Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

Krzysztof Włodarczyk

Dziś o godzinie 18-tej z warszawskiego Okęcia w 24-godzinną podróż do Australii wyruszył Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO. 30 listopada w australijskim Perth "Diablo" bronił będzie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC, krzyżując rękawice z Danny Greenem (34-1, 27 KO).

Już wkrótce na ringpolska.pl ostatnie rozmowy na polskiej ziemi z zawodnikiem 12 round KnockOut Promotions i jego trenerem Fiodorem Łapinem. W najbliższych dniach na ringpolska.pl także australijski videoblog "Diablo" czyli ostatnie odliczanie przed konfrontacją z "Zieloną Maszyną".

Add a comment

Danny GreenJuż 30 listopada w australijskim Perth, faworyt miejscowej publiczności Danny Green (31-4, 27 KO) stanie do walki z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO), próbując odebrać Polakowi  należący do niego pas mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej. Dla Greena  pojedynek będzie doskonałą okazją do zatarcia nie najlepszego wrażenia, jakie 38-letni pięściarz pozostawił po sobie w ostatnim, przegranym, starciu z Antonio Tarverem.

- Wielu znakomitych pięściarzy przegrywało przed czasem, a później udanie powracało na ring. Mam nadzieję, że ze mną będzie podobnie. Przez nokaut przegrywali Lennox Lewis czy Oscar De La Hoya. Chcę udanie wrócić po tej przykrej porażce, jaka mnie spotkała, i udowodnić swoją wartość przeciwko najlepszemu zawodnikowi kategorii junior ciężkiej na świecie - powiedział "Green Machine".

Australijski bokser podkreślił także, że docenia klasę swojego najbliższego rywala i zdaje sobie sprawę z tego, iż 30 listopada czeka go w ringu trudne zadanie. - Włodarczyk został wybrany dlatego, bo ma w posiadaniu mistrzowski pas WBC. To ciągle młody, bardzo silny fizycznie, dysponujący mocnym ciosem zawodnik. Ma europejski styl boksowania, a to oznacza, że jest też bardzo dobry w defensywie - stwierdził Green, dodając: - To może być twardy, fizyczny pojedynek, muszę być bardzo skoncentrowany, panować nad emocjami, walczyć sprytnie i mądrze. Wierzę, że ta noc będzie dla mnie zwycięska, ale trzeba pamiętać, że to pojedynek bez wyraźnego faworyta, gdzie każdy z nas ma 50% szans na wygraną.

Add a comment

Radosław Leniarski: Twój promotor mówi, że biłeś sparingpartnerów, aż się kurzyło. Trener wypowiadał się ostrożniej. Jak było?
Krzysztof Włodarczyk: Rozkręcałem się z dnia na dzień, z początku szło ciężko. Potem złapałem formę - szybkość i siłę. Na koniec czterech wchodziło do ringu, po trzy rundy każdy. Dawałem sobie radę.

Pierwszy raz wyjeżdżasz tak daleko, aby walczyć z tak trudnym przeciwnikiem. Dotąd jak już wybrałeś się za ocean, to bić tzw. kelnerów.
To spore wyzwanie. Po pierwsze dlatego, że daleko. Po drugie, zawsze jest ryzyko walki na terenie rywala, czyli w paszczy lwa. Ale chcę udowodnić sobie i innym, że umiem wygrywać nie tylko w Polsce, gdzie jak wiadomo, ściany pomagają. No i ważne, że do zarobienia są porządne pieniądze, choć nie kokosy. Ale jeśli pojedynek zakończy się zwycięstwem, mam widoki na przyszłość - wygrana umieści mnie wyżej, pozwoli walczyć o naprawdę wielkie honorarium.

Daleko od Polski, czyli daleko od dużych oczekiwań. W Polsce nawet za zwycięstwa - nieprzekonujące - można dostać burę od kibiców na internetowych forach.
Dla miejscowych gwiazdą jest Danny Green, to zdejmuje ze mnie trochę napięcia. Ale nie zapominajmy, że lecę tam jako mistrz WBC, czyli najbardziej prestiżowej organizacji w boksie. Jadę robić porządek przy okazji robienia tego, co najbardziej kocham - boksowania.

