pięściarzy. Bilety na galę wciąż są dostępne w serwisie ebilet.pl.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

- Będę w życiowej formie, wiem już, jak z nim boksować i jak go pokonać. W pierwszej walce pomógł mu sędzia, tym razem już nikt mu nie pomoże! - zapowiada Krzysztof Zimnoch przed rewanżowym starciem ze swoim jedynym pogromcą Mikem Mollo. Pojedynek w wadze ciężkiej będzie główną atrakcją gali bosku zaplanowanej na 25 lutego w szczecińskiej hali Azoty.

Zimnoch i Mollo po raz pierwszy spotkali się w ringu rok temu w Legionowie. Walkę nieoczekiwanie już pierwszej rundzie wygrał przez nokaut Amerykanin. Warto jednak pamiętać, że po uderzeniach "Bezlitosnego" Mike'a padali wcześniej na deski m.in. Artur Szpilka i Artur Binkowski, a Andrzej Gołota swój bój z ringowym zabijaką z Chicago zakończył z potwornie porozbijaną twarzą.

- W zeszłym roku w walce z Mollo popełniłem błąd, on faulował, sędzia nie zareagował właściwie na jego faule i kosztowało mnie to porażkę. Teraz Mollo nie będzie miał już szans na takie wybryki, będę dla niego za szybki. Wygram z nim i na dobre zamknę ten rozdział w mojej karierze - mówi Zimnoch.

- Zimnoch twierdzi, że wie jak ze mną walczyć? Niby jak? Ostatnio walczył ze mną przez półtorej minuty. Co będzie robił? Tylko kwestia czasu, kiedy skrócę dystans! - komentuje zapowiedzi polskiego rywala Mollo i dodaje: - Synku, przyznaj się do tego, że ostatnim razem byłeś znokautowany. Nic się teraz nie zmieni!

- Nie mogę się doczekać, kiedy znowu będę z Tobą w ringu! Nie mogę! Idę po ciebie! Będzie źle! - odgraża się pewny siebie Amerykanin.

Podczas lutowej gali w hali Azoty w w przedwalkach poprzedzających główną atrakcję wieczoru zaprezentuje się aż trzech reprezentantów Szczecina. W pojedynku w wadze półciężkiej niepokonany Paweł Stępień, zdaniem wielu jeden z najlepiej zapowiadających się polskich pięściarzy nowej fali, zmierzy się z mocnym Ukraińcem Artemem Redko. Między linami zaprezentuje się także Tomasz Król. Boksujący w dywizji super lekkiej zawodnik szczecińskiego Olimpu spotka się z Kamilem Młodzińskim. Kibice zobaczyć będą mogli w akcji także piękną wicemistrzynię Europy w boksie olimpijskim Sylwię Kusiak (Skorpion Szczecin), która skrzyżuje rękawice z mistrzynią Czech Katariną Csicsaiovą.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

- To ja jestem faworytem tej walki - mówi "Super Expressowi" Krzysztof Zimnoch (20-1-1, 13 KO), który 25 lutego stoczy rewanżowy pojedynek z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). Walka będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Szczecinie.

Kto jest faworytem waszej walki?
Krzysztof Zimnoch: Ja! Jestem zdeterminowany, by wygrać, bardzo ciężko pracowałem cały rok, zrobiłem wszystko, żeby zwyciężyć. Zapewniam, że w Szczecinie będę dużo lepszym pięściarzem niż rok temu w Legionowie. Zrobiłem ogromny postęp.

Co poprawiłeś najbardziej?
Krótko mówiąc, wszystko. Po dwóch operacjach barku (w czerwcu 2014 i styczniu 2015 r.) nie boksowałem dwa lata. Tak długa przerwa sprawiła, że miałem nawet problemy z poruszaniem się po ringu. Teraz czuję się komfortowo zarówno pod względem kondycyjnym, jak i psychicznym. Chcę ważyć więcej niż ostatnio (Zimnoch przed rokiem ważył 100 kg, Mollo 109,8 kg - red.), dzięki czemu będę silniejszy.

Denerwują cię jego prowokacje? Mówi, że znów będziesz "całował" deski...
Nie śledzę tego, co mówi na mój temat. Szkoda mi na to czasu, wolę odpowiednio przygotować się do rewanżu. Traktuję go z szacunkiem, przemówię dopiero w ringu.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

Przygotowania Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) do rewanżu z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO) dobiegają końca. Polak jest zadowolony z formy, którą w ostatnich tygodniach wypracował podczas treningów w Londynie i za kilka dni przyleci do Polski w bojowym nastroju.

- Czytam, że Mollo jest gotowy, w formie najlepszej od bardzo dawna i wściekły. Ale takiego go właśnie chciałem i pomogłem mu się zmotywować. Tylko wygrana z takim Mollo mnie usatysfakcjonuje i pokaże ile jestem naprawdę wart dla mnie samego i dla wszystkich - mówi Zimnoch.