Ile wiesz o rywalu? 
Szybki i dynamiczny, nie cofa się przed bijatyką w ringu. Jest agresywny, nie pokazuje słabości. Ma siłę w pojedynczym ciosie, choć przywędrował z niższych wag. Bilans nokautów też coś mówi - Green wygrał pierwsze 15 pojedynków przed czasem [i 27 z 31 zwycięskich walk]. Nie musi walić 30 razy w głowę, aby znokautować. Wystarczy raz i gość leży. Ale to nie dotyczy mnie. Ja też mam sporo atutów. I malutkie minusy, bo nikt nie jest idealnym pięściarzem. Zasadniczo chodzi o to, aby plusy wydobyć. Żeby plusy przysłoniły minusy. Add a comment

Czytaj więcej...

Krzysztof WłodarczykAngelo Hyder, trener Danny'ego Greena (31-4, 27 KO) uważa, że Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) będzie najbardziej wymagającym rywalem w karierze Australijczyka. Stawką zaplanowanej na 30 listopada walki Green - Włodarczyk jest należący do Polaka pas WBC wagi junior ciężkiej.

- Im większe ryzyko, tym większa nagroda. Walka z Włodarczykiem to ogromne ryzyko, ale chcieliśmy je podjąć. Jako trener Greena nie chciałem, żeby walczył z kimś dwa poziomy niżej. To jest walka jakiej potrzebuje - mówi Hyder.

- Włodarczyk to największe wyzwanie w karierze Greena. Walczymy z pięściarzem, który w ringu potrafi praktycznie wszystko, a do tego dysponuje niezwykle mocnym ciosem - zakończył szkoleniowiec Australijczyka.

"Diablo" obecnie przebywa na obozie przygotowawczym w Wiśle, a pod koniec tygodnia wraz ze sztabem trenerskim oraz promotorami wylatuje do Perth, gdzie odbędzie się pojedynek.

Add a comment

Andrzej WasilewskiPrzegląd Sportowy: Powoli kończycie przygotowania do zaplanowanej na 30 listopada w australijskim Perth walki z Dannym Greenem i...
Andrzej Wasilewski: I wszystko przebiega wzorcowo. Krzysiek poddał się reżimowi treningowemu, ma świetnych sparingpartnerów. Łącznie było ich czterech, a obecnie dopinam kwestie piątego, który będzie nam potrzebny już w Australii.(...)

Co będzie dalej, jeśli wygracie? Trener Fiodor Łapin mówił mi, że najlepsza byłaby walka unifikacyjna.
AW: Nie ma na razie dalszego planu, ale rzeczywiście najprawdopodobniej będziemy szukać unifikacji. Do tej pory wybieraliśmy dobrowolne obrony, ale trzeba pamiętać, że one służą w boksie zawodowym zarabianiu pieniędzy. (...)

W Australii Włodarczyk dobrze zarobi? To będzie rekordowa gaża w jego karierze?
AW: Tak. Zarobi kilka razy więcej niż w Polsce. To może być bardzo opłacalny wyjazd. Plan jest prosty – jedziemy, wygrywamy, zarabiamy.

Więcej we wtorkowym "Przeglądzie Sportowym".

Add a comment

Włodarczyk

30 listopada na ringu w Perth Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) bronił będzie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC w konfrontacji z Danny Greenem (31-4, 27 KO). Zdaniem Andrzeja Fonfary, który jest jednym ze sparingpartnerów Greena, w polsko-australijskim starciu trudno jest wskazać wyraźnego faworyta.

- Szanse są jak 50 na 50 i wydaje mi się, że kto będzie miał lepszy dzień, ten wygra - ocenia czempion NABO wagi półciężkiej, dodając, że nie może zdradzić większych szczegółów z sali treningowej "Zielonej Maszyny".

- Umówiłem się z Dannym, że nie będę nic mówił na temat sparingów, ale nie czuję się na nich słabszy. Sparingi są OK, Danny jest szybki jak na swój wiek i nieraz ma mocne uderzenie - opowiada Andrzej Fonfara, który już raz imitował "Diablo" podczas sparingów z przedostatnim rywalem polskiego mistrza Jasonem Robinsonem.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

Już w najbliższą sobotę Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) wyruszy w trwającą łącznie 24 godziny podróż do Australii, gdzie 30 listopada na gali boksu w Perth stoczy pojedynek w obronie tytułu mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej, krzyżując rękawice z idolem miejscowych kibiców Danny Greenem (31-4, 27 KO).

- Jadę do jaskini lwa, ale jadę tam z dużym kalibrem, by tego lwa ustrzelić. Green na pewno podejmie otwartą walkę, a ja jestem na taką walkę nastawiony - mówi popularny "Diablo", zapewniając jednocześnie, że ostatnich dziesięciu dni przed pojedynkiem nie zamierza spędzić, podziwiając uroki Australii. - Nie lecę tam na wycieczkę, mam klapki na oczach, liczy się tylko walka! - deklaruje.

Obecnie Włodarczyk kończy na zgrupowaniu w Wiśle ostatnie serie sparingów, których ślady dobrze widać na twarzy pięściarza. - Taka to jest praca. Mechanik się ubrudzi, ja mam takie urazy - komentuje ze uśmiechem obcierki na policzkach jedyny obecnie polski mistrz świata. 

Add a comment

Danny Green

30 listopada w australijskim Perth idol miejscowej publiczności Danny Green (31-4, 27 KO) stanie w ringu naprzeciw polskiego mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). Green, który w swoim dorobku ma już mistrzowski pas zdobyty w kategorii półciężkiej, przekonuje, że starcie z "Diablo" będzie dla niego największym wyzwaniem w zawodowej karierze.

- Włodarczyk to prawdopodobnie najlepszy junior ciężki na świecie. Po tym jak Steve Cunningam stracił swój tytuł trzeba przyznać, że ten facet jest najmocniejszy - ocenia "Green Machine", dodając, że puścił już w niepamięć niedawną przegraną z Antonio Tarverem. - Teraz liczę na zwycięstwo i będzie to moje najwspanialsze zwycięstwo.

Green dla ringpolska.pl: "Włodarczyk nie wie, co go tutaj czeka. Będzie w szoku!" >>

- Im większe ryzyko, tym cenniejsza nagroda - podsumowuje krótko swoją sytuację przed listopadową konfrontacją z czempionem znad Wisły 38-letni Australijczyk.

Add a comment

Danny Green

Niecałe trzy tygodnie pozostały do walki pomiędzy mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (45-2-1, 32 KO) oraz Dannym Greenem (31-4, 27 KO). Australijczyk przygotowując się do walki z „Diablo” sparował z Andrzejem Fonfarą, ale nie obawia się, że Polak przekaże jego największe tajemnice do wrogiego obozu.

- Nie znam polskiego, więc nie wiem z kim Fonfara rozmawia przez telefon i co im mówi. Jeśli konsultuje się z Włodarczykiem i opowiada co dzieje się na sparingach, to raczej nie przekazuje dobrych wieści. Zwłaszcza jeśli opowie o tym co się stało w sobotę. Wtedy ten młody człowiek zebrał wielkie lanie. Ogólnie był jednak dobrym sparingpartnerem i bardzo dużo mi pomógł – mówi Green.

- Jeśli mam w obozie szpiega, który przekazuje informacje mojemu rywalowi, to mogę na tym tylko skorzystać. Jeśli oni zastanawiają się nad tym co ja robię, zamiast zająć się własną pracą, to ja na tym zyskuję – twierdzi Australijczyk, który w przeszłości zdobywał mistrzowskie pasy w dwóch kategoriach wagowych.

Pojedynek Green – Włodarczyk odbędzie się 30 listopada w Perth.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

Już 30 listopada w australijskim Perth Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 3 KO) stanie do trzeciej walki w obronie tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC, krzyżując rękawice z faworytem gospodarzy Danny Greenem (31-4, 27 KO). Znający doskonale "Diablo" z sali treningowej Paweł Kołodziej przewiduje, że wbrew typom bukmacherów to Polak wyjdzie zwycięsko z mistrzowskiej konfrontacji.

- Głównym atutem Krzyśka będzie przewaga warunków fizycznych - ocenia Kołodziej, który w sobotę sam wejdzie między liny, by zmierzyć się w pojedynku o pas WBA International z Argentyńczykiem Mauro Ordialesem. - Jak wszyscy wiemy, Krzysiek dysponuje naturalną siłą i liczę, że fajnie sobie tę walkę poukłada w głowie. Green nie potrafi schodzić na boki, cofa się w linii prostej, myślę, że będzie pasował Krzyśkowi i w końcu w którejś tam rundzie Green poczuje zmęczenie, Krzysiek zacznie lokować celne ciosy na jego głowie i tułowiu i przełamie go.

- Myślę, że Krzysiek wygra w końcowych rundach przez nokaut - typuje ostateczie Paweł Kołodziej.

Add a comment