Dla białostoczanina był to drugi okres przygotowawczy przepracowany z nowym trenerem Richardem Williamsem. Do pierwszej walki z Mollo polski pięściarz trenował z CJ Husseinem.

- Tak naprawdę Mollo nie ma pojęcia z jakim Krzysztofem Zimnochem przyjdzie mu sie zmierzyć, bo tego nie wiedziałem nawet ja sam. Widzę to dopiero teraz na końcówce drugiego obozu z Richardem. To jak zmieniła sie moja siła i jak działają wszystkie nowe umiejętności, które w walce z Marcinem Rekowskim były zaledwie chaotycznym zaczątkiem tego jak przebudowuje mnie Richard Williams. Wiem, że wygram i wiem , ze kibice dostaną widowisko jakiego w Polsce dawno nie było - zapowiada Zimnoch, który od czasu porażki z Mollo zanotowal dwie wygrane.

Pojedynek rewanżowy Zimnocha z Mollo będzie głównym wydarzeniem gali, która odbędzie się 25 lutego w Szczecinie. Dwa dni wcześniej pięściarze spotkają się na oficjalnej konferencji prasowej, zaś dzień przed walką wezmą udział w ceremonii ważenia.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

Mike Mollo (21-6-1, 13 KO) zbliża się do końca przygotowań do walki rewanżowej z Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO) i już za kilka dni wyląduje w Polsce. 25 lutego na gali w Szczecinie Amerykanin ponownie skrzyżuje rękawice z białostoczaninem i jest pewny kolejnej wygranej.

- Zimnoch od czasu naszej pierwszej walki nie robi nic poza narzekaniem i szukaniem wymówek. Jego słowa nie drażnią mnie, one mnie motywują, a to dla niego nienajlepsza wiadomość. On okazuje mi brak szacunku, mówiąc, że sędzia pomógł mi wygrać w pierwszej walce. To mój lewy sierpowy sprawił, że ugięły mu się nogi, a potem wylądował na deskach. To nie sędzia go bił - tłumaczy Mollo.

Amerykanin do drugiej walki trenował o kilka tygodni dłużej, niż przed pierwszą konfrontacją z polskim pięściarzem trenującym na co dzień w Londynie. Przed rokiem Mollo znokautował Zimnocha i tym razem zapowiada podobny scenariusz.

- Wiem co potrafi Zimnoch i przekonałem się, co jest w stanie zrobić w ringu. Czytam o tym, że dużo pozmieniał, ciężko trenował i przygotował formę życia. Kłopot w tym, że Zimnoch nie może zrobić nic, żeby sobie pomóc. On po prostu nie ma siły, żeby mnie powstrzymać. Ja mogę przyjąć każdy jego cios, ale on po moim czystym trafieniu będzie całował deski - zapowiada Mollo, który w przeszłości boksował także m.in. z Arturem Szpilką i Andrzejem Gołotą.

Na gali w Szczecinie kibice zobaczą także w ringu m.in. Michała Syrowatkę, Kamila Szeremetę, Pawła Stępnia oraz Kamila Młodzińskiego, który skrzyżuje rękawice z Tomaszem Królem.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

- Faworytem jest Mollo, takie są fakty - przekonuje bokserski ekspert Janusz Pindera w swoim najnowszym wpisie dla Polsatsport.pl. Pindera w tekście analizuje m.in. zaplanowany na 25 lutego rewanż Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) z Amerykaninem Mike'm Mollo (21-6-1, 13 KO).

- Nigdy nie byłem szczególnym zwolennikiem talentu Krzysztofa Zimnocha, i nic się pod tym względem nie zmieniło, ale nie skazywałbym go przedwcześnie na klęskę, jak czynią to ci, którzy nie dają mu w tej konfrontacji żadnych szans. Mam oczywiście świadomość, że prawdopodobieństwo kolejnej porażki jest duże, ale potrafię sobie też wyobrazić inny scenariusz - zaznacza Pindera.

Rok temu Zimnoch został sensacyjnie znokautowany przez Mollo już w pierwszej rundzie. Dla Polaka była to pierwsza porażka na zawodowych ringach.

- Bez względu jednak na to co pokaże twardy i bezkompromisowy Amerykanin, walka rozegra się w głowie Zimnocha. Jeśli zachowa spokój i koncentrację, jeśli jego nowy trener stanie na wysokości zadania, a on sam nie da się stłamsić w kilku pierwszych rundach, to wszystko jest możliwe. Nawet wygrana przed czasem. Ale faworytem jest Mollo, takie są fakty. Tyle, że ja nie skreślam Zimnocha, tak jak niektórzy, już przed pierwszym gongiem - podsumowjuje Pindera.

Obaj pięściarze kończą swoje przygotowania do pojedynku. Zimnoch formę szlifuje w Londynie, z kolei Mollo trenuje w Chicago. Do Polski obaj przylecą na kilka dni przed walką.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >> 

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